"Boeing współpracuje z polskim przemysłem od ponad 20 lat..."

Henryka Bochniarz

O roli Boeinga na rynku lotniczym oraz planach koncernu na przyszłość, z Henryką Bochniarz rozmawia Paweł Kralewski.

Henryka Bochniarz - ukończyła Wydział Handlu Zagranicznego SGPiS. Jest doktorem ekonomii i certyfikowanym doradcą ds. zarządzania. Była także stypendystką Fulbrighta oraz wykładowcą akademickim i pracownikiem naukowym Instytutu Koniunktur i Cen (1971-90). W rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego w 1991 roku pełniła obowiązki ministra przemysłu i handlu. Założyła jedną z pierwszych w kraju firm konsultingowych Nicom Consulting i przez wiele lat była jej prezesem. W końcu 1998 roku założyła Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan (dziś pod nazwą Konfederacja Lewiatan). Od stycznia 1999 roku jest jej prezydentem. Jest też wiceprzewodniczącą Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Od 2011 roku jest członkinią thinktanku European Council on Foreign Relations.

Henryka Bochniarz należy do Rady Prezydentów BUSINESSEUROPE - największej i najważniejszej organizacji pracodawców w Unii Europejskiej. Bierze udział w pracach European Commission Enterprise and Industry Advisory Group - grupy doradczej utworzonej przez komisarza Antonio Tajaniego. Jest przewodniczącą Polsko-Japońskiego Komitetu Gospodarczego działającego na rzecz rozwoju polsko-japońskiej współpracy gospodarczej. Od 2006 roku pełni funkcję prezesa Boeing International na Europę Środkową i Wschodnią.

Paweł Kralewski: Czym zajmuje się firma Boeing w Europie Środkowo-Wschodniej?

Henryka Bochniarz:
W trakcie wieloletniej obecności w regionie Boeing wypracował sobie pozytywny wizerunek poprzez utrzymywanie silnych relacji z liniami lotniczymi oraz oferowane wsparcie. Biuro Boeinga w Warszawie powstało w 2006 roku i od samego początku koordynuje działania realizowane w całym regionie. Zgodnie z globalną strategią, Boeing także w Europie Środkowo-Wschodniej poszukuje dostawców oraz sposobności rozwoju w dziedzinie zaawansowanych technologii i konstrukcji.

W roku 2013 nasza spółka wydała ponad 30 milionów dolarów u bezpośrednich dostawców z Polski, Czech, Węgier i Rumunii. Jak wynika z niedawnego badania przeprowadzonego przez Oxford Economics, w roku 2012 działania Boeinga wsparły ponad 6500 miejsc pracy w Europie Środkowo-Wschodniej. W całym regionie Boeing zatrudnia bezpośrednio ponad 270 pracowników, z czego ponad 200 w Polsce.

Boeing ma swoje jednostki w Warszawie oraz w Papa na Węgrzech. Z kolei siedziba firmy Jeppesen, spółki zależnej Boeinga, znajduje się w Gdańsku. W styczniu 2007 roku Jeppesen przejął firmę C-Map, dostawcę cyfrowej kartografii morskiej i innych usług nawigacyjnych. Obecność Boeinga w regionie jest dodatkowo wzmacniana przez zespół trzech terenowych przedstawicieli Commercial Aviation Services, z których dwójka pracuje w Warszawie, a jeden w Pradze. Zespół ten dostarcza szeroki wachlarz wsparcia i usług, a także zapewnia bezproblemowe wprowadzanie do służby nowych samolotów Boeinga.

PK: Na czym skupia się działalność przedstawicielstwa Koncernu w Polsce?

HB:
Boeing rozpoczął współpracę z liniami lotniczymi z Europy Środkowo-Wschodniej, gdy tylko region ten zaczął zacieśniać więzi z Zachodem. Zarówno w przypadku umów leasingowych, jak i kupna, samoloty Boeinga spełniały i nadal spełniają wymogi stawiane przez klientów. Dwadzieścia pięć lat temu LOT rozpoczął użytkowanie Boeinga 767, a w listopadzie 2012 roku stał się pierwszą europejską linią lotniczą, która odebrała Dreamlinera. Obecnie do floty LOT należy sześć 787 i trzy 737. Dreamlinery pozwoliły naszemu narodowemu przewoźnikowi zaoszczędzić w ciągu 8 miesięcy na kosztach paliwa około 6 milionów dolarów. Boeing może poszczycić się także wieloletnimi relacjami z polską armią. Firma pragnie wspierać Polskę w stawianiu czoła wyzwaniom i zagrożeniom związanym z bezpieczeństwem. Biuro w Warszawie koordynuje działania podejmowane przez Boeinga w całym regionie, kładąc nacisk na poszukiwanie możliwości, które pozwalają na dalszy rozwój firmy i jej partnerów.

Kolejnym ważnym aspektem jest wzmacnianie relacji z potencjalnymi klientami i dostawcami. Boeing Central and Eastern Europe angażuje się społecznie oraz wspiera programy związane z tematami i problemami ważnymi z punktu widzenia lokalnych społeczności. Poza działaniami związanymi z obszarem lotnictwa i obronności, firma wspiera fundacje i organizacje pozarządowe działające w regionie. Można wspomnieć chociażby o pomocy dla fundacji Bátor Tábor (“Obóz Odwagi”), która organizuje wyjazdy na obozy dla chorych dzieci z Europy Środkowo-Wschodniej czy o kooperacji z Uniwersytetem Dziecięcym w Łodzi w ramach skierowanego do dzieci programu promującego edukację wyższą i nauki ścisłe.


PK: W jaki sposób i w jakim zakresie Boeing współpracuje z polskimi firmami i w jaki sposób wspiera polski przemysł?

HB:
Boeing współpracuje z polskim przemysłem lotniczym od ponad 20 lat. W 1992 roku Wytwórnia Zespołów Kooperacyjnych rozpoczęła produkcję drzwi do modelu 757. Do roku 2005 WZK dostarczyła ponad 3 tysiące drzwi do ponad pół tysiąca samolotów 757. Ponadto Pratt & Whitney Kalisz produkuje części do silników Pratt & Whitney używanych w samolotach Boeinga, a Goodrich Aerospace Poland dostarcza przednie podwozia do modelu 737 oraz elementy podwozia używane w 777.

Obecnie dwie polskie firmy realizują kontrakty związane z modelem 787 Dreamliner. Pierwszą z nich są Mieleckie Zakłady Narzędziowe, które zrealizowały kontrakt na dostarczenie oprzyrządowania do Dreamliftera. Druga to Pratt & Whitney AeroPower (wcześniej Hamilton Sunstrand Poland), dostarczająca komponenty do jednostek APU stosowanych w 787.

Podczas Szczytu Polsko-Amerykańskiego, który odbył się w 2012 roku w Warszawie, jednostka Boeing Research and Technology Europe ogłosiła podpisanie porozumienia z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT oraz polskimi instytucjami rządowymi i akademickimi. Porozumienie to związane jest z prowadzeniem badań nad zarządzaniem ruchem lotniczym, w celu uczynienia lotnictwa komercyjnego w Polsce wydajniejszym i bardziej rentownym. Poza PLL LOT i Boeingiem do grupy zajmującej się badaniami nad zarządzaniem ruchem lotniczym należą jeszcze: Jeppesen Poland, Polskie Porty Lotnicze, Enter Air, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej i stanowiące część Uniwersytetu Warszawskiego Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego. W roku 2013 poprzez BR&T-E Boeing zatrudniał czworo inżynierów zajmujących się badaniami i rozwojem. Dwójka z nich obecnie pracuje nad zwiększeniem wydajności ruchu lotniczego, a pozostali nad materiałami progresywnymi. Wszyscy są zatrudnieni w firmie Jeppesen w Gdańsku.

Boeing współpracuje również w regionie z kilkoma szkołami wyższymi. W przypadku Wydziału Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskiej współpraca dotyczy rozwoju materiałów kompozytowych przyjaznych środowisku, a na Wojskowej Akademii Technicznej badań w obszarze cybernetyki.

PK: Czy Boeing współpracuje z firmami z branży lotniczej, których jest właścicielem?

HB:
Spółki zależne Boeing Company pełnią kluczową rolę we wspieraniu strategii firmy, wykorzystując swoje silne strony do tworzenia nowych produktów i usług oraz odkrywania nowych obszarów działalności. W przypadku Jeppesena, przejęcie spółki było kluczowe dla strategii rozwoju Boeinga. Jeppesen jest silną marką, a wśród klientów firmy znajdują się niemal wszystkie linie lotnicze świata. Boeing stale wspiera Jeppesena swoim doświadczeniem i zasobami.

PK: Jak kształtują się statystyki Boeinga na tle konkurencji?

HB:
W roku 2013 dostarczyliśmy naszym klientom więcej zaawansowanych i ekonomicznych samolotów niż kiedykolwiek wcześniej. Trzy z naszych programów osiągnęły rekordowe poziomy dostaw: w ramach programu 737 dostarczyliśmy 440 samolotów 737 Next-Generation, w programie 777 – 98 maszyn, a w ramach programu 787 65 Dreamlinerów. W 2013 roku Boeing utrzymał pozycję lidera w segmencie samolotów szerokokadłubowych, inicjując dwa nowe programy.

Rozpoczęcie programu 777X, w ramach którego zebrano 259 zamówień i deklaracji zakupu o łącznej wartości 95 miliardów dolarów według cen katalogowych, miało miejsce w listopadzie 2013 roku podczas Dubai Air Show. Druga premiera odbyła się w czerwcu 2013 roku podczas Paris Air Show, gdzie ogłosiliśmy rozpoczęcie programu 787-10 Dreamliner. Spółka Boeing Commercial Airplanes przyspieszyła realizację dostaw, zwiększając tempo produkcji i jednocześnie realizując ważne części wielu programów. Również nasza jednostka Defense, Space & Security dobrze poradziła sobie w konkurencyjnym środowisku, odnotowując zwiększone przychody i zyski, ale również dopełniając zobowiązań dotyczących samolotu tankowania powietrznego KC-46A oraz opracowując i dostarczając klientom nowe rozwiązania, takie jak samolot P-8 czy satelita Inmarsat-5.



PK: Czy problemy techniczne Dreamlinera wpłynęły na sprzedaż jego czy też innych modeli? Jeśli tak, w jakim stopniu?

HB:
787 Dreamliner spotkał się z niezwykle pozytywnym przyjęciem ze strony klientów i pasażerów. Niespotykana wydajność tego samolotu umożliwia przewoźnikom latanie na dłuższych dystansach przy zachowaniu znakomitych parametrów ekonomicznych. Komfort jaki zapewnia pasażerom 787 jest niezrównany dzięki udogodnieniom takim jak wyższe ciśnienie w kabinie czy zwiększony poziom wilgotności, które sprawiają, że podróż nie jest tak męcząca. W roku 2013 Boeing ustanowił rekord ilości dostarczonych samolotów komercyjnych w okresie jednego roku, dostarczając 648 maszyn. Ustanowiliśmy jeszcze jeden rekord – zamówienia oczekujące na realizację wynosiły na koniec ubiegłego roku 5080 sztuk. W roku 2013 otrzymaliśmy 1531 zamówień i wstępnych deklaracji, co jest kolejnym rekordem firmy, oraz 1355 finalnych zamówień, co jest drugim wynikiem w historii firmy.

PK: Jakie są na ten temat opinie wśród pracowników Boeinga?

HB:
W 2013 roku zespół Boeinga radził sobie bardzo dobrze, osiągając coraz większe tempo produkcji. Będziemy wciąż koncentrować się na spełnianiu naszych zobowiązań wobec klientów poprzez dostarczanie najlepszych produktów i usług. Obecnie nasze zespoły kontynuują prace nad najnowszymi programami – 737 MAX, 787-10 i 777X, jednocześnie zwiększając tempo produkcji modelu 737.

PK: Jak przedstawiają się aktualne statystyki sprzedaży?

HB:
Rezultatem solidnej realizacji założeń w ramach naszych programów produkcyjnych i rozwojowych były dobre wyniki za pierwszy kwartał. Nasze prognozy dotyczące całego roku są pozytywne, zarówno jeżeli chodzi o zapotrzebowania na nasze nowe, wydajne samoloty komercyjne, jak również naszą pozycję na światowych rynkach obronności, technologii kosmicznych i bezpieczeństwa oraz w odniesieniu do terminowej realizacji zamówień i zwiększania produktywności i zyskowności. W pierwszym kwartale 2014 roku Boeing dostarczył łącznie 161 samolotów komercyjnych, w tym 24 egzemplarze 777 i 115 737 Next-Generation. W tym samym czasie jednostka Boeing Defense, Space & Security dostarczyła 10 nowych helikopterów Apache, 17 nowych maszyn typu Chinook, 3 samoloty transportowe C-17 oraz wiele innych statków powietrznych.

PK: W przemyśle lotniczym działalność zazwyczaj planuje się w dłuższym horyzoncie czasu. W jakim kierunku będzie zmierzała polityka Państwa firmy w najbliższych 5-10 latach?

HB:
Chcemy w dalszym ciągu pozostawać liderem na rynku samolotów komercyjnych, jednocześnie wzmacniając nasze programy związane z obronnością, technologiami kosmicznymi i bezpieczeństwem. Pragniemy także wychodzić wciąż naprzeciw potrzebom naszych klientów, zwiększając wydajność, realizując nasze plany rozwojowe oraz oferując szerokie portfolio innowacyjnych produktów i usług związanych z branżą aeronautyczną. Będziemy blisko współpracować z naszymi partnerami z całego świata, aby dostarczyć naszym klientom najlepsze rozwiązania. Jako społecznie odpowiedzialna firma będziemy dalej wspierać społeczności lokalne, wśród których jesteśmy obecni. 

PK: Pytanie, które zadajemy wszystkim naszym rozmówcom. Jakiego rodzaju muzyki Pani słucha?

HB:
Bardzo lubię operę. Szczególnie cenię Marię Callas.

PK: Bardzo dziękuję za rozmowę.

HB:
Bardzo dziękuję.

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus