Śmigłowcowe Mistrzostwa Świata – podsumowanie

fot. Jędrzej Wiler

Po ponad dwudziestoletniej przerwie we współzawodnictwie w dyscyplinie śmigłowce, Aeroklub Polski wystawił swoją reprezentację na rozegranych w dniach 22-26 sierpnia 2012 roku 14. Śmigłowcowych Mistrzostwach Świata FAI w Drakino w Rosji. W mistrzostwach wzięły udział dwie polskie załogi w składzie Maciej Węgrzecki – Kamil Pawłow i Marcin Szamborski – Jędrzej Wiler, które startowały na wynajętym na miejscu śmigłowcu Robinson R-44. Trenerem naszych załóg był Białorusin Vladimir Striyonok.

Przez cztery dni rozgrywania mistrzostw rywalizowało ze sobą 50 załóg z 12 krajów świata. Załogi musiały zmierzyć się w takich konkurencjach jak: latanie precyzyjne, slalom „fender rigging” oraz w konkurencji nawigacyjnej. W programie zawodów była też czwarta konkurencja tzw. Freestyle, która odbyła się piątego dnia zawodów i nie była liczona w ogólnej klasyfikacji.

Zawody zakończyły się zwycięstwem reprezentacji Rosji. Tytuł Mistrzów Świata przypadł załodze Zhuperin Alexandr, Burov Nikolay Rosja, która zdobyła 1184,4 pkt. Cała pierwsza dziesiątka była zdominowana przez zawodników rosyjskich. Nasi reprezentanci uplasowali się na pozycjach:
41 załoga Szamborski Marcin, Wiler Jędrzej z dorobkiem 733,6 pkt. oraz 47 załoga Węgrzecki Maciej, Pawłow Kamil, którzy zdobyli 500,6 pkt. Nasz kraj nie została sklasyfikowany drużynowo ze względu na zbyt małą liczbę załóg.

Liczymy że nie był to ostatni występ polskich załóg na zawodach śmigłowcowych – debiutujących, po dwudziestoletniej przerwie, na imprezie takiej rangi. Startujące załogi zdobyły ogromne doświadczenie, które powinno zaowocować organizacją zawodów w kraju oraz miejmy nadzieję wzrostem zainteresowania sportem śmigłowcowym w Polsce.

Już wkrótce, nowo powołana komisja śmigłowcowa umieści i wypełni treścią zakładkę „śmigłowce“ na stronie internetowej Aeroklubu Polskiego. Pojawią się tam wszelkie potrzebne informacje Takie jak: regulamin rozgrywania zawodów, kryteria naboru do kadry śmigłowcowej oraz wszelkie ciekawostki związane z tą egzotyczną jeszcze u nas, aczkolwiek obecną w przeszłości dyscypliną.

Wyniki Śmigłowcowych Mistrzostw Świata dostępne są na stronie mistrzostw.

Jędrzej Wiler

Źródło: Aeroklub Polski
comments powered by Disqus

Komentarze

Ale komedia ta 'reprezentacja'.

Z poważaniem,
doświadczony LPRowiec

Panie LPR-owcu, dlaczego jako doswiadczony LPR-owiec nie poswiecil Pan swojego czasu i pieniedzy, zeby wystartowac w zawodach i nie robić komedii? Bo pewnie nikt nie poprosił doświadczonego LPR-owca, żeby raczył reprezentować Polskę, dostarczając śmigłowiec i katering? To przykre, że zmarnowano taką szansę. Pozdrawiam

Szanowny Panie "CPL(H), ATPL(H)" ma Pan również szanse wystartować - proszę już szykować swojego Sokoła do treningów. Dużo pali? Na pewno ma "męską" przekładnię główną.
Trzymamy kciuki!

A gdzie MY! Nikt się nawet nie zająknął, że jest taka impreza! Mamy doświadczenia z poprzednich zawodów tego typu i umiejętności! Wysłano naszych uczniów! Dlaczego!? Dlaczego nie było kwalifikacji? Dlaczego nie zmierzyliśmy się w kraju i nie pojechali najlepsi? Kto kwalifikował do reprezentacji? Mam jeszcze wiele innych pytań ale już mi się nie chce pisać. Daliśmy ciała i tyle. Piszcie co chcecie i tak zdania nie zmienię.

a kto to MY???
AP ogłaszało nabór do kadry wiosną, dlaczego się nie zgłosiliście? dlaczdego nie pojechaliście na te zawody?
nikt się nie zająknął... - chodzi o to, że FAI czy AP nie wysłało delegata pod Wasze drzwi, żeby Was poinformować?
Pewnie, że lepiej ponarzekać, mieć pretensje do całego świata, niże do samego siebie, że się nie zainteresowało, tyłka nie ruszyło i nie zrobiło nic z własnej inicjatywy, żeby potrenować i wybrać się na zawody.

Pewnie że będzie :) ale nie EasyAir a Salt Aviation, bo bez ogromnego zaangażowania całej drużyny Salt cała impreza nie doszłoby do skutku!

Salt aviation to Kontynuacja EasyAir? EasyAir straciło certyfikat ośrodka szkolenia. Przekręty wyszły na jaw?
Ludzie Faktycznie ci sami co w EasyAir.

zmienili nazwę Pacanie

Dobrze, że ktoś zaczyna "podnosić" polskie lotnictwo śmigłowcowe, którego w zasadzie nie ma. Wyjątkami jest wojsko i LPR.
Myślę, że jest to wymowny przykład na fakt leżenia polskiego lotnictwa śmigłowcowego. Leżenia i kwiczenia.
Całkiem niedawno Polacy zajmowali czołowe miejsca.
Dziś startują na zabawkowym robinsonie z przekładnią główną na gumkach, a trenerem jest Białorusin.

Spodziewam się w PIlot Club Magazine obszernego artykułu o udziale naszych załóg. Artykuł będzie mocno (na zdjęciach i pewnie też w tekście) reklamował EasyAir.