Przejdź do treści
Źródło artykułu

Nowe spadochrony dla mieleckich szybowników

Spółka Lotnisko Mielec wspólnie z samorządem Miasta Mielca po raz kolejny wsparło uczniów Mieleckiej Klasy Lotniczej V Liceum Ogólnokształcącego w Mielcu. Tym razem młodzi adepci lotnictwa otrzymali dwa nowe spadochrony, które będą wykorzystywane podczas lotów szybowcowych.

Cieszymy się, że kolejny sprzęt, kolejne zaplecze techniczne wspiera tę inicjatywę odbudowania  środowiska szybowcowego w Mielcu – mówi Jakub Cena, prezes spółki Lotnisko Mielec.

Uczniowie Mieleckiej Klasy Lotniczej są już praktycznie na półmetku szkolenia szybowcowego, które realizowane jest na mieleckim lotnisku.

Jesteśmy w dziesiątym dniu szkolenia Mieleckiej Klasy Lotniczej - szkolenia praktycznego na naszym pięknym lotnisku w Mielcu. Dzisiaj symboliczny gest, który ma podnieść bezpieczeństwo lotów - nowe spadochrony ratunkowe do szybowca, który też lotnisko nam zapewnia. To spadochrony, które mają zdatność do lotu przez 20 lat. Są świeże, piękne, nowe – mówi Tomasz Białek z Polskiej Fundacji Lotniczej, która realizuje szkolenie.

(fot. Marta Badowska)

Jak ważne jest wsparcie młodych adeptów lotnictwa na tym wczesnym etapie edukacji – podkreśla Krzysztof Szostak, zastępca prezydenta Mielca.

Wychodzimy od początku, od dolnego piętra. Żeby budować nasze lotnisko, żeby je rozwijać, trzeba mieć kadry. Kadry pozyskuje się przez to, że szkoli się młodzież albo pozyskuje się kadry z zewnątrz. My postawiliśmy na ten wariant, że chcemy szkolić młodzież i to nam się właśnie udało. Dzisiaj przekazujemy nowoczesne spadochrony. To jest kolejny etap do budowania potencjału, możliwości edukacyjnej i cieszy to, że głównie szkolimy młodzież z Mielca – wskazuje.

To ekwipunek niezbędny dla bezpiecznego, poprawnego wykonywania zadania pod nazwą szkolenie szybowcowe – podkreśla z kolei Jakub Cena, prezes spółki Lotnisko Mielec.

Nasza klasa lotnicza weszła już w etap szkolenia praktycznego. Od 20 lipca zaczęła zajęcia praktyczne. Jeden z uczestników wyleciał już nawet samodzielnie. Jesteśmy z niego bardzo dumni – relacjonuje.

(fot. Marta Badowska)

Doświadczony mielecki pilot, a obecnie także instruktor szybowcowy Mieleckiej Klasy Lotniczej – Wiesław Gwóźdź przyznaje, że jego grupie „idzie świetnie".

Z tego ziarna będzie świetny chleb. Jesteśmy już po półmetku szkolenia. Wszyscy są już niemalże samodzielni w swoich lotach. Wypełnimy oczywiście cały program, natomiast wszyscy są już na etapie, w którym bezpiecznie latają właściwie bez mojej pomocy. Przed nami jeszcze m.in. ćwiczenia sytuacji awaryjnych – dodaje.

Wiele z nas bardzo się cieszy, że miało szansę latać na szybowcach – przyznaje z kolei Krzysztof Szachniewicz, uczeń Mieleckiej Klasy Lotniczej. – Te szkolenia zmieniły niektórym z nas wgląd w to, jak faktycznie działa lotnictwo. Największą frajdą jest samo latanie. Dla mnie osobiście najciekawsze jest lądowanie. Właściwie potrafię już bez pomocy instruktora wykonać pełny lot – mówi przyszły pilot.

(fot. Marta Badowska)

O niewątpliwym szczęściu mogą mówić uczniowie Mieleckiej Klasy Lotniczej, którzy brali udział w dziesiątym dniu szkolenia szybowcowego. Ich poczynaniom przyglądał się bowiem Artur Kielak, utytułowany pilot akrobacyjny, wielokrotny mistrz Polski, mistrz igrzysk lotniczych w Dubaju, którego coraz częściej można zobaczyć i usłyszeć na mieleckim niebie w samolocie odrzutowym Aero L-39C Albatros. Ten wybitny pilot kilkukrotnie zaprezentował zresztą swoje umiejętności.

Aero L-39C Albatros pilotowany przez Artura Kielaka (fot. Marta Badowska)

(fot. Marta Badowska)

Fajnie jest zobaczyć młodych, ale też latające szybowce, na których szkoliłem się wiele lat temu i strasznie chciałem latać na takich samolotach, na których dzisiaj latam. Widać, że warto spełniać marzenia, warto za nimi podążać. Ja się świetnie bawię, a przy okazji mogę zainspirować kilka młodych osób – przyznaje Artur Kielak.

Lotnisko Mielec to dla mnie prawie jak dom. Coraz więcej tutaj latam. Wiele lat temu przejechałem tutaj na AeroCamp, który robiliśmy z Fundacją Biało-Czerwone Skrzydła. Teraz jestem tutaj coraz więcej. Mamy tutaj już cztery Albatrosy. Dzieje się coraz więcej i mam nadzieję, że będziemy się tutaj rozwijać z samolotami odrzutowymi – dodaje.

Mielecka Klasa Lotnicza i Artur Kielak na EPML (fot. Marta Badowska)

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony