Co nowego w strukturach powietrznych po 15 grudnia?

Elastyczne struktury powietrzne w FIR Warszawa, źródło: ais.pansa.pl

Od 15 grudnia 2011 roku, obowiązują nowe definicje oraz zasady poruszania się w pobliżu granic wybranych struktur przestrzeni powietrznych. Zostały one szczegółowo opisane w zmianie AIP AIRAC AMDT 118 dostępnej na stronie Eurocotrol-i (logowanie do systemu wymaga bezpłatnej rejestracji).

Poniżej prezentujemy skrócony wyciąg z wprowadzonych zmian. Niniejsze opracowanie prosimy potraktować jedynie jako zachęte do zapoznania się z oficjalnym źródłem informacji jakim jest AIP Polska.

AIP POLSKA
ENR 2.2.2 Strefy czasowo wydzielone (TSA), strefy czasowo rezerwowane (TRA), trasy dolotowe do stref (TFR) oraz rejony ćwiczeń (EA).

Informacje mają charakter TYLKO ORIENTACYJNY! dlapilota.pl nie bierze ŻADNEJ odpowiedzialności za ewentualne błędy w niniejszej interpretacji. Informacje operacyjne należy sprawdzić we WSZYSTKICH OFICJALNYCH publikacjach!

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus

Komentarze

Chłopy, INOP - y to definicja historyczna z czasów PRL - u, ale wam zostało. Jak niektórym dziennikarzynom ,,awionetka''. Od 2003 roku, obowiązuje określenie Instrukcja Operacyjna, bez względu, czy chodzi o instrukcję operacyjną lotniska, lądowiska, czy przewoźnika. Świątecznie pozdrawiam.

... co nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o meritum sprawy, czyli to, że INOP, ptfu - instrukcja operacyjna jest dokumentem o ograniczonym dostępie dla pilotów z zewnątrz i nie powinna wykraczać (jeśli chodzi o to do czego piloci powinni się stosować) poza powszechnie dostępne publikacje, takie jak AIP.

Nie pamiętam jak dawno sformułowano dość oczywiste prawdy:
1. nie psuje się tylko to, czego nie ma,
2. każda komplikacja systemu jest przede wszystkim nową możliwością popełnienia błędu.
Wniosek - naprawdę sprawnie działają systemy maksymalnie proste, pozbawione zbędnych udziwnień i komplikacji, czyli - wara prawnikom od przepisów lotniczych! Durne precyzowanie rzeczy oczywistych prowadzi najpierw do dyskusji typu "czy AIP jest prawem" a potem do problemów z podjęciem najprostszych, wydawało by się, decyzji.

Ale pod to można podciągnąć wszystko, skutecznie dążąc do absurdu, zamiast mieć korzyści z doprecyzowania spraw.
Bo z kolei skoro AIP nie jest prawem, to czy muszę na Babicach latać po tym dziwnym kręgu, czy mogę chrzanić wszystko i latać jak mi się podoba?
Czy krąg Babic też trzeba wpisać np do DOC4444?

Jak latasz na Babicach to powinieneś zapoznać się z INOP-em, a tam masz jasno opisaną procedurę wielokątnego kręgu;-). Dziwię się jak latasz na lotnisku, którego dokumentacji nie znasz. A tak dla słabszych, INOP to Instrukcja Operacyjna opracowana przez zarządzającego lotniskiem. Chrzanić możesz wszystko tylko po kolejnym telefonie od mieszkańców na AFIS, któryś z lotów może być Twoim ostatnim na Babicach.

INOPy są wewnętrznymi "wydawnictwami" służb ruchu lotniczego. Jak mam się więc zapoznać z INOPem Babic nie stacjonując na Babicach, a tylko chcąc tam przylecieć?
To obowiązuje w Polsce AIP Polska, czy nie obowiązuje?

