Pracowity weekend nadodrzańskiej Straży Granicznej na lotniskach

Port Lotniczy Wroclaw - hala ogolnodostepna (fot. Port Lotniczy Wroclaw)

"Bomba" – każda z pięciu liter w tym słowie kosztowała jednego z pasażerów 100 złotych.

Sobotnia podróż z wrocławskiego lotniska rozpoczęła się niefortunnie dla jednego z pasażerów. 48-letni mężczyzna przyjechał na lotnisko by odlecieć do Londynu, jednak zachował się bardzo niefrasobliwe. Z jego ust podło jedno słowo za dużo, którego nikt nie potraktował jako żart.

Do zdarzenia doszło w sobotę 13 kwietnia w Międzynarodowym Porcie Lotniczym we Wrocławiu-Strachowicach. Kiedy pracownik Służby Ochrony Lotniska usłyszał z ust jednego z pasażerów słowo „bomba” poinformował funkcjonariuszy Straży Granicznej. Funkcjonariusze SG natychmiast szczegółowo skontrolowali pasażera oraz jego bagaż, jednak nie ujawnili żadnych niebezpiecznych przedmiotów.

Po konsultacji z prokuratorem mężczyzna został ukarany karą grzywny w wysokości 500 zł. Następnie zezwolono mu na odlot do Londynu.

W miniony weekend spokój, tym razem na lotnisku w Poznaniu, zmącił pozostawiony bagaż.

Zaraz po północy 14 kwietnia funkcjonariusze Straży Granicznej z poznańskiej Ławicy otrzymali informację od funkcjonariuszy SOL o pozostawionym bez nadzoru bagażu.

Pozostawiony bagaż znajdował się w strefie ogólnodostępnej. Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych przystąpili natychmiast do rozpoznania minersko-pirotechnicznego dużej walizki. Podjęto decyzję o konieczności przeprowadzenia ewakuacji części ogólnodostępnej terminala przylotów oraz części zewnętrznej portu przylegającej bezpośrednio do ewakuowanej części obiektu oraz dróg dojazdowych. Powiadomiono również pogotowie i Straż Pożarną.

Po utworzeniu i zabezpieczeniu strefy bezpieczeństwa miner-pirotechnik ubrany w kombinezon EOD 09 dokonał prześwietlenia pozostawionej walizki za pomocą urządzenia RTG SCANNA. Wykonanie zdjęcia RTG pozwoliło wykluczyć niebezpieczeństwo w związku z pozostawieniem bagażu bez opieki. Walizkę, która nie miała żdnych oznaczeń  przeszukano manualnie, ujawniono w niej ubrania i rzeczy osobiste. Bagaż został uznany za bezpieczny. Podjęte działania nie miały wpływu na wystąpienie opóźnień w ruchu lotniczym z uwagi na to, że w porcie lotniczym przebywało w tym czasie niewielu podróżnych.

Straż Graniczna kolejny raz apeluje do podróżnych o rozwagę i niepozostawianie bez opieki bagaży, a także zwrócenie baczniejszej uwagi na tych, którzy przyczyniają się do tego typu utrudnień. Każdorazowe pozostawienie bagażu bez opieki skutkuje uruchomieniem szeregu procedur bezpieczeństwa oraz utrudnia prawidłowe funkcjonowanie portu lotniczego. Za pozostawienie bagażu bez opieki grozi mandat w wysokości 500 zł, natomiast zarządzający lotniskiem może dochodzić od osoby odszkodowania związanego z kosztami przeprowadzonej akcji i związanymi z tym utrudnieniami na lotnisku.

Źródło: Nadodrzański Oddział Straży Granicznej
comments powered by Disqus