Na lotnisku Dajtki będzie nawigacja satelitarna

Piper PA-34 Seneca II pierwszy samolot w Polsce, który wylądował z wykorzystaniem nawigacji satelitarnej GNSS

Lotnisko Dajtki w Olsztynie otrzyma dotację unijną na wdrożenie nowych technologii. Tak zdecydował Zarząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Aeroklub Warmińsko-Mazurski jest jedną z trzech instytucji, które wygrały konkurs na dotacje z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007-2013. Pieniądze unijne wykorzysta na opracowanie i wdrożenie nowoczesnej nawigacji satelitarnej w podejściu do lądowania. – Zarząd Aeroklubu Polskiego wspiera ten projekt i doświadczenia zdobyte w trakcie jego realizacji będziemy chcieli wykorzystać do aplikowania podobnych rozwiązań na innych lotniskach aeroklubowych – mówi Włodzimierz Skalik, prezes Aeroklubu Polskiego.

Polska jest jednym z trzech państw europejskich aktywnie uczestniczących we wdrożeniu nowoczesnego systemu nawigacji satelitarnej samolotów. Nowy system precyzyjnego podejścia do lądowania z prowadzeniem pionowym APV I z użyciem satelity – wykorzystaniem sygnału GNSS był już w tym roku testowany w Polsce: w Pyrzowicach i Mielcu. Pilot otrzymuje informacje o swoim położeniu, pochodzące z wyliczeń urządzeń pokładowych, które wykorzystują dane systemu GPS wzbogacone o poprawki z geostacjonarnych satelitów europejskiego systemu. Dzięki systemowi EGNOS komputer pokładowy jest w stanie określić dokładną ścieżkę podejścia do lądowania zarówno w płaszczyźnie poziomej jak i pionowej. W przyszłości – jak uważają specjaliści – nowy system będzie standardem w Europie, także w Polsce. To jeden z elementów, który pozwoli bezpieczniej obsługiwać przewóz pasażerski. W USA ta technika lotnicza jest już dobrze znana i stosowana.

Na początku bieżącego roku EGNOS otrzymał status Safety of Life, który potwierdza możliwość bezpiecznego wykorzystania systemu w lotnictwie. Nowa technologia jest dokładna, wiarygodna, dostępna, a do tego pozwoli na oszczędność. Tradycyjny radiowy system ILS jest kosztowny. Trzeba za niego zapłacić nawet kilka milionów złotych, a jego roczna obsługa pochłania kilkaset tysięcy złotych. Zaletą satelitarnego systemu jest to, że jest o wiele tańszy. Właśnie o dotację na taki projekt opracowania procedur i wdrożenia systemu EGNOSS aplikował Aeroklub Warmińsko-Mazurski. Na lotnisku Dajtki w Olsztynie chce wykorzystywać nawigację satelitarną w podejściu do lądowania. To zwiększy dostępność lotniska i rozszerzy możliwość lądowania w gorszych warunkach meteorologicznych czy nocą. Całość inwestycji wyniesie 1,59 mln zł. Unia Europejska dołoży do projektu 1,23 mln zł.

– Nasz projekt jest świetnym materiałem wyjściowym do tego, aby na lotniskach Aeroklubu Polskiego w najbliższej przyszłości pojawiły się takie procedury – mówi Michał Szanter, dyrektor Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego. – Jesteśmy otwarci, aby – analogicznie do "know-how" związanego z pozyskiwaniem środków na drogi startowe od samorządów – dzielić sie doświadczeniami z każdym aeroklubem, który będzie potrzebował w tym zakresie pomocy – dodaje.

Z tej deklaracji cieszy się Włodzimierz Skalik, prezes Aeroklubu Polskiego.

– Nowy system nawigacyjny podejścia do lądowania to duża szansa dla lotnisk lokalnych, które są bardzo często użytkowane przez aerokluby regionalne. Element nawigacji GNSS jest bardzo kompatybilny i stanowi znakomite uzupełnienie tego, co nam potrzeba, by nasze lotniska – bardzo często przez całe dziesięciolecia niedoinwestowane – mogły spełniać parametry takie, które pasują do nowoczesnych samolotów lotnictwa ogólnego i sportowego – mówi Włodzimierz Skalik.

– Doświadczenia Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego zadecydują o tym, jak szybko będziemy mogli aplikować podobne rozwiązania na innych lotniskach aeroklubowych. W bardzo wielu miejscach w Polsce, tam gdzie funkcjonują lotniska aeroklubowe, istnieje sprzyjający klimat, zarówno w aeroklubach jak i władzach lokalnych, które liczą na to, że lotniska lokalne przyczynią się do rozwoju całych regionów – dodaje prezes Aeroklubu Polskiego. (kon)

Źródło: www.skalik.info
comments powered by Disqus

Komentarze

Szczera prada, a ci ludzie kupując działki koło lotniska chyba mysleli że na lotnisku nikt nie lata

a ciekawe co z drzewkami na podejściach? co roku wyższe, a podobno mieszkańcy okolic lotniska mocno pilnują aby przypadkiem niczego na tym lotnisku nie zrobić w kierunku rozwoju. to jest Polska właśnie - ważniejsze jest kilka drzew niż potencjalne zagrożenie dla lądujących samolotów. a jak ktoś kiedyś przy podejściu się rozwali to zażądają zamknięcia lotniska, bo przecież to zagrożenie dla ich domów pobudowanych długo po tym jak lotnisko tam było i sobie funkcjonowało...