Przejdź do treści
Źródło artykułu

Horała: jesteśmy otwarci na rozmowy ws. korytarzy linii kolejowych i drogowych w ramach CPK

Jesteśmy otwarci na rozmowy, zmianę wariantów korytarzy nowych linii kolejowych i tras drogowych planowanych w ramach inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego - zapewnił w czwartek pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała przedstawicieli samorządów, którzy krytykują proponowane przez CPK trasy.

W czwartek odbyło się posiedzenie sejmowej podkomisji stałej do spraw transportu lotniczego, której tematem była strategia studium lokalizacyjnego Centralnego Portu Komunikacyjnego ze szczególnym uwzględnieniem nowych korytarzy dla kolei dużych prędkości.

Przez około 4,5 godziny pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała, a także przedstawiciele spółki Centralny Port Komunikacyjny odpowiadali na pytania i wątpliwości przedstawicieli samorządów, przez których tereny ma przebiegać ponad 1 tys. 600 km nowych linii, wchodzących w skład 12 szlaków kolejowych w ramach CPK.

Obecni byli przedstawiciele samorządów: łódzkiego, mazowieckiego, świętokrzyskiego, śląskiego. Większość z nich krytykowała zaproponowane w Strategicznym Studium Lokalizacyjnym (SSL) zaproponowane przez CPK trasy nowych inwestycji linii kolejowych.

Horała przyznał, że Strategiczne Studium Lokalizacyjne wzbudziło szereg kontrowersji i niepokój, które jego zdaniem wynikają z najczęściej z nieporozumienia. Przypomniał, że od 10 lutego trwają konsultacje korytarzy linii kolejowych i drogowych. Ich uczestnicy mogą zgłaszać opinie do trzech części SSL. Po pierwsze, do głównego opracowania zawierającego m.in. założenia budowy nowych linii kolejowych CPK i odcinków dróg, których planowanie jest związane z powstaniem lotniska. Po drugie i trzecie - do części graficznej, czyli szczegółowych map topograficznych z korytarzami przebiegów: kolejowych i drogowych.

"Do 10 marca zbieramy uwagi. Na dziś z całego kraju wpłynęło ich 10 tys. One zostaną przeanalizowane. W ciągu kilku miesięcy, prawdopodobnie przedstawimy rozwinięcie SSL" - powiedział Horała. Jak mówił, SSL jest to dodatkowy, przedwstępny etap konsultacji i przebiegu nowych inwestycji.

"Na sztywno, po zakończeniu konsultacji SSL, chcielibyśmy mieć uzgodnione korytarze transportowe, czyli pasy ziemi o szerokości kilkunastu, nieraz kilkudziesięciu kilometrów, w ramach których gdzieś przebiegną linie kolejowe. Np. w obszarze Łodzi granica tego korytarza przebiega jedna na północ od Łodzi, a druga na południe. Jest on na tyle szeroki, że cała Łódź się mieści" - tłumaczył.

Jak podkreślał, "chyba do tego nie ma uwag i raczej nie ma kontrowersji wokół tego, że chcemy, żeby np. Łódź była podłączona do systemu kolei dużych prędkości". "Żeby przyspieszyć proces inwestycyjny, w ramach tych korytarzy wskazujemy też po kilka - zazwyczaj wariantowanych - przykładowych, możliwych przedbiegów linii kolejowych i drogowych dla obwodnicy autostradowej Warszawy i trasy S10" - wskazał.

Horała podkreślał, że SSL "pokazuje hipotetyczne, przykładowe przebiegi". "Nie jest to ostateczny w żaden sposób przebieg. Jest to pokazanie pewnych propozycji do dyskusji, konsultacji, by na tym dodatkowym, przedwstępnym etapie inwestycji wyłapać, zebrać opinie lokalnych społeczności, samorządów" - tłumaczył. Jak dodał, inwestycje te dotyczą 180 powiatów.

W trakcie posiedzenia przedstawiciele samorządów mówili, że zaproponowane trasy będą m.in. przebiegały w okolicach terenów przyrodniczych, między osiedlami mieszkaniowymi, przez działki przedsiębiorców, a mieszkańcy obawiają się wysiedleń, do których będą zmuszani, szczególnie z domów niedawno wybudowanych.

"Ten planistyczny dokument wywołuje już realne i bardzo niekorzystne skutki dla mieszkańców Konstantynowa Łódzkiego" - powiedział burmistrz tej miejscowości Robert Jakubowski. Jak mówił, to co w największym zakresie budzi "znaczne i uzasadnione w naszej opinii protesty społeczne, to jest kolizja z istniejącą już zabudową mieszkaniową, jak również z terenami, które w planach, w dokumentach, jak Plan Zagospodarowania Przestrzennego, przeznaczone są pod zabudowę mieszkaniową". "W rezultacie domniemamy z dużym prawdopodobieństwem, że przebieg tego wariantu będzie rodził koniczność wysiedlenia mieszkańców, którzy na przestrzeni pięciu, trzech, dwóch lat wybudowali tam nieruchomości, inwestując pieniądze" - tłumaczył.

Przedstawicielka komitetu społeczności gminy Wodzierady mówiła, że społeczność tej gminy nie akceptuje trasy dużej prędkości przez jej teren. "Sprzeciw jest ogromny, cała społeczność jest poruszona" - powiedziała. Odczytała protest mieszkańców, którego złożenie w CPK zapowiedziała. W proteście tym mieszkańcy nie wyrażają zgody na przebieg trasy Kolei Dużych Prędkości. Jako argument podali, że przebieg trasy przez gminę spowodowałby jej podział równo na pół, a gmina ma podłużny kształt. "Takie rozwiązanie oznaczałoby fatalną destabilizację skoncentrowanego układu funkcji, w szczególności poprzez zamkniecie wielu dróg lokalnych, co znacznie skomplikowałoby korzystanie z istniejącej infrastruktury m.in. ze służby zdrowia, szkół, prywatnych nieruchomości oraz szlaków. Przez gminę przebiega łódzki szlak konny, którego utworzenie kosztowało 33 mln zł" - mówiła.

Horała zapewniał, że spółka jest otwarta na rozmowy i na zmianę wariantów. "Zaproponujemy kilka nowych wariantów. Natomiast koniec końców, gdzieś te linie kolejowe muszą przebiegać. Chyba że nie chcemy mieć w Polsce dobrego systemu kolejowego. Wszystko inne jest do dyskusji. Tak, to jedno u mnie jest nie do dyskusji - to znaczy Polska potrzebuje nowej sieci połączeń kolejowych. Polacy mają prawo do szybkich podróży po swoim kraju" - wskazywał.

Prezes CPK Mikołaj Wild przekazał, że obecnie spółka zidentyfikowała 30 miejsc, w których nowe trasy budzą wątpliwości i obawy społeczności lokalnej. "Będziemy się starali wychodzić naprzeciw tym wątpliwościom - tam, gdzie jest to możliwe wyjaśniać, tam gdzie jest to możliwe - uzgadniać" - powiedział. Dodał, że raport z konsultacji SSL ma być opublikowany na koniec czerwca.

"To, o co chciałbym zaapelować, to nietraktowanie nas jako szaleńców. W sytuacji, w której istnieją kolizje z zabudową, to istnieją również sposoby usuwania tych kolizji" - wskazał. Spółka CPK planuje lotnisko na terenie gmin Baranów, Teresin i Wiskitki – między Warszawą i Łodzią. To obszar w większości rolniczy, w dużym stopniu niezabudowany.

CPK - według rządu - ma być najważniejszą polską inwestycją infrastrukturalną - węzłem przesiadkowym, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. Ma powstać 37 km na zachód od Warszawy, na ok. 3 tys. ha; w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo ok. 100 mln. Zgodnie z zapowiedziami, sam port powinien być zbudowany do końca 2027 r. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ je/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony