Naruszenie CTR

Latajmy Bezpiecznie

Przypadkowe naruszenie przetrzeni powietrznej zdarzyło się już nie jednemu z pilotów, a przyczyn takich zdarzeń można by wskazać przynajmniej kilka.

Zapraszamy Państwa do zapoznania się z opracowaniem dotyczącym zgłoszenia 20/2009, w którym opisano przypadkowe naruszenie CTR jednego z lotnisk komunikacyjnych. Opracowanie ukazało się w paździenirkowym numerze Przeglądu Lotniczego.

Źródło: Latajmy Bezpiecznie
comments powered by Disqus

Komentarze

A ta darmowa reklama ZUA, to raczej powinna być usunięta. Chyba, że to kryptoreklama, to przepraszam...

Ech, jak zwykle wielu nie zrozumiało, co chcieli przekazać specjaliści Latajmy Bezpiecznie, szkoda.

A od kiedy odbiorniki sygnalu GPS Garmin 296, 496, 196 sa certyfikowanymi urzadzeniami do nawigacji lotniczej? Cos znowu sie nie doczytali w instrukcji obslugi. Oj, do ULC-u na kolanach aby licencji nie zawiesili. Dziwne ze w tych opracowaniach nikt nie porusza takich spraw i pozostawia wiare lotnicza w ciemnosci prawnej.

ULC i GPS? Przecież oni nawet nie wiedzą co to jest. To przez ich ciemnotę (i PAŻPu) nie mamy ciagle w Polsce podejść RNAV(GNSS). W swojej ciemnocie bezczelnie z PAŻPem twierdzą, że użycie GPS jako jedynego sensora B-RNAV jest w lotach IFR w polskiej przestrzeni zabronione (tylko, że zapomnieli o tym poinformować, a przecież mamy JAA TGL).

Użycie nawet niecertyfikowanego do IFR nawigatora GPS jest dozwolone tak w lotach VFR jak i IFR pod warunkiem że się go traktuje jako supplementary navigation means. DO legalnego B-RNAV potrzebny jest system certyfikowany do IFR (ale niekoniecznie do podejść). W lotach VFR primary nav means to pilotage+DR, ale one działają dobrze tylko w warunkach równych lub lepszych od basic VMC (vis 5km i ceiling 1000 stóp). Jak jest gorzej to słabo, np. w rejonie Vortexu w górach Hallelujah na Pandorze :-)

Naruszenie CTR to jak świętokradztwo, a naruszenie innych stref to już nie? A niepatrzenie się na zewnątrz tylko w GPS w przestrzeni G to nie jest ryzyko kolizji?

hehe według mnie ściema.Po odłączeniu zasilania odbiornik GPS nie wyłącza się tylko automatycznie przechodzi na zasilanie z baterii.Pilot twierdzi ze podczas pochylania się do panelu radiowego przypadkowo wypiął kabel.ide o zakład że GPS to model 296 lub 496 lub 196 więc po pierwsze jesli wyrwał kabel z odbiornika to wyjatkowo raptownie musiał sie pochylić do radia ponieważ wtyczka jest tam dość mocno osadzona , a jezeli wyrwał go z gniazda zapalniczki to też jakoś mi się to nie wydaje ponieważ gniazdo jest skonstruowane tak że żeby coś podłączyć trzeba to wsunąć w kierunku lotu,skoro pilot siedzi z przodu to nie wiem jak musiał to pociagnać żeby wypadło.
Według mnie był to prawdopodobnie nadziany właściciel smigłowca który potrafi tylko latać ale reszta za bardzo go nie interesuje.
Nie chce nikogo urazić ale takich ignorantów jest bardzo dużo

To co jest potrzebne to aktualizowana raz na 6 miesięcy, a przynajmniej raz na rok, dobra mapa ICAO VFR 1:500000. Niestety - ta rzecz zupełnie oczywista w krajach cywilizowanych - u nas leży zupełnie poza możliwościami PAŻP. Mentalnymi, rzecz jasna.