Przejdź do treści
Źródło artykułu

Unikatowa flaga do zobaczenia TYLKO 2 maja w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie

W sobotę, 2 maja, będziemy obchodzić Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Z tej okazji Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie zaprezentuje wyjątkowy eksponat, unikat na skalę światową – flagę lotniczą z okresu II wojny światowej, która jest najprawdopodobniej jedną z największych zachowanych tego typu flag.

2 maja, w Hangarze Głównym Muzeum Lotnictwa Polskiego zostanie wywieszona oryginalna flaga lotniskowa Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii z czasów II wojny światowej. Ma ona imponujące wymiary 350 × 170 cm – podczas gdy flagi tego typu zazwyczaj nie przekraczają 150 cm długości. Jest to prawdopodobnie jedyna tak duża flaga zachowana do obecnych czasów.

Materiał i metoda wykonania nie pozostawiają wątpliwości co do jej oryginalności. Są to dwa zszyte ze sobą pasy materiału: biały i czerwony, zakończone tzw. jaskółczym ogonem. Na białym pasie widnieją ręcznie namalowane symbole: szachownica lotnicza oraz godło narodowe. Wyraźne ślady wieloletniego użytkowania i liczne cerowania są niemym świadectwem jej prawdziwej, wojennej służby.

Na co dzień flaga jest bezpiecznie przechowywana w magazynie Muzeum w celu ochrony przed zniszczeniem i nie jest dostępna na wystawie stałej. Dlatego zbliżający się 2 maja to JEDYNY dzień w roku, kiedy można będzie zobaczyć ją na żywo.

Świadek służby nad Anglią i przyjazd do Polski

Flagi lotnicze Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii towarzyszyły polskim lotnikom na alianckich lotniskach przez całą wojnę. Oznaczały strefy operacyjne, pod którymi służyli Polacy, w walce o wolną Europę. Do dziś przetrwało zaledwie kilka takich eksponatów, przechowywanych w muzeach w Polsce i Wielkiej Brytanii.

Historia powrotu tej flagi do Polski jest równie niezwykła, jak ona sama. Podczas zjazdu Stowarzyszenia Polskich Lotników na Zachodzie w Londynie w 1995 roku, płk pil. Józef Brudnicki i ppłk pil. Szczepan Kurpisz trafili na strych Klubu Pilota. Jak wspominał sam ppłk. Kurpisz była tam: „rupieciarnia, totalna rupieciarnia”. To właśnie tam, wśród zapomnianych przedmiotów, odnaleźli dwie flagi lotnicze. Nie wahali się. Obie powędrowały do kraju w walizkach. Flagę, którą zobaczycie 2 maja, przekazała Muzeum Pani Alina Brudnicka, żona płk. pil. Józefa Brudnickiego i wieloletnia darczyńczyni zbiorów Muzeum.

Poniżej niezwykle przejmujący wywiad z ppłk. pil. Szczepanem Kurpiszem, który zdradza kulisy odnalezienia flagi i przemytu do Polski.

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony