Jerzy Bajan – wirtuoz pilotażu, który zwyciężył własne ograniczenia

Kapitan Jerzy Bajan przy samolocie RWD-9S "Jan Śniadecki" (fot. NAC/Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji)

– Był pilotem z krwi i kości – mówił o mistrzu akrobacji powietrznych Aleksander Gabszewicz, dowódca Dywizjonu 316 na antenie Radia Wolna Europa. Jerzy Bajan walczył w siłach myśliwskich w czasie II wojny światowej, mimo iż utracił władzę w jednej ręce.

Kapitan Jerzy Bajan przy samolocie RWD-9S "Jan Śniadecki", na którym zwyciężył w Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych Challenge 1934. (fot. NAC/Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji)        ►

4 maja 1901 urodził się Jerzy Bajan, pilot, kilkukrotny zwycięzca prestiżowych zawodów lotniczych,  od 1943 roku piastował funkcję faktycznego dowódcy polskiego lotnictwa myśliwskiego na Zachodzie.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zaledwie siedemnastoletni Bajan wstąpił do wojska. Jako jeden z "Orląt" walczył w obronie Lwowa. W trakcie wojny polsko-bolszewickiej służył w kawalerii i piechocie. Za stery samolotu przesiadł się w 1922 roku.

Podniebny ułan

Podczas służby w eskadrze myśliwskiej, jego pasją, którą doskonalił, stała się akrobacja lotnicza. Bajan stał się twórcą akrobacji zespołowej w Polsce – z Karolem Pniakiem i kpr. Mackiem sformował zespół nazywany „trójką Bajana”, prezentujący figury akrobacji na trzech samolotach myśliwskich PWS-A, których skrzydła były połączone ze sobą sznurami podczas lotu. Na maszynach produkcji polskiej brał udział w międzynarodowych zawodach, m.in. w prestiżowych Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych Challenge. Zwyciężył w ostatnich, rozgrywanych w 1934 roku, zawodach w tej serii oraz rok wcześniej w międzynarodowym zlocie gwiaździstym do Wiednia.

Wybuch II wojny światowej zastał Bajana w Dęblinie, gdzie pełnił stanowisko komendanta Szkoły Podchorążych Lotnictwa – Klasa Taktyczna w Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa. Tam został ranny i przysypany gruzem podczas bombardowania miasta 2 września, utracił władzę w lewej ręce.

Ponad ograniczenia

Po klęsce wrześniowej udało mu się przedostać do Francji (gdzie odbudowywał polskie siły powietrzne), a po jej upadku – do  Anglii. Ze względu na bezwład ręki, pełnił głównie funkcje sztabowe, ale dzięki specjalnie skonstruowanym haczykom, przymocowywanym do kończyny, był w stanie pilotować samolot i wykonywać loty bojowe w Dywizjonie 316.

Bajan, starszy od pozostałych pilotów o 10-15 lat wykazał, że jest nie tylko pilotem wyczynowym, ale też niezmiernie wartościowym pilotem bojowym. Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że on był przykładem dla nas, a nie my dla niego – podkreślał na antenie Radia Wolna Europa Aleksander Gabszewicz, dowódca Dywizjonu 316. – Jerzy Bajan latał zawsze w moim kluczu z numerem 2, jego zadaniem było ochranianie dowódcy. To był mój dowód zaufania do niego.

Dowódca polskich sił myśliwskich na Zachodzie

Jerzy Bajan wziął udział w lotach bojowych Dywizjonu 316. Od 1 czerwca 1943, po śmierci Stefana Pawlikowskiego, był polskim oficerem łącznikowym w sztabie dowództwa lotnictwa myśliwskiego RAF, co czyniło go faktycznym dowódcą polskich sił myśliwskich na Zachodzie. Brał udział w pracach komisji badającej okoliczności katastrofy gibraltarskiej 4 lipca 1943, w której zginął gen. Władysław Sikorski.

Więcej materiałów poświęconych postaci płk Jerzego Bajana w serwisie Radia Wolności.

Po zakończeniu II wojny światowej pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Był członkiem Stowarzyszenia Lotników Polskich i autorem listy zestrzeleń, jakich dokonali polscy lotnicy podczas wojny. Zmarł 27 czerwca 1967 r.

Posłuchaj audycji poświęconej wirtuozowi pilotażu na stronie www.polskieradio.pl

Źródło: Polskie Radio
comments powered by Disqus