Ale bzdety piszesz. Po pierwsze instrukcje operacyjne nie są wewnętrznymi "wydawnictwami" służb ruchu lotniczego tylko LOTNISKA (instrukcje dla SRL są w instrukcjach dla SRL a nie w instrukcji lotniska, ewentualnie może znaleźć się o nich małe co nie co). ZAPAMIĘTAJ TO SOBIE.
Po drugie. Po to są telefony, faksy i mail'e żeby ewentualnie uzyskać informacje z instrukcji lub poprosić o wysłanie aktualnej na mail'a celem zapoznania się (czasem niektórzy umieszczają ja na swojej www). DLA CHCĄCEGO NIE MA NIC TRUDNEGO. A Ty chyba straszny leniuszek jesteś.
Po trzecie skończcie z tym INOP. INOP to nie jest, jak powszechnie się używa, instrukcja operacyjna. INOP - inoperative - nieczynny (Doc 8400, jak już tak rzucamy doc'ami - a propos 4444).

A słyszałeś o INOP APP, INOP ACC, czy INOP FIS?
Nie słyszałeś.
[i nie chodzi tu o inoperative]
Założeniem tych dokumentów jest regulowanie spraw codziennego funkcjonowania tych służb, ale z nastawieniem na to, że to, co tam jest spisane, nie może wykraczać poza to, co pilot przygotowując się do lotu może znaleźć w DOCach czy AIP.
Dlatego, że dokumenty te (INOPy) nie są udostępniane na zewnątrz.
Bo oczywistym jest, że pilot nie mając dostępu do tych zapisów nie zastosuje się do zawartych tam postanowień. A zakładanie, że się zastosuje byłoby co najmniej naiwnością.
No więc czy niemiecki pilot lecący do Masłowa, Grądów czy Babice ma szanse dostać na swojego maila napisanego po angielsku odpowiedź z instrukcją operacyjną tego lotniska w wersji angielskojęzycznej?
Wątpię.
Jaki zatem sens zapisywać tam coś, co nie będzie dostępne w ogólnie przyjętym na świecie standardzie, czyli w AIP?

Tak się składa, że te INOP'y APP czy TWR mogę codziennie oglądać w intranecie PAŻP. A mowa było o instrukcja lotnisk (przeczytaj wyżej) więc nie zmieniaj tematu. Po drugie rozmowa jest na polskim portalu internetowym więc mówimy i piszemy po polsku, a co za tym idzie Pan Polak chciał narzekał na to, że nie ma go na Babicach więc skąd może znać instrukcję operacyjną lotniska. Stąd moja odpowiedź. Także nie odwracaj kota ogonem i już nie pisz więcej.

Ty możesz jako pracownik PAŻP (ale tylko będąc w pracy). Pilot nie może. Nie ma dostępu do PAŻPowego intranetu. Nie możesz tam więc mieć zapisów, które zobowiązywałyby do czegokolwiek pilota i czym wykraczałyby poza to co pilot znaleźć może w DOCach i AIP.
Przyjmij do wiadomości, że na (te przykładowe) Babice też przylatują piloci z zagranicy, którzy nie mają pojęcia o tym, że oprócz zapisów w AIP jest jeszcze jakaś instrukcja operacyjna lotniska, która wymaga od pilota czegoś więcej niż jest to podane w AIP.

Zapomniałem jeszcze dodać, że w AIP VFR chyba jest wszystko na temat kręgów (bo od tego zaczęło się) jakie należy budować. Jak nie masz aktualnego to polecam prenumeratę, która nie jest tak strasznie droga.

Nie do końca - dyskusja jest na bardziej abstrakcyjny temat: czy AIP jest prawem i jakie są tego konsekwencje.
Po drodze było o zasadności publikowania czegokolwiek w zapisach niedostępnych dla pilota (zwłaszcza anglojęzycznego), takich jak instrukcja operacyjna (na przykładzie Babic).

Pisałem żebyś nie zbaczał z tematu. Rozmowa była o polskich pilocie w Polsce a nie jakaś zagranica i skończmy z tym. Pilotów nie powinny interesować instrukcje APP czy ACC tylko instrukcje lotnisk więc nie wiem po co to piszesz. Po drugie, a może już po n-te, to po jaką cholerę porty lotnicze mają instrukcję operacyjną w języku polskim i angielskim? Po to, żeby jakikolwiek operator mógł poczytać sobie szczegóły, bo w AIP całej instrukcji nie da rady zawrzeć. Poza tym nikt nie zabrania takim Babicom czy innym GA o mniejszym ruchu stworzyć angielskiej wersji instrukcji i wszystko będzie GIT.

Od kiedy Polska jest w Schengen nie ma sensu rozmawiać ograniczając się do pilota polskiego.
Rozmawiamy tu o instrukcjach operacyjnych małych lotnisk (Babice to wśród nich gigant), które są potrzebne w pierwszej kolejności ULCowi by mógł klepnąć że latanie w danym miejscu odbywa się legalnie.
Realnie na sprawę spoglądając - nie ma szans na wersje angielskojęzyczne tych dokumentów. Takie są polskie realia.
Zatem wymaganym standardem zachowania się pilota w rejonie danego lotniska powinno być AIP, które rozwiązuje problem dostępności informacji dla obcokrajowców.

Proponuje skończyć z tym delikwetem rozmowe bo on zyje ciagle w realiach PRL i jeszcze do niego nie dotarło co to Schengen, mam nadzieje ze nie ma nic wspolnego z tworzeniem regulacji dla lotnictwa

Tak się składa, że nie żyje w realiach PRL'u jak Ty. Przy tworzeniu prawa nie raz brałem udział i czasami opiniuje jakieś rozp. itp. i wież mi, że chciałem nie jedną rzecz uprościć lub przystosować do realiów. Niestety są jeszcze takie dinozaury i betony jak ..., zresztą nieważne, że nie da rady przeskoczyć niektórych rzeczy.

To PRL wraca czy moze jakis nowy Bangladesz tu montują. Kretyńskie regulacje (lub raczej ich brak) doprowadziły do typowej dla krajów Afrykańskich (i to raczej XXw) katastrofy w 2010

Ktoś tych kretynów rozliczy czy może dalej zgodnie z ruską szkołą będą tworzyć takie idiotyzmy do interpretacji przez 1,5 roku a nie do interpretacji pilota przed lotem?

Lot wojskowy?
Lot cywilny?
czytać AIP?
czytać INOP?

a o co chodzi? żeby tak czy owak można było zjebke dostać! PRL!

A propos PRL, to pobladłem czytając "IFR a la PRL" w grudniowym PLAR. Włos się na głowie jeży...

Taa najlepsze to odręcznie przerysowywanie mapek do IFR, bo jeden jedyny Jeppesen był tak cenny, że głównie w kasie pancernej spoczywał...
To trochę tak jak teraz z papierowym AIP Polska, które niemałą kasę kosztuje...

To jest właśnie niepojęte że po 20 latach KOMUNA ŻYJE np w lotnictwie Państwowym

UWAGA może być niebezpiecznie!!!!!!!

Powyższa publikacja została wydana bez wprowadzenia odpowiednich zapisów w porozumieniach z wojskiem, stosownych zmian w instrukcjach i programach szkolenia wojskowego i cywilnego personelu lotniczego. Nie przeszkolono personelu lotniczego zarówno cywilnego jak i wojskowego. Nie uruchomiono tzw. zmiany operacyjnej zgodnie z wewnętrznymi przepisami PAŻP, która zharmonizowałaby wszystkie niezbędne aspekty.

Czy PAŻP zapewniła, aby wojskowy personel lotniczy był przeszkolony z różnic w wykonywaniu lotów wewnątrz TSA, TRA, EA, TFR???? Czy PAŻP zapewnia, że wojsko będzie wykonywało loty według nowych zasad? Np. że każdy pilot i nawigator ma świadomość, że w zależności od wysokości lotu będzie musiał utrzymywać różną wartość bufora pionowego? Ani jeden ani drugi nic o tym nie wie, bo nie muszą czytać AIP aby wykonywać loty w TSA.

Czy dojdzie do katastrofy lotniczej cywila z bojowym samolotem???

