F-16 wróciły na lotnisko w Łasku

Powitanie F-16 na lotnisku w Łasku, fot. polska-zbrojna.pl

Dwa myśliwce F-16 wróciły do 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku po długiej, ponad dwuletniej przerwie. Jutro dołączą do nich kolejne Jastrzębie. Żołnierze będą testować nowo wprowadzone procedury oraz system awaryjnego hamowania, a jeśli wszystko będzie w porządku, w przyszłym tygodniu lotnisko 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego rozpocznie działalność operacyjną.

Eskadra samolotów F-16 stacjonowała w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach, ponieważ na ich macierzystym lotnisku prowadzony był remont. – Wczoraj dwa pierwsze myśliwce wróciły do 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego – mówi płk Tomasz Jatczak, dowódca bazy. Myśliwce, wracając do Łasku, wykonały dodatkową, treningową misję. – Od momentu startu w Krzesinach do lądowania minęło około dwóch godzin – mówi dowódca grupy działań lotniczych, który w środę siedział za sterami jednego z Jastrzębi. – Może się to wydawać długo jak na F-16, ale nie był to zwykły lot z punktu A do punktu B. Przy okazji wykonaliśmy również misję rozpoznawczą – dodaje pilot.

Powrót samolotów do Łasku oznacza, że lotnisko 32 Bazy wróci do pełnej gotowości operacyjnej. – Prawdopodobnie stanie się to w przyszłym tygodniu. Jednak wcześniej musimy sprawdzić dwie rzeczy – mówi dowódca bazy. Po pierwsze, certyfikować system BAK-14, który służy do awaryjnego hamowania myśliwców. – Sprawdzimy również procedury dotyczące przyrządowego podejścia do lądowania. Ponieważ są one nowe, musimy mieć pewność, że wszystko jest ok – dodaje jeden z pilotów, dowódca Grupy Działań Lotniczych. Prawdopodobnie już w przyszłym miesiącu w Łasku będzie prowadzony – pierwszy po remoncie lotniska – dyżur bojowy pary myśliwców F-16.


Zakończenie remontu w Łasku to ulga dla personelu latającego i zabezpieczającego szkolenie lotnicze. – Przez ponad dwa lata byliśmy właściwie nieobecni w domach. Większość czasu spędziliśmy w Krzesinach, a część z nas była również na misji w Kuwejcie – mówi pilot F-16. O wyczerpujących dla wszystkich dwóch latach mówi również płk Jatczak. – Bardzo się cieszę, że nasze lotnisko wraca na lotniczą mapę Polski i nie będzie już konieczności działania z dwóch lokalizacji. To były bardzo trudne dwa lata, wymagające dużego wysiłku od całego personelu bazy, nie tylko tego zaangażowanego bezpośrednio w szkolenie lotnicze – przyznaje pułkownik.

Oficjalne otwarcie lotniska odbędzie się jednak dopiero we wrześniu. – Chcieliśmy połączyć to wydarzenie ze świętem naszej bazy, które obchodzimy 21 września.

Remont lotniska w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku trwał od kwietnia 2017 roku. Obejmował przede wszystkim modernizację 2,5-kilomterowej drogi startowej i przedłużeniu jej o dodatkowe pół kilometra. Po nałożeniu na starą nawierzchnię betonu cementowego, jego nośność pozwala na to, by lądowały tu nawet duże samoloty transportowe. Droga startowa ma bardzo nowoczesny system odwadniania, dzięki którym wody opadowe będą spływać do studzienek i podziemnych zbiorników retencyjnych. Pas jest również ryflowany – ponacinany w poprzek. Wgłębienia przyspieszą spływanie wody, ale też dzięki nim zwiększy się szorstkość płyty lotniska. To szczególnie ważne dla amerykańskich pilotów stacjonujących tu cyklicznie w ramach ćwiczenia Aviation Detachment, których samoloty nie są wyposażone w spadochrony hamujące. Nasza wersja myśliwców takie posiada i dzięki temu droga hamowania na mokrej nawierzchni może być znacznie skrócona.


Znajdujący się na lotnisku system BAK-12, służący do awaryjnego zatrzymywania samolotu, został zmodernizowany do wersji 14. Oprócz tego lotnisko zostało wyposażone w system Ice Alert. Umieszczone na pasie czujniki będą wskazywać, jaka temperatura jest przy nawierzchni pasa i automatycznie ostrzega przed możliwością wystąpienia oblodzenia. Zmodernizowano również system oświetlenia lotniska i system zasilania w energię elektryczną.

Źródło: polska-zbrojna.pl
comments powered by Disqus