Przejdź do treści
Lądowisko Koszalin-Zegrze Pomorskie (fot. Przemysław Wiśniewski)
Źródło artykułu

Lotnisko w Zegrzu Pomorskim zamknięte

Lata temu, po opuszczeniu lotniska w Zegrzu Pomorskim przez wojsko, przedsięwzięto działania zmierzające do utworzenia w Zegrzu Pomorskim lotniska komunikacyjnego, które miało pełnić rolę regionalnego portu lotniczego. Z powodu braku funduszy podjęto jednak decyzję o zaniechaniu inwestycji.

Użytkownikiem lądowiska został Aeroklub Koszaliński, którego misją było przywrócenie go lotnictwu ogólnemu. Od 2012 roku obiekt widniał w ewidencji lądowisk ULC, a od początku 2014 roku jego kod ICAO, to EPKZ (Koszalin – Zegrze Pomorskie). W Aeroklubie Koszalińskim, który funkcjonuje na lotnisku w Zegrzu Pomorskim od 30 lat, działają: Sekcja Samolotowa, Sekcja Spadochronowa, Sekcja Szybowcowa, Sekcja Modelarska, Sekcja Paralotniowa.

Jednak region koszaliński wykonał krok w tył. Zabrakło przyszłościowego myślenia wśród tutejszych polityków. Była szansa na stworzenie dynamicznego węzła transportowego lotnisko-S11-S6. Lotnictwo Cargo oraz tzw. małe lotnictwo nie potrzebowało milionowych terminali, potrzebowało tylko kawałka betonowego pasa, uregulowanej sytuacji prawnej terenu oraz przychylności władz regionu.

Niestety po wielu latach Aeroklub Koszaliński musi pożegnać się z lotniskiem w Zegrzu Pomorskim.

Z przykrością informujemy, że Zegrze Pomorskie przestało być przyjaznym i otwartym na świat lądowiskiem – mówia przedstawiciele Aeroklubu Koszalińskiego. – Przepraszamy wszystkich gości, przedstawicieli lokalnego biznesu ale nie dostaniecie się już Państwo do Koszalina szybką i bezpieczną drogą lotniczą – dodają.

W związku w przejęciem terenu lotniska przez wojsko dniu 22.06.2020 r. wydano NOTAM zamykający lądowisko dla obcych statków powietrznych. Aeroklub Koszaliński prosi o zapoznanie się z aktualnym NOTAM.

G0525/20 NOTAMN Q) EPWW/QFALB/IV/NBO/A /000/999/5403N01616E005 A) EPKZ B) 2006221000 C) 2007060800 E) AD CLSD FOR LDG AND TKOF EXC ACFT BASED ON AD.

www.notams.aim.faa.gov/notamSearch/nsapp.html


Portal GK24.pl opublikował artykuł pt. "Zegrze Pomorskie: zamyka się lotnicze okno na świat", w którym rozmowę z Arturem Skorupą, dyrektorem Aeroklubu Koszalińskiego, przeprowadziła Joanna Krężelewska. Zapraszamy do lektury.

Chyba nikt nie ma już złudzeń – po wielu latach Aeroklub Koszaliński musi pożegnać się z lotniskiem w Zegrzu Pomorskim, a mieszkańcy regionu z cywilnym lądowiskiem. Co to tak naprawdę dla nas oznacza?

Oznacza to, że koszalińskie okno na świat zostaje zamknięte. O dostaniu się do Koszalina drogą lotniczą mogą już zapomnieć przedsiębiorcy, kontrahenci współpracujący z lokalnym biznesem. Ruch turystyczny z Polski będzie możliwy po uzyskaniu wcześniejszego pozwolenia pod warunkiem nie wykreślenia lądowiska nie zostanie z rejestru. Niemożliwy staje się również przylot samolotów z cudzoziemcami na pokładzie. Lotnisko jest już terenem wojskowym, a na nim obowiązują inne rygory. Na obecną chwilę został wydany NOTAM o zakazie startów i lądowań obcych statków powietrznych. Aeroklub Koszaliński stara się jeszcze przedłużyć zgodę na korzystanie z lotniska do października. Chcemy dokończyć rozpoczęte w ubiegłym roku szkolenie szybowcowe i paralotniowe.  dokładnie trzydziestu latach działalności opuścimy teren.

Mówi pan o transporcie i szkoleniach, a bezpieczeństwo? Co ostatecznie z bazą dla samolotu gaśniczego?

Możemy cieszyć się, że na razie pogoda jest dla lasów łaskawa i zagrożenie pożarowe jest mniejsze. Samolot gaśniczy Dromader stacjonuje o około sto kilometrów dalej. To oznacza dłuższy czas lotu, ale też dłuższy czas odtworzenia gotowości operacyjnej. Bezpieczeństwo to jednak nie tylko leśna baza gaśnicza. Dwa tygodnie temu właśnie w Zegrzu Pomorskim musiały wylądować cztery samoloty, które leciały do Kołobrzegu. Warunki atmosferyczne przez cały dzień nie pozwoliły pilotom na lądowanie właśnie tam. Takie przypadki miały miejsce kilka razy rocznie.

W czasie, kiedy Pomorze Środkowe traci lotnisko, niektóre samorządy wydają duże pieniądze na budowę i certyfikację lotnisk.

Widocznie potrafią myśleć perspektywicznie. Nasze władze samorządowe miały lotnisko prawie za darmo. Koszalin nie najlepiej skomunikowany z resztą kraju. Dziwi nas  bierna postawa i decyzja zarządu powiatu koszalińskiego o zwróceniu terenu do Agencji Mienia Wojskowego następnie do zasobów MON bez konieczności pełnienia funkcji lotniczej. Tym bardziej, że nasze argumenty za utrzymaniem lądowiska podnosiliśmy już wcześniej a w naszym przekonaniu  pełniło  ono funkcje publiczne. Propozycja wydzielenia części  obszaru na potrzeby obecnego lądowiska a w przyszłości lotniska nie spotkała się ze zrozumieniem ze strony naszych władz.

Jaka zatem będzie przyszłość Aeroklubu Koszalińskiego?

Dzięki przychylności strony wojskowej, która jest już administratorem obiektu, możemy jeszcze wejść na teren, korzystać z hangarów. Czekamy na decyzję, co do kontynuacji szkoleń lotniczych. Oczywiście, szukamy miejsca do stworzenia bazy, ale nie jest to łatwe. W okolicy buduje się mnóstwo wiatraków, wiele terenów zwyczajnie się nie nadaje. Myślę, że część lotników przeniesie się dalej ze swoimi maszynami. Szkoda. Żal tej niewykorzystanej okazji.

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony