Pilot zginął w katastrofie sterowca

Katastrofa sterowca Goodyear

12 czerwca, podczas podchodzenia do lądowania w Reichelsheim, w Niemczech, doszczętnie spłonął sterowiec A-60+ Goodyear, powodując śmierć jego pilota. Trzech przebywających na pokładzie pasażerów zdążyło wyskoczyć i nie odniosło żadnych obrażeń. Świadkowie zdarzenia zeznali, że w momencie gdy sterowiec manewrował na wysokości ok. 2 metrów nad ziemią, usłyszeli głośny hałas silnika i poczuli zapach paliwa.

Australijski pilot, Mike Nerandzic (53), krzyczał do pasażerów, żeby ci jak najszybciej wyskoczyli z kabiny, ale w momencie kiedy to zrobili odciążyli konstrukcję, która uniosła się na wysokość ok. 50 metrów i eksplodowała. Jej szczątki spadły na ziemię i zostały całkowicie strawione przez ogień. Pasażerami byli przedstawiciele lokalnych mediów, którzy wykonywali z pokładu zdjęcia lotnicze.

Statek powietrzny był jednym z dwóch należących do firmy Lightship Europe Limited i wydzierżawionych spółce Goodyear. Do czasu wyjaśnienia przyczyn zdarzenia, eksploatacja drugiego sterowca została zawieszona. Jeden z kolegów zmarłego lotnika powiedział, iż był on utalentowanym pilotem. „Nerandzic zawsze przekładał inne osoby ponad siebie i nie sądzę, żeby zdawał sobie sprawę, z tego co robi – po prostu działał instynktowne. Jego strata będzie zawsze bolesna dla społeczności lotniczej”, dodał. „Nasze myśli są z rodziną i przyjaciółmi pilota, a także z naszymi kolegami i pasażerami, którzy uczestniczyli w feralnymi locie”, poinformowała w specjalnym oświadczeniu spółka Goodyear. Aktualnie prowadzone jest dochodzenie, które ma wyjaśnić przyczyny wypadku.

Źródło: AVweb
comments powered by Disqus

Komentarze

A czym był ten sterowiec napełniony, chyba nie wodorem ani gazem koksowniczym?! Czy ktoś się tu zna na sterowcach i może to wytłumaczyć?