Piąta przeciwpożarowa baza lotnicza w katowickiej Dyrekcji Lasów Państwowych

PZL M18 Dromader (fot. Arch. Nadleśnictwa Siewierz)

Już pięć baz lotniczych działa na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach. Ostatnia, piąta, powstała kilka dni temu w Niegowoniczkach w Nadleśnictwie Siewierz.

Niegowoniczki, są miejscem stałego stacjonowania Dromadera, który jest w dyspozycji dwóch pilotów. Inwestycja rozpoczęta w ubiegłym roku, dysponuje pasem startowym o długości 900 metrów i zabezpiecza na wypadek pożaru znaczną część lasów katowickiej dyrekcji – mówi Grzegorz Cekus, nadleśniczy Nadleśnictwa Siewierz, dodając, że sytuacja epidemiczna w regionie, nie ma wpływu na bieżące funkcjonowanie systemu przeciwpożarowego w lasach.

Czas potrzebny do dotarcia w dowolny punkt województwa śląskiego czy opolskiego w wypadku sytuacji kryzysowej, skrócił się do kilku, maksymalnie kilkunastu minut.

Zabezpieczamy w wystarczającym stopniu zarówno system monitoringu zagrożeń, jak również obsadę na lotnisku – dodaje nadleśniczy.

Do końca marca RDLP w Katowicach na swoich lotniskach dysponować będzie czterema Dromaderami i dwoma śmigłowcami. – Od chwili zgłoszenia pożaru do poderwania samolotu, czy śmigłowca w powietrze mija kilka chwil. Dokładnie tyle, ile zajmuje rozruch silnika. Dromader zabiera do zbiorników ponad 1,5 tysiąca litrów materiału gaśniczego, który ładuje kilka minut. Wszystko za sprawą systemu tankowania pod wysokim ciśnieniem – wylicza Krzysztof Boruń, szef Zespołu ds. Ochrony Przeciwpożarowej i Obronności RDLP w Katowicach.


(fot. Arch. Nadleśnictwa Siewierz)

Oprócz uruchomionego właśnie lotniska w Niegowoniczkach, kolejne cztery usytuowane są: w Brynku obok nadleśnictwa (tam stacjonuje śmigłowiec), w Rudnikach niedaleko Częstochowy (dysponuje Dromaderem). Kolejnym lotniskiem w województwie śląskim w dyspozycji Lasów Państwowych jest Rybnik, gdzie również stacjonuje Dromader. Z kolei Polska Nowa Wieś pod Opolem jest bazą operacyjną dla Dromadera i śmigłowca.

Dyspozycje dla poderwania statku powietrznego na wypadek pożaru lasu, dla województwa śląskiego wydaje Regionalny Punkt Alarmowo Dyspozycyjny. Dla Opolszczyzny jest to Punkt Rejonowy – wyjaśnia Krzysztof Boruń, dodając, że trudno wyobrazić sobie lepszy moment na uruchomienie lotniska w Niegowoniczkach niż wiosna.

Sytuacja pożarowa zmienia się o tej porze roku niemal z dnia na dzień. Wczesną wiosną w lesie zlegają duże ilości łatwopalnych materiałów: opadłe listowie, chrust, sucha roślinność dna lasu. Największe znaczenie w ocenie zagrożenia pożarowego mają: opady, prędkość wiatru, natężenie promieniowania słonecznego, temperatura i wilgotność powietrza.

Wystarczy przypomnieć, że na początku tygodnia, kiedy temperatury wynosiły kilkanaście stopni i brak było opadów, mieliśmy trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego, podczas gdy dziś na koniec tygodnia przy niższej temperaturze i opadach mamy I stopień. Ale chcę zaznaczyć, że wystarczy kilka słonecznych ciepłych dni i zagrożenie dramatycznie rośnie – kończy Boruń.

Źródło: lasy.gov.pl
comments powered by Disqus