Jak to nie muszą szytać AIP? Wszystkich pilotów i służby obowiązuje czytanie AIP i bycie na bieżąco ze zmianami.
Chyba PAŻP nie musi tłumaczyć stronie wojskowej na czym polega latanie w TSA, TRA itp i jakie są między nimi różnice. W końcu te strefy już są w Polsce ładnych parę lat i zdumiewające zdaje się być to, że wojsko o tym nie wie.
A jak nie wie, to niech się wreszcie dowie - w grudniowym Przeglądzie Lotniczym jest łopatologiczny artykuł na ten temat.

Tu akurat się nie zgodzę, wojskowi piloci nie muszą czytać AIP (choć często to robią dla własnej potrzeby chęci posiadania tej wiedzy). AIP muszą znać ich dowódcy, którzy wydają im rozkazy i zadania. Widział by ktoś, aby jakiś pilot MiG'a lub "efa" wsiadł w maszynę i poszedł tak sobie polatać?? Wątpię!! Piloci wojskowi wykonują rozkazy dowódców, a oni muszą wiedzieć, czy można tam pilota posłać, aby wykonał zadanie i zapewnić każdemu bezpieczeństwo wynikające z przepisów wojskowych i cywilnych.

NIEBO JEST DLA KAŻDEGO!!

Ręce mi opadły jak to przeczytałem. Dowódca rozkazuje, a on musi wykonać - buahahaha. Dlatego w wojsku jest tak jak jest, czyli chó.... A jak dowódca pomyli się? Takie piep.... w bambus. To tak jakby kazali kierowcy tira lub autobusy jechać tam i siam i już. A kierowca nie musiałby znać przepisów drogowych. JAJA sobie robisz?

Strefy są nawet dłużej niż kilka lat, wszyscy o tym wiemy. Natomiast zmieniono zasady lotów wewnątrz stref. I tego bez zgody wojska, bez odpowiedniego przygotowania personelu lotniczego, wyłącznie poprzez publikacje w AIP nie można robić. Mam nadzieję, że jednak wykonano te prace

Ale lotników cywilnych nie przygotowuje się w ten sposób, a przecież im też zmieniły się zasady. Ich informuje się przez AIP.
Paranoją by było zapisywanie w wojskowym regulaminie: "każdy lotnik przed lotem ma obowiązek zapoznania się z przepisami i informacjami dotyczącymi przestrzeni powietrznej". Przecież to oczywiste, że trzeba śledzić zmiany w AIP.
Następnym krokiem by było w regulaminie zapisać punkt "każdy lotnik w czasie służby ma myśleć"...
Czy w wojsku wszyscy muszą być prowadzeni za rączkę? Czy nie ma tam osób odpowiedzialnych za wprowadzanie zmian (nowych kartek) do AIP? Czy taka osoba nie może poinformować innych, którzy korzystają z tego samego AIP, że zmienia się coś, co ich dotyczy.
Tak to działa w lotnictwie cywilnym. I wszystko gra.

Nie widzi Pan problemu? A szkoda. AIP nie jest i nie może być źródłem prawa. Niby co się zmieniło dla lotników cywilnych? A szczególnie powyżej 290 w TSA bo o tym facet pisze.

AIP nigdy nie było źródłem prawa. Ale trudno też oczekiwać by w prawie lotniczym umieszczano opis lotnisk, tras dolotowych, czy też przestrzeni powietrznej (a więc też informacje o strefach).

Widzę, że to nie jest kwestia widzenia problemu ale jego rozumienia. Patrz także wypowiedź o odpuszczeniu sobie 500/1000ft wewnątrz stref. Trzeba rozmawiać z użytkownikami przestrzeni powietrznej przed wprowadzaniem zmian. Natomiast tam gdzie jest wymagane (moim zdaniem w tym przypadku jest) należy zawierać porozumienia. Argumenty typu: niech se poczytają w Przeglądzie Lotniczym lub w AIP Polska albo że strefy nie są publikowane w Prawie Lotniczym są dla mnie po prostu śmieszne. Lotnictwo należy traktować poważnie. Lekceważenie częstą jest przyczyną tragedii. Pamiętajmy o tym. Dziękuję za dyskusję.

To niech ci co latają w tych strefach odpuszczają te 500/1000 feet. Ktoś skomplikował temat na maxa, bo okazuje się że to co jest na mapie jest nic nie warte.