Odpowiedź ULC dla AOPA
Urząd Lotnictwa Cywilnego odpowiedział na wniosek AOPA Poland w sprawie opracowywanego przez zespół ekspertów studium bezpieczeństwa lotniska Warszawa-Babice.
Treść odpowiedzi ULC:




Urząd Lotnictwa Cywilnego odpowiedział na wniosek AOPA Poland w sprawie opracowywanego przez zespół ekspertów studium bezpieczeństwa lotniska Warszawa-Babice.
Treść odpowiedzi ULC:




Komentarze
Co ma wspólnego Yeti, 20-letnia dziewica i tajny zespół ekspertów z ULC?
A jakiej odpowiedzialności ULC konkretnie wspomina Prezes?
Moje propozycje do podniesienia bezpieczeństwa na EPBC:
1. radar i służba kontroli ruchu,
2. załatanie dziur na pasie i drogach kołowania oraz regularne wałowanie pasów trawiastych i przycinanie trawy,
3. wysokość na kręgu 2000ft (nie mniej i nie więcej).
Na stałe hangaruję samolot na EPBC i wykonuję jako pilot ze sto operacji z Babic rocznie.
Gdzie opublikowana będzie ankieta? A gdzie i kiedy jej wyniki.
Pozdrawiam Skrzydlatych.
Ankietę można było wypełnić, była wyłożona na wieży. prawdopodobnie nadal tam jest. W drugim etapie ankieta ma być skierowana do podmiotów lotniczych, bazujących na lotnisku. Słyszałem, że wyniki mają być opracowane i poddane pod szeroką dyskusję środowiska lotniczego. Po opracowaniu wyników ma posłużyć za wzór opracowania ryzyka dla innych lotnisk. Podobnież jest to próba ULC dotarcia do świadomości środowiska lotniczego, że będziemy musieli wprowadzić w podmiotach lotniczych SMS (konferencja BL - zarządzanie bezpieczeństwem lotniczym w podmiocie lotniczym).
Jak zwykle - duzo slow- malo tresci w tej odpowiedzi. Nie jestem prawnikiem, ale jak to mozliwe, ze dzialajacy na zlecenie (albo za wiedza) panstwowego urzedu zespol ma prawo, jak to okreslil PREZES - podejmowac niezalezne decyzje a jednoczesnie sklad tego zespolu pozostaje utajniony? Czy zespoly dzialajace w ramach jakiegokolwiek urzedu panstwowego moga, nie dzialajac w oparciu o KPA, podejmowac jakiekolwiek decyzje?
Zespol prosi uzytkownikow o opinie - dla mnie jakiekolwiek gremium wstydzace sie ujawnic swoja tozsamosc jest po postu pozbawione jakiegokolwiek tytulu moralnego (prawnego?) do wykonywania jakichkolwiek dzialan, a szczegolnie do decydowania o czymkolwiek w strukturach urzedu panstwowego.
Wydaje mi sie, ze sprawa Babic wymagalaby reakcji na poziomie ministerstw aby zmusic urzednikow do konkretnego dzialania. Bo ta zabawa w kotka i myszke to po prostu wstyd. No chyba , ze rzeczywiscie chodzi tu tylko i wylacznie o przejecie terenu lotniska....
A niech mnie...
Tylko ULC rozumie w sposób właściwy, słuszny, jednoznaczny, poprawny,itd. temat SMS.
Co za buta!!!!!
Pan Prezes raczy żartować.
Proszę zapytać światłych ludzi co to jest "just culture" - światłych NIEZATRUDNIONYCH w ULC.
W "just culture" chroni się źródła informacji a nie członków zespołu dokładnie na odwrót nią Pan to robi.
Panie prezesie nie tędy droga.
A od odpowiedzi się Pan po prostu wykręcił proszę o odrobiny odwagi cywilnej. Proszę nie chować się za plecami nienazwanych-ekspertów.
W tym chaosie jest iskierka nadziei - w ULC ktoś umie czytać w language-u... wprawdzie nie wszystko jeszcze rozumie ale to zdecydowana zmiana jakościowa.
Postulat: Może zespół pana Netkowskiego przygotuje w ramach wdzięczności za skorzystanie z CAP-a 760 niezależną analizę bezpieczeństwa lotniska London-City - oczywiście po angielsku - i wyśle ją do CAA. Dlaczego Londyn-City? Po prostu dlatego, że tak samo jak Babice nie podlega ULC-owi.
Tak to prawda Babice nie podlegają pod nazór w ULC, ale osrdoki szkolenia i podmioty lotnicze, wykonujące operacje lotnicze juz tak. Za bezpieczeństwo tych podmiotów odpowiada Prezes ULC. Jestem przekonany, że takie postawienie sprawy daje odpowiedź dlaczego ULC jest zainteresowany bezpieczeństwem lotów na tym lotnisku.
Prześmieszne. Angielskie CAA najpierw opracowało metodologię postępowania, a dopiero później ludzi, którzy zrozumieli o co chodzi, zapędziło do badania zagrożeń lotniczych. U nas jest odwrotnie, a kilka słówek z angielskiego pod którymi podpisał się Prezes ULC, świadczy o poziomie na jakim są prowadzone te badania.
Aaben, Ty reprezentujesz zarządzającego? bo Twoich wypowiedzi tak wynika. Nie zadałeś sobie trudu prześledzić rzeczywiste ruchy zarządzającego. Zastanowiłeś się dlaczego urzędnicy w ULC nie chcą z zarządzającym rozmawiać przez telefon tyko informują go pismamy? ponieważ ustala co innego a robi co innego, a po ustaleniach nie śpieszy się z wniesieniem poprawek. Prezes ULC na konferencji bezpieczeństwa lotów wszem i wobec stwierdził, że w działąniach tych nie chodzi o zamknięcie lotniska ale o zagwarantowanie bezpieczeństwa tam wykonującym loty, za które odpowiada.
Nie reprezentuję zarządzającego, a w jednym z komentarzy zdaje się nawet skrytykowałem go za bezczynność.
A Ty reprezentujesz ULC? bo z Twoich wypowiedzi tak wynika. Zastanowiłeś się dlaczego urzędnicy w ULC z uporem maniaka czepiają się lotniska które akurat nie jest w rejestrze lotnisk cywilnych? Albo dlaczego brak właściwej ochrony przeciwpożarowej jest największą przeszkodą do rejestracji lotniska kiedy żadne inne niekontrolowane lotnisko w Polsce nie spełnia wymagań przeciwpożarowych i powinne z mety być skreślone z rejestru lotnisk cywilnych? Albo dlaczego osoby które mają odpowiadać za ocenę ryzyka jakoś nie chcą brać za to odpowiedzialność skoro chowają się za plecami Prezesa? Albo dlaczego kiedy się prosi ULC o udostępnienie danych z których korzystają „eksperci” to okazuje się, że wszystko w tym opracowaniu jest robiona na „czuja” lub na podstawie subiektywnych ocen owych ekspertów? Albo dlaczego rzekomi „eksperci” korzysta z bliżej niezdefionowanych i niejednoznacznych słów do opisania poziomu ryzyka jak „duże”, „średnie” i „małe” kiedy dokument CAP760 na którym ponoć wzoruje się ULC definiuje każdy poziom ryzyka precyzyjnie i jednoznacznie od „extremely improbable” do frequent” i to dopiero po analizie konktrenych danych które nie stanowią tajemnicę Państwową? (np. „frequent” – może się wydarzyć od raz na godzinę do raz na 40 dni.)
Dobry komentarz tylko ma jedną wadę, nie wskazuje co zrobił obecny Zarządzający aby spełnić obiowiązujący stan prawny i zarejetrować lotnisko jako cywilne. PR ma dobry ale czasy prania mózgu już minęły choć niektórzy o tym zapominają. Zarządzający działa jak budowniczowie autostrad - pensja co miesiąc jest a autostrad nie widać.
Może wasz pierwszy odruch to zadać pytanie - ale o co kaman?
Ale jest tu pewna logika.
Wszystko co się działo prze ostatnie 1,5 roku wokół Babic i będzie się działo w najbliższych miesiącach (patrz ulcowskie studium oceny ryzyka EPBC, likwidacja wszystkich zakładów budżetowych do końca 2010) wyraźnie zmierza do zmiany warty (czytaj zarządzającego) na Babicach przez, nazwijmy ją umownie, grupę trzymającą władzę.
Jeden ze sposobów jest konsekwentnie robienie wszystko przez grupę aby lotnisko nie znalazło się w rejestrze lotnisk cywilnych - problemy jak przeszkody lotnicze lub ochrona przeciwpożarowa można mnożyć w nieskończoność tak jak to miało miejsce przez ostatnie 51 miesięcy (liczę od momentu wszczęcia postępowania ws. wpisu EPBC do rejestru lotnisk cywilnych). Na marginesie można zadać retoryczne pytanie: ile lotnisk w tym samym okresie skreślono z rejestru za brak podstawowych środków gaśniczych wymaganych przez prawo?
A więc nie zdziwcie się kiedy wkrótce rozpocznie się kampania na rzecz powołania nowego zarządzającego lotniskiem (z możliwością dalszego współużytkowania przez MSWiA) najlepiej przez spółkę w której będą zasiadali znane nam osobistości z Flisa i dla których nie będzie problemu zarejestrować lotnisko, zapewnić sobie godziwe pensje do emerytury i wynająć kawałek lotniska dla swoich kolesiów.
Nie zrozumcie mnie źle. Też jestem za modernizacją infrastruktury i rozwojem lotniska jak ma to miejsce w każdym normalnym kraju.
Ale Polska to, jak to ujął jeden znany golfista, dziki kraj i zwyczajnie mamy tu kolejny przykład przygotowań do skoku na kasę przez grupę amigos którzy wiedzą, że bardziej im się opłaca kręcić lody do emerytury w takiej spółce niż pracując w urzędzie do którego mało kto ma szacunek.
Jest takie dobrze znane powiedzenie – jak nie wiadomo o co chodzi ...
i jak teraz prowadzić "dialog" z cichociemnym zespołem ekspertów którzy nie będą odpowiadali na podstawowe pytania?
Jak prowadzić? A nie można po prostu napisać do Netkowskiego, po którym jeździliście jak po łysej kobyle? Maila nietrudno znaleźć...
Można. Ale jak AOPA postąpiła wg zasady "Chcesz cukierka – idź do Gierka. Gierek ma, to ci da" i zapytali Prezesa, któremu nota bene podlega Pan Wojtek, to ten się obraził bo okazuje się, że zadają zbyt trudne pytania i napisał, że na żadne wnikliwe pytania odpowiadać nie będzie zwłaszcza, że skład zespołu który ma ponoć odpowiadać za to opracowanie jest tajny i objęty programem ochrony świadków.
Myślisz, że Pan Wojtek teraz będzie prowadził "dialog" ze środowiskiem lotniczym wbrew temu co napisał jego Boss? Zakładam, że chłop instynkt samozachowawczy jednak ma.
Dodaj komentarz