Na tym lotnisku nie lądujemy!

lotnisko Koleżeńskiego Klubu Modelarstwa Lotniczego „Spinner”

N 52 stopnie 06 minuty 90,10 sek, E 21 stopni 22 minut 30,30 sek. Zlokalizowane tuż przy prawym brzegu Wisły na wysokości Karczewa i przykuwa uwagę zapewne każdego pilota lecącego wzdłuż Wisły w obu kierunkach. Zwraca uwagę i kusi żeby na nim wylądować.

To lotnisko Koleżeńskiego Klubu Modelarstwa Lotniczego „Spinner”. Infrastruktura i warunki budzą podziw niestety lądowanie tam jakimkolwiek samolotem jest ZABRONIONE. Choć prezentuje się wyśmienicie, to niestety nie jest przystosowane do przyjmowania innych statków powietrznych poza latającymi modelami. Zaledwie 300 metrów długości nieutwardzonego pasa, tuż przy progu słabo widoczne ogrodzenie i wysokie drzewa kilka metrów od progu pasa po stronie zachodniej powinny zniechęcić każdego śmiałka.

Przestrzegamy wszystkich pilotów, którzy zamierzali tam lądować i tych, którzy łamiąc przepisy wykonywali niskie przeloty w okolicy lotniska. Należy pamiętać, że maksymalna dozwolona wysokość lotów dla modeli latających to 100 metrów. Spotkanie każdego statku powietrznego z kilkunastu kilogramowym, słabo widocznym modelem, nawet dla dużego samolotu czy śmigłowca może być tragiczne w skutkach. Latając powyżej przepisowych 150 metrów i nie ulegając „ułańskiej” fantazji mamy gwarancję, że bezpiecznie uda nam się dotrzeć do celu naszej podróży.

Nie oznacza to jednak, że miejsce niedostępne jest w ogóle. Właściciele serdecznie zapraszają wszystkich, którzy posiadają modele latające do odwiedzenia lotniska i wypróbowania na nim swojego sprzętu. Jak dojechać? Z Warszawy wyjazd na Puławy wzdłuż Wisły, Wałem Miedzeszyńskim potem ulicą Nadwiślańską, aż do skrzyżowania na wysokości Karczewa, gdzie w lewo jest kierunkowskaz na Karczew, a w prawo jest zjazd prosto w stronę wału wiślanego. W tym miejscu należy skręcić w prawo i natychmiast w lewo, aby dalej polną drogą jechać jeszcze ok. 2000 m i już widać po prawej stronie lotnisko. Z Centrum Warszawy to ok. 26km.

Jeśli zamierzasz odwiedzić ze swoim modelem lotnisko Klubu „ Spinner” powinieneś wcześniej umówić się z zarządzającymi ponieważ wjazd na lotnisko jest zamykany.

W razie potrzeby zarządzający proszą o kontakt telefoniczny: 602 343 603 i 600 092 900

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus

Komentarze

Ciekawa informacja o maksymalnej wysokości lotu modeli - 100m? Czy tak rzeczywiście stanowi prawo? Jako modelarz wiem że niekiedy modele i to niekiedy na prawdę duże latają dużo DUŻO wyżej. Sam moimi modelami bywałem na 500 metrach - może to coś do głębszej analizy aby współdzielić niebo lepiej? Spotkanie z takim ptaszkiem to raczej na pewno tragedia. http://www.youtube.com/watch?v=EyKslmoLKns

Panie Januszu, masz Pan całkowitą rację, zarówno, co do niedostatków prawnych, jak i osiągów wysokości modeli latających. Ponadto, jesteś Pan pierwszą osobą, która ostrzega przed poważną tragedią. Osobiście miałem okazję interweniować w sytuacji, kiedy to grupa modelarzy testowała swoje modele w pobliżu lotniska komunikacyjnego. Z jednym z takich modeli, którym był pięknie wykonany model samolotu AN - 2 o wadze porównywalnej do rakiety Stinger, modelarze utracili możliwość sterowania radiowego. Model ten wylądował na pasie startowym czynnego lotniska, na szczęście na 20 minut przed lądowaniem Saaba - 2000. W pełni podzielam Pański pogląd / opinię, że określonych sytuacjach do poważnej tragedii może dojść. Monitoruje się przeloty ptactwa w strefach ruchu lotniczego, ale o uregulowaniu spraw na styku: lotnictwo - modelarstwo, niestety ,,zapomniano''. Niedawno mieliśmy kolejną ,,nowelę'' Prawa Lotniczego, ale żadnych w tym względzie regulacji nadal nie ma. Pański i swój post, uwadze ,,władzy właściwej'' polecam. Pozdrowienia

Eeee tam.... Jaczkiem spokojnie się zmieszczę

w trumnie. byle jednoosobowej.

Trumna? Daj spokój, na 300 metrowe pola to się normalnie latało po szybowce które nie ukończyły konkurencji... Żadne halo.

po co kozaczysz? lotnisko dla modeli - koniec - kropka. nawet nie zauważysz kiedy wleciałeś w model i dlaczego spadasz. trzymaj się z daleka i nie opowiadaj czym to się nie latało i dokąd. bez sensu i tyle.

Bardzo się cieszę ukazała się tu taka informacja. Oby częściej gościły one na stronach dlapilota.pl, bo myślę że dość znacznie mogą one podnieść poziom bezpieczeństwa wśród młodych pilotów (ale nie tylko) wyruszających na samodzielne trasy a nie do końca jeszcze potrafiących przygotować się profesjonalnie do lotu (czyli między innymi sprawdzić na trasie przelotu i w jej pobliżu gdzie są wszystkie lotniska dostępne do lądowania).