Działalność ratownicza Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w 2018 roku

Śmigłowiec W-3A Sokół należący do TOPR (fot. Leonardo Company)

TOPR działa na terenie Tatr i Pasma Spisko-Gubałowskiego. W razie potrzeby, gdy Lotnicze Pogotowie Ratunkowe nie jest w stanie dolecieć w rejon Gorców i Beskidów, na prośbę grup regionalnych GOPR (Podhalańskiej, Krynickiej, Beskidzkiej) śmigłowiec TOPR bierze udział w akcjach ratunkowych na ich terenie. Ponadto TOPR ma podpisaną umowę ze Słowacką Horską Zahranną Slużbą na wzajemną pomoc naszego i ich śmigłowca w akcjach ratowniczych, gdy zajdzie taka potrzeba.

W 2018 roku na terenie działania TOPR doszło do 691 działań ratowniczych w tym w 230 z udziałem śmigłowca. By udzielić pomocy zorganizowano 266 wieloosobowych wypraw ratowniczych (175 z udziałem śmigłowca) i 343 akcje (działania ratownicze trwające krócej, nie wymagające większej liczby ratowników), w których śmigłowiec brał udział 34 razy. Ratowano 805 osób w tym 369 kobiet  i 436 mężczyzn. Spośród ratowanych, 277 osób zostało ratowanych z wykorzystaniem śmigłowca. Spośród ratowanych 16 osób poniosło śmierć, 305 doznało poważnych urazów lub zachorowań, 212 urazów i zachorowań lekkich a 234 osoby nie odniosły obrażeń.

Spośród 805 ratowanych osób to:
• 723 – turyści,
• 43   – taternicy
• 23   – narciarze skitourowi
• 13   – narciarze freeraidowi
• 2     – rowerzyści
• 14   – inni

Spośród 16 wypadków śmiertelnych do 15-tu wypadków doszło na terenie Tatr a 1 w Paśmie Spisko Gubałowskim. Przyczynami tych wypadków były:
• Upadek – 1
• Upadek z wysokości – 9
• Zabłądzenie – 1
• Zachorowanie – 4
• Inne – 1

TOPR od 1993 roku dysponuje śmigłowcem Sokół. Wcześniej w Zakopanem stacjonował śmigłowiec Mi-2 Wojewódzkiej Kolumny Transportu Sanitarnego w Krakowie. Dla potrzeb ratownictwa w Tatrach, opracowano specjalistyczne techniki działań: desantów z zawisu przy użyciu technik alpinistycznych, desantów w eksponowany teren, podbieranie rannego wraz z ratownikiem w trudnym terenie, itd.

Aktualnie TOPR-owskiego Sokoła obsługuje Firma Husair. Śmigłowiec stacjonuje na lądowisku przy zakopiańskim szpitalu. Tam pełni dyżur załoga śmigłowca (dwóch pilotów i mechanik) i ratownicy:
1. ratownik pokładowy – do zadań którego należy naprowadzanie śmigłowca, desantowanie ratowników i wciąganie dźwigiem pokładowym ratowników i poszkodowanych,
2. ratownik dołowy opuszczany jako pierwszy ze śmigłowca. Do jego zadań należy przygotowanie bezpiecznego miejsca lub stanowiska do przyjęcia kolejnych ratowników i sprzętu koniecznego do działań ratowniczych,
3. ratownik medyczny (ratownik TOPR mający co najmniej uprawnienia ratownika medycznego).
Ratownicy działający na śmigłowcu posiadają specjalistyczne przeszkolenie i wyposażenie potrzebne do działań w trudnym wysokogórskim terenie.


(fot. Leonardo Company)

Przypomnijny jeden dzień z działań ratowniczych z użyciem śmigłowca.

12.08.2018 r.
Po godz. 10-tej ze szlaku z Małołączniaka w kierunku Wielkiej Turni przetransportowano śmigłowcem do szpitala 67-letniego turystę z podejrzeniem zawału serca.

Tuż przed 12-tą powiadomiono Centralę TOPR, że podczas wspinaczki Drogą „Międzymiastowa” na Mnichu, prowadzący wyciąg taternik odpadł doznając urazu nogi, pleców, otarć i potłuczeń. Asekurujący go kolega wyhamował upadek i następnie opuścił go na Półki i poprosił o przylot śmigłowca. W czasie gdy ratownicy przygotowywali się do lotu dotarła do nich informacja, że podczas wyjścia ze Smoczej Jamy, turystka poślizgnęła się i upadając złamała nogę. Tam najpierw poleciał śmigłowiec. Ratownicy desantowali się z będącego w zawisie śmigłowca i rozpoczęli udzielanie I pomocy. Po jej zakończeniu założono rannej uprząż ewakuacyjną, w której wraz z towarzyszącym jej ratownikiem została dźwigiem pokładowym wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowana do szpitala.

Po przekazaniu rannej służbie zdrowia, śmigłowiec poleciał do 5-ciu Stawów, gdzie na szlaku w kierunku Świstówki na pomoc oczekiwał turysta ze złamaną nogą. W pobliżu desantował się jeden z ratowników a śmigłowiec odleciał pod Mnicha, gdzie z jego pokładu na „Dolnych Półkach” desantowali się dwaj ratownicy, z zadaniem  udzielenia I pomocy rannemu taternikowi i przygotowaniu go do podebrania przez śmigłowiec.  Po desancie śmigłowiec poleciał w rejon Świstówki, skąd na pokład podebrano kontuzjowanego turystę wraz z towarzyszącym mu ratownikiem. Lot do szpitala. Przekazanie kontuzjowanego turysty i ponowny lot pod Mnicha w rejon Dolnych Półek. Tam na pokład będącego w zawisie śmigłowca, wciągnięto w noszach rannego taternika wraz z towarzyszącym mu ratownikiem. W kolejnym wciągnięciu, na pokład dostarczono kolejnego ratownika. Lot w kierunku szpitala. W czasie dolotu do ratowników dotarła informacja o kolejnym wypadku taternickim tym razem na Wierchu pod Fajki.

Ponieważ stan taternika był poważny, śmigłowiec skierował się w tamten rejon. Z jego pokładu opuszczono bezpośrednio w ścianę, w pobliże wiszącego na linie taternika, jednego z ratowników. Na przygotowane przez niego stanowisko z pokładu śmigłowca został opuszczony kolejny ratownik, a śmigłowiec poleciał do szpitala by przekazać służbie zdrowia rannego taternika. Po przekazaniu, na pokład śmigłowca wsiadł kolejny ratownik ze sprzętem do transportu rannego i śmigłowiec poleciał na Wierch pod Fajki. Z pokładu na stanowisko w ścianie został opuszczony ratownik z noszami. Po włożeniu do noszy poważnie ranny taternik został dźwigiem wciągnięty na pokład śmigłowca, który wziął kurs na Nowy Targ by tam przekazać go na specjalistyczny oddział neurologiczny. Stamtąd śmigłowiec poleciał do bazy przy zakopiańskim szpitalu.  

Adam Marasek

Źródło: TOPR
comments powered by Disqus