Przejdź do treści
Źródło artykułu

Ciii… bądźmy ciszej w powietrzu

Podczas lotów w pobliżu terenów zabudowy mieszkaniowej piloci często spotykają się ze skargami mieszkańców dotyczącymi przede wszystkim hałasu. Sytuacje te mogą negatywnie wpływać na relacje z lokalną społecznością, a w konsekwencji zagrażać dalszemu funkcjonowaniu lądowisk lotnictwa ultralekkiego.

W odpowiedzi na te problemy zarządzający lądowiskami wprowadzają procedury operacyjne mające na celu ograniczenie uciążliwości akustycznej. Ich konsekwentne przestrzeganie powinno być obowiązkiem każdego pilota, przy zachowaniu nadrzędnej zasady pierwszeństwa bezpieczeństwa lotu.

Piloci mogą istotnie ograniczyć oddziaływanie hałasu na otoczenie poprzez unikanie przelotów nad obszarami szczególnie wrażliwymi, możliwie szybkie osiąganie bezpiecznej wysokości po starcie, a także przestrzeganie lokalnych procedur startów i lądowań oraz ustalonych ograniczeń czasowych wykonywania operacji lotniczych

„Cześć Artur, czy latałeś wczoraj i robiłeś kręgi naokoło lotniska około południa?”

To treść tajemniczego i niepokojącego esemesa, który niedawno dostałem od Andrzeja, właściciela lądowiska, na którym stacjonuję. Od razu domyśliłem się, o co chodzi – sąsiedzi poskarżyli się na hałas. Ale na szczęście tym razem to nie ja.

„Cześć Andrzeju. Latałem wczoraj: odlot o 16.00, lądowanie: 18.00. Kręgów nie robiłem”

Gdy lądowiska i domy znajdują się w bliskim sąsiedztwie, zawsze dochodzi do takich sytuacji. Nie ma znaczenia, kto był tam pierwszy, chodzi o to, by żyć w zgodzie.

Hałas powodowany przez statki powietrzne z napędem silnikowym stanowi problem niemal wszędzie tam, gdzie samoloty, motolotnie, a zwłaszcza wiatrakowce i śmigłowce sąsiadują z ludźmi, którzy, o zgrozo, nie darzą lotnictwa taką samą miłością jak my, piloci. Dla osób nastawionych niechętnie do lotnictwa samoloty są uciążliwym źródłem hałasu, którego najchętniej by się pozbyli.

Cały artykuł czytaj na stronie https://zasterami.pl

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony