Bielska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku szybowca
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe wszczęła we wtorek śledztwo w sprawie wypadku szybowca, w którym poprzedniego dnia wieczorem zginęła kursantka, a instruktor doznał bardzo ciężkich obrażeń – dowiedziała się PAP od śledczych.
Rzeczniczka bielskiej prokuratury okręgowej Małgorzata Moś-Brachowska poinformowała, że zdarzenie jest badane pod kątem spowodowania wypadku komunikacyjnego w ruchu powietrznym ze skutkiem śmiertelnym. Kodeks karny przewiduje za to do ośmiu lat więzienia.
Prokurator Moś-Brachowska podała, że do wypadku na lotnisku w Bielsku-Białej doszło w poniedziałek około godziny 19.00. Z ustaleń śledczych wynika, że szybowiec wzniósł się na wysokość kilkudziesięciu metrów przy pomocy wyciągarki.
– Po wypięciu liny kursantka przystąpiła do wykonania awaryjnego manewru lądowania, który był elementem przeprowadzanego egzaminu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że manewr nie przebiegł prawidłowo i szybowiec wraz z załogą uderzył o płytę lotniska – podała rzeczniczka.
Mimo natychmiastowej reanimacji 38-letnia kursantka poniosła śmierć. Towarzyszący jej 57-letni instruktor doznał ciężkich obrażeń ciała. Został przewieziony do szpitala. Był operowany.
– Jego stan jest określany jako bardzo ciężki – dodała Małgorzata Moś-Brachowska.
Jak powiedziała rzeczniczka, na miejscu wypadku do późnych godzin nocnych policjanci pod nadzorem prokuratora i z udziałem przedstawiciela Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wykonywali oględziny. Zebrali niezbędne dowody, w tym zabezpieczyli do specjalistycznych badań szybowiec.
Przeczytaj również:
Wypadek z udziałem szybowca SZD 50-3 Puchacz na lotnisku w Aleksandrowicach