Przejdź do treści
Źródło artykułu

Działania ratownicze TOPR – podsumowanie 2025 roku

Od kilku lat wzrasta liczba osób wędrujących po Tatrach. W 2025 roku padł kolejny rekord ilości osób, które weszły w Tatry. Praktycznie nie ma już tygodnia w ciągu całego roku by ratownicy nie wyruszali z pomocą turystom, taternikom czy speleologom.

Coraz więcej ludzi wchodzących w Tatry idzie nie bacząc na warunki w jakich przyjdzie im wędrować, oraz mających zbyt małą wiedzę topograficzną rejonu danej wędrówki. Wraz z liczbą osób jakie weszły w Tatry wzrasta liczba wypadków i co za tym idzie liczba interwencji ratowników. Bywają takie dni zwłaszcza latem, że ratownicy kilkanaście razy w ciągu dnia wyruszają z pomocą.

Całe szczęście, że TOPR ma na wyposażeniu swój śmigłowiec, którym szybko można dotrzeć na miejsce zdarzenia, zwłaszcza wtedy, gdy dochodzi do poważnych wypadków i cenna jest każda minuta by ratownicy znaleźli się szybko ma miejscu zdarzenia i szybko rozpoczęli udzielanie pomocy tym którzy doznali poważnych obrażeń.  

Działania ratownicze TOPR
TOPR działa w Tatrach i Paśmie Spisko Gubałowskim. Do tego dochodzi współpraca z  Horską Zahranną Slużbą na Słowacji oraz z Grupą Podhalańską GOPR, gdy na ich prośbę do poważnych zdarzeń na ich terenie działania, leci śmigłowiec TOPR.

Działania w Polskich Tatrach
Po Polskiej Stronie Tatr doszło do 1047  działań ratowniczych w tym 256 z udziałem śmigłowca. Ratowano 1200 osób w tym 316 osób z udziałem śmigłowca. W sumie doszło do: 16 wypadków śmiertelnych, 492 urazów i zachorowań poważnych, 445 urazów i zachorowań lekkich. Bez uraz było 247 osób, które również wymagały pomocy ratowników.

(fot. J.Korlatowicz, TOPR)

Pasmo  Spisko Gubałowskie
Ratowano 20 osób, w tym 4 z udziałem śmigłowca.

Tereny Górskie Południowej Małopolski
Ratowano 12 osób, w tym 10 z użyciem śmigłowca.

Góry Słowacji
Ratowano 18 osób, w tym 16 z użyciem śmigłowca.

Tereny poza górami
Ratowano 6 osób, w tym 4 z przy użyciu śmigłowca.

W sumie w omawianym okresie ratownicy przeprowadzili 1098 działań ratowniczych w tym 283 z użyciem śmigłowca.  Razem ratowano 1256 osób w tym 350 z udziałem śmigłowca.

W miesiącu czerwcu doszło do awarii śmigłowca. Śmigłowiec wylądował na lotnisku Nowym Targu. Tam rozpoczęła się naprawa przez pracowników ze Świdnika. W czasie naprawy TOPR-owskiego śmigłowca z pomocą przyleciał śmigłowiec wojskowy, który podczas wspomagał działania ratowników. Po naprawie śmigłowiec TOPR rozpoczął dalsze dziania w Tatrach a śmigłowiec wojskowy odleciał do swojej bazy. Do podobnych działań doszło w listopadzie, gdy nasz śmigłowiec przechodził zaplanowany przegląd, z pomocą znów przyleciał śmigłowiec wojskowy, który do czasu zakończenia przeglądu śmigłowca TOPR, ratowników wspomagał śmigłowiec wojskowy. Za taką dobrą współpracę z Wojskiem ratownicy pięknie dziękują. Bez śmigłowca działania ratownicze w Tatrach i w pozostałym terenie były by o wiele dłuższe.

Sokół TOPR po awaryjnym lądowaniu na lotnisku w Nowym Targu (fot. kadr z filmu Tygodnika Podhalańskiego)

Poważniejsze działania z udziałem śmigłowca

9 stycznia 2025 r.
Tuż po 10-tej do Centrali TOPR zadzwonił turysta informując, że widział jak  podczas jak turystka podczas podejścia na Rysy „Rysą” zsunęła się po stromych śniegach zatrzymując się około 150 m powyżej Czarnego Stawu. W wyniku kilkusetmetrowego upadku doznała urazów pleców i uda. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystki desantowali się ratownicy. Po udzieleniu I pomocy turystkę włożono do noszy, w których wraz z towarzyszącym jej ratownikiem została windą wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowana do bazy przy Zakopiańskim szpitalu. Tam turystkę przekazano załodze karetki pogotowia i przewieziono ją do nieodległego szpitala.

2 marca 2025 r.
0 godz. 11.06 do centrali TOPR zadzwonił turysta podchodzący na Karb od strony Zielonego Stawu (Dolina Gąsienicowa) przekazując, że widział jak pod północną ścianę Świnicy podchodziły dwie osoby (taternicy?), których teraz nie widzi, a słyszał schodzącą lawinę. Turysta przesłał do Centrali zdjęcie z tego rejonu. Chwile po tym do centrali TOPR zadzwonił jeden z taterników przekazując, że to oni podchodzili pod płn. ścianę Świnicy i zostali porwani przez lawinę. On znalazł się na powierzchni lawiny. Udało mu się odnaleźć i po kilu minutach odkopać całkowicie zasypanego kolegę, który doznał urazu głowy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono taterników. Tam desantowali się z pokładu śmigłowca ratownicy. Opatrzyli poszkodowanego. Taterników w dwóch wciągnięciach przy użyciu windy dostarczono na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowali do szpitala.

Akcja ratownicza z udziałem śmigłowca TOPR pod ścianami Świnicy (fot. M. Rogus)

20 grudnia 2025 r.
O godz. 15.05 do centrali TOPR zadzwonił turysta znajdujący się na Buli pod rysami informując, że widział jak przed chwilą Rysą w Rysach zsunął się po stromych śniegach jakiś turysta nie widzi go i nie ma z nim kontaktu głosowego. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono leżącego mężczyznę w Wyżniej części Wołowego Żlebu, około 100-150 m poniżej lodospadu na Prożku w Żlebie, na wysokości, gdzie kończy się Ściana Kotła. W pobliżu leżącego turysty desantowali się ratownicy. Okazało się, że w wyniku około 900-metrowego upadku i pokonania ponad 600 m różnicy wysokości turysta jest nieprzytomny i doznał on wielu obrażeń: urazu głowy, klatki piersiowej, kręgosłupa, nogi. Po zaopatrzeniu włożono go do noszy, w których wraz z towarzyszącym mu ratownikiem został on windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala. Przyczyną wypadku był upadek podczas schodzenia Rysą po stromych, bardzo twardych śniegach, najprawdopodobniej w wyniku poślizgnięcia lub potknięcia.

Adam Marasek

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony