MON: resort nie planuje organizacji pokazów Air Show w Radomiu w 2027 r.
Ministerstwo Obrony Narodowej nie planuje organizacji pokazów lotniczych Air Show w Radomiu w 2027 roku – przekazał PAP resort obrony. Jak wskazano, sprawa związana jest przede wszystkim ze zmienna sytuacją geopolityczną i wojną w Ukrainie; priorytetem Sił Powietrznych są zadania operacyjne i szkolenia.
Doniesienia o rezygnacji z organizacji Air Show – cyklicznej organizowanej w Radomiu imprezy lotniczej, której kluczowym elementem były m.in. pokazy lotnictwa wojskowego w akcji – pojawiły się w ostatnich dniach w przestrzeni publicznej. Organizowana co dwa lata impreza nie odbyła się już w ub. roku – odwołana została po tym, gdy podczas przygotowań do imprezy doszło do katastrofy myśliwca F-16 polskich Sił Powietrznych i śmierci majora Macieja „Slaba” Krakowiana, jednego z najbardziej doświadczonych pilotów polskiego lotnictwa bojowego.
W odpowiedni na pytania PAP ws. przyszłości Air Show MON poinformowało, że „nie planuje organizacji pokazów lotniczych Air Show w Radomiu w 2027 roku”. „Mając na uwadze intensywnie zmieniającą się sytuację geopolityczną, w szczególności związaną z działaniami zbrojnymi na terenie Ukrainy, priorytetem Sił Zbrojnych RP (w tym Sił Powietrznych RP)jest realizacja zadań operacyjnych i szkoleniowych” – wskazano.
Organizowane z przerwami od 1991 roku Air Show w Radomiu to największa impreza lotnicza w kraju i jedna z większych w Europie, organizowana zwykle co dwa lata. Ostatni raz odbyła się w 2023 r.; radomskie lotnisko odwiedziło wtedy ponad 175 tys. widzów.
Wśród głównych organizatorów imprezy jest MON i wojsko; w związku z tym Air Show było okazją to zobaczenia wojskowych samolotów i śmigłowców na wystawie stałej, a także podczas akrobacji powietrznych, prowadzonych przez specjalne zespoły akrobacyjne z kraju i zagranicy.
28 sierpnia ub.r. w trakcie treningu przed imprezą na radomskim lotnisku rozbił się jeden z 48 polskich F-16; za sterami siedział mjr Krakowian, pełniący rolę lidera zespołu akrobacyjnego pilotów F-16 Tiger Demo Team, a także m.in. szefa szkolenia w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w poznańskich Krzesinach. Pilotowi nie udało się katapultować, zginął na miejscu.