Skrzydlata Polska 05/2019 już w sprzedaży

Skrzydlata Polska 05/2019

Majowa Skrzydlata Polska już w drodze do prenumeratorów i salonów prasowych.

W numerze polecamy:

MAX-ymalna porażka Boeinga
10 marca 2019 r. ok. 05:44 UTC, Boeing 737 MAX 8 Ethiopian Airlines, noszący znaki rejestracyjne ET-AVJ, wykonujący regularny międzynarodowy lot pasażerski z Addis Abeby do portu Joma Kenyatta w Nairobi w Kenii, krótko po starcie rozbił się w pobliżu Ejere, ok. 52 km na południowy wschód od macierzystego lotniska. W wyniku zderzenia z ziemią samolot został zniszczony. Na jego pokładzie znajdowało się 149 pasażerów i 8 członków załogi, będących obywatelami 35 państw. Wszyscy zginęli na miejscu.

Oblot kompozytowego giganta
W sobotę, 13 kwietnia br. na lotnisku Mojave Air and Space Port w Kalifornii piloci Evan Thomas i Chris Guarente wykonali pierwszy lot największym na świecie samolotem kompozytowym Scaled Composites Model 351 Stratolaunch. Pod względem rozpiętości skrzydeł, wynoszącej nieco ponad 117m, jest to też największy samolot w historii lotnictwa. Gigant ten przeznaczony jest do przenoszenia rakiet, które po odpaleniu w powietrzu będą zdolne wynosić komercyjne ładunki na orbitę okołoziemską.

Pierwsze 10 lat polskich Herculesów cz. II
Dostawy samolotów C-130E otworzyły przed polskim lotnictwem zupełnie nowe możliwości transportowe, których nie miało ono nawet w swojej szczytowej formie za czasów zimnej wojny, gdy dysponowało zaledwie dwoma porównywalnymi z Herculesami Anami-12B, przy czym jeden z nich rozbił się w Libanie w 1977 roku, a drugi został sprzedany w 1995 roku. Nawet pomimo swojego wieku, C-130E dysponują bowiem znacznie większymi możliwościami transportowymi i osągami niż dwusilnikowe C295M.

Sukces mimo porażki?
Od 22 lutego do 11 kwietnia br. niemal cały świat śledził misję izraelskiego próbnika księżycowego Beresheet. Ostatecznie niewielki lądownik rozbił się na księżycowym Morzy Jedności, ale misji bynajmniej nie uznano za nieudaną. Dlaczego Beresheet wywołał tak wielkie zainteresowanie i nieskrywaną sympatię praktycznie na całym świecie – sygnały poparcia docierały nawet z krajów arabskich, tradycyjnie wrogich wobec Izraela? Fenomen popularności tej misji bierze się głównie stąd, że nie jest to inicjatywa agencji rządowej, lecz przedsięwzięcie prywatne, przeprowadzone przez grupę entuzjastów kosmicznych.

Lotnicze Vadsø
Podróżowanie na północy Norwegii nigdy nie było łatwe. Obecnie nie ma już co prawda konieczności wypatrywania śnieżną zimą wystających ponad pokrywę śnieżną pali wyznaczających szlak pocztowy, ale drogi nadal wyznaczane są zimową porą nie tyle przez odśnieżoną (rozwiązanie nie stosowane) lub wyjeżdżoną (zbyt mały ruch) lecz fluorescencyjne pomarańczowe żerdki. Poza tym drogi biegnąc brzegami fiordów są kręte i sporadycznie jedynie łączą dwa punkty na mapie w sposób najkrótszy (doskonale ilustruje to odległość drogowa i lotnicza między Vadsø a Kirkeness). Nie może zatem budzić zdziwienia fakt, że gdy awiacja już nieco okrzepła próbowano wykorzystać w komercyjnych przewozach na wysokich szerokościach geograficznych również samoloty. Preferowane były przy tym wodnosamoloty pływakowe i łodzie latające, gdyż nie wymagały budowy lądowisk, która to inwestycja w górzystym terenie wykluczałaby na lata – z uwagi na wielkość pochłoniętych środków – rentowność całego przedsięwzięcia.

Sukces w Nitrze
Polskim pilotom zagrały surmy zwycięstwa w grodzie kniazia Pribiny. W nitrze Polacy wygrali we wszystkich klasach. Piękny sukces przyniosły naszym pilotom szybowcowym tegoroczne zawody Pribina Cup w Nitrze. Do długiego łańcuszka zwycięstw kolejne ogniwko dorzucił Sebastian Kawa.

Zapomniany zwycięzca
Gdyby żył, 6 lutego 2019 r. ukończyłby 101 lat. W tym roku mija 35 rocznica jego śmierci. Kapitan Zdzisław Langhamer, pilot myśliwski Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, autor zwycięstwa powietrznego uznanego za 501., które to wydarzenie najczęściej jest w związku z nim kojarzone, po fali medialnego zainteresowania i należnych mu wówczas honorów, stopniowo zniknął z lotniczej sceny, osiedlając się po wojnie na angielskiej prowincji. Kim był?

Caudron odzyskuje dawny blask
Jeden z dwóch zachowanych na świecie samolotów myśliwskich Caudron Renault CR.714C1 jest poddawany rekonstrukcji w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Brakujące elementy kadłuba są odtwarzane z wykorzystaniem technologii druku 3D z wykorzystaniem jednych z największych drukarek addytywnych w Europie.

Polscy lotnicy nad Normandią
75 lat temu II wojna światowa weszła w końcowy etap. Jej szybkie i zwycięskie zakończenie zostało w dużym stopniu uzależnione od utworzenia "drugiego frontu", na który czekały okupowane narody Europy. Niebagatelną rolę w powodzeniu tego przedsięwzięcia miało odegrać lotnictwo sił sprzymierzonych. Nie zabrakło w nim również Polaków.

Zapraszamy do zapoznania się z fragmentem majowego wydania "Skrzydlatej Polski" na stronie: www.altair.com.pl

Źródło: Skrzydlata Polska
comments powered by Disqus