An-225 Mrija wyląduje na Lotnisku Chopina

An-225 Mrija w locie - widok z boku (fot. Alex Beltyukov/CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons)

Największy samolot transportowy świata An-225 Mrija może przylecieć na warszawskie lotnisko. O takich planach poinformował KGHM, który podobnie jak inne spółki skarbu państwa, zaangażował się w zakupy środków niezbędnych do walki z koronawirusem. Informacje o przygotowaniach do przyjęcia samolotu potwierdziło lotnisko im. F. Chopina.

Jak poinformował Piotr Chęciński, rzecznik prasowy KGHM, spółka pracuje w tej chwili nad tym, żeby 14 kwietnia, tuż po Świętach Wielkanocnych do Polski przyleciał największy na świecie samolot Antonow An-225, który będzie wypełniony sprzętem, zakupionym przez KGHM Polska Miedź i Grupę Lotos.

Informacje udało się portalowi Rynek-lotniczy.pl potwierdzić także u zarządcy stołecznego portu. – Wszystkie służby przygotowują się już na przyjęcie samolotu An-225. Konieczne będzie dostosowanie procedur zapewniających bezpieczeństwo tej operacji. Na początku tego tygodnia Lotnisko Chopina wystąpi do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o wydanie zgody na przylot tego największego samolotu na świecie – wyjaśnia Piotr Rudzki, rzecznik prasowy Lotniska Chopina w Warszawie.

Gigant zaprojektowany do przenoszenia radzieckiego promu kosmicznego Buran od 2001 roku jest wykorzystywany komercyjnie do transportu bardzo ciężkich ładunków. Skrzydła o rozpiętości prawie 90 metrów, sześć potężnych silników turbowentylatorowych i przepastna ładownia umożliwiają mu przewożenie obiektów o ciężarze aż 250 ton. Ogromny, jedyny taki samolot na świecie, można było w Polsce podziwiać co najmniej dwukrotnie: 14 sierpnia 2003 r. na lotnisku Ławica w Poznaniu, gdy dostarczał elementy linii produkcyjnej (bęben korujący) o masie 128 ton dla fabryki zajmującej się produkcją płyt wiórowych w Szczecinku oraz 3 marca 2005 r. na lotnisku w Pyrzowicach pod Katowicami, skąd zabrał 3 helikoptery (na pokładzie miał ich już 5, zabranych wcześniej z Kiszyniowa) do Algierii..

Drugi An-225 został częściowo zbudowany w późnych latach 80. w ramach Radzieckiego Programu Kosmicznego. Został wyposażony w tylny luk załadunkowy i przeprojektowany ogon z pojedynczym statecznikiem pionowym. Zmiany miały na celu lepsze przystosowanie samolotu do typowych zadań transportowych. W następstwie rozpadu Związku Radzieckiego w 1991 r. i przerwaniu Programu Buran, w 1994 r. nieukończony egzemplarz pozostawiono w magazynie; miał on niedokończone poszycie i szkielet.

Cały artykuł czytaj na stronie www.rynek-lotniczy.pl

Źródło: rynek-lotniczy.pl
comments powered by Disqus