Pożegnalny lot polskim F-16

F-16

W dniu 17 stycznia br. st. inspektor Bezpieczeństwa Lotów - instruktor - pilot 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego - ppłk pil. Tomasz ŁYŻWA wykonał swój pożegnalny lot na samolocie F-16 w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego.

Ostatni lot na polskim samolocie F-16 ppłk pil. Tomasz ŁYŻWA wykonał z kpt. pil. Marcinem STASIAKIEM.

ppłk. pil. Tomasza ŁYŻWĘ żegnali tego dnia piloci - przyjaciele i współpracownicy z Dowództwa 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego oraz 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu.
***
ppłk Tomasz ŁYŻWA to jeden z siedmiu pilotów obok (płk pil. Rościsława Stepaniuka, ppłk pil. Zbigniewa Zawady, płk pil. Dariusza Malinowskiego, mjr pil. Dariusza Próchniaka, płk pil. Cezarego Wiśniewskiego, ppłk. pil. Mariusza Pawelca), który w 2006r. powrócił do kraju w pierwszej grupie pilotów - wyszkolonych na typ samolotu wielozadaniowego, jakim jest F-16.

Zanim ppłk ŁYŻWA trafił do jednej z najbardziej rozpoznawalnych jednostek lotniczych (obecnie: 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego), gdzie dalej szkolił się latając na F-16 (w 3elt, potem w 6 elt.), początkowo zdobywał szlify jako pilot samolotu Su - 22 w 40 pułku lotnictwa myśliwsko - bombowego w Świdwinie, zaraz po ukończeniu Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w 1995r. Po czym w wyniku rozformowania 40 plmb - kolejno w 39 i 40 eskadrze lotnictwa taktycznego, które powstały na jej bazie.

Po przeszkoleniu w latach 2004 - 2006 na samolot wielozadaniowy F-16 (w USA) pilot powrócił do kraju, gdzie awansował kolejno ze st. nawigatora eskadry (3elt.) na Szefa Szkolenia w 6 elt. (obecnie obie eskadry znajdują się w strukturze 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego) a ukończywszy studia podyplomowe w USA - Maxwell: Airforce University Air Commander and Staff Collage objął stanowisko st. oficera - instruktora pilota w Dowództwie 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego (w 2009r.) a następnie St. Inspektora Bezpieczeństwa Lotów w 2 SLT.

W międzyczasie brał udział w jednych z największych, międzynarodowych ćwiczeń lotniczych: NATO AIR MEET (w 2003r.), STRONG RESOLVE, CLEAN HUNTER czy LONE CESTER. Ukończył też teoretyczny kurs TLP - Tactical Leadership Programme (we Florennes) w Belgii.

Interesuje się łowiectwem podwodnym, żeglarstwem i majsterkowaniem.

kpt. Marlena BIELEWICZ
oficer prasowy 2 SLT

Źródło: 2 Skrzydło Lotnictwa Taktycznego
comments powered by Disqus

Komentarze

Dla równowagi. A powodem było niestety zdrowie, podobnie jak w przypadku innego pilota F-16 z Krzesin, który też już jest w cywilu. To osobiste dramaty tych ludzi, a tu się ich wyzywa od "tępych pułkowników", "trepów" itp. uciekających na intratne posady w cywilu.

Nie znacie powodów odejścia pilota do cywila, to nie komentujcie głupio. Te komentarze frustratów którzy nie dostali się do Dęblina i kręcą kółka cessnami to żenada.

Pewnie masz rację kolego. Nie wiadomo dlaczego odszedł więc trudno komentować. Z drugiej strony po co ten komentarz o kółkach cessnami?? Nie każdy może się dostać do Dęblina, tak samo nie każdy lata cessnami. Po co dodatkowy jad? Cześkami nie tylko kręci się kółka.

kolega pewnie kręci kółkami w trójkołowym rowerku i tak mu się skojarzyło... :)

Przedlądam te posty i częściowo trzeba przyznać przedmówcom rację. Fakt, że w wojsku zostają BMW (bierni, mierni ale wierni) jest neistety prawdą. Przełożonego kłuje w oczy jak podwładny jest lepiej wykształocny. Rzuca się kłody pod nogi, daje dodatkową robotę papierkową, aby zgnoić podwładnego i upokorzyć. Miałem nieprzyjemność pracować pod dowództwem (aktualnie generałów). Uwierzcie mi, że część ztych osób powinna być sądzona za machlojki po kontrolach. Np. przyznawanie nagród podwładnym, które to później idą na pokrycie kosztów pokontrolnych. Szkoda pisać, ale taka jest rzeczywistość. Dlatego odszedłem po 16 latach. Nie jest lekko pod względem finansowym (w wojsku była mundurówka, 13-ka), natomiast jest spokojnie. Mniej nerwów, człowiek jest szanowany. Pozdrawiam

Panowie nie czas i miejsce na złośliwości i polemiki na temat zasadności czy też nie wykorzystania samolotu. To nie ten portal.
Wiemy i widzimy oraz słyszymy co się dzieje na poszczególnych szczeblach w naszym kraju. Proszę zwrócić uwagę, że w armii, a co za tym idzie i w mon-ie źle się dzieje od momentu przejęcia władzy przez tzw. cywil - bandę. Jest moda na to, że wszyscy aktualnie znaja się na wszystkim. Jeśli chodzi o loty rezerwistów w USA to nie do końca jest prawdą, że ci co odchodza do cywila szkolą sie dalej. Poprawka szkoli się gwardia narodowa, a rezerwiści tylko wtedy gdy do niej wstapią. Ponadto nie ma czego tu wytykać panu ppłk. pil. T. Łyżwie. Dlaczego?, z prostego względu. Poprostu zasłużył sobie na tego typu honor, zaszczyt, a zrozumie ten co lata. Poświęcał czas, swoją osobę i nie dla własnego celu. Poświecał to dla osiągnięcia większych kwalifikacji by swoje umiejętności przekazywac innym w taki czy inny sposób. Po drugie każdy miał szanse zaistnieć i nikt nikomu niczego nie bronił. Czemu tak wrogo nastawiony do tego artykułu "komentator" nie zaistniał, przecież każdy ma szansę. Dlatego panowie, panowie piloci - pilot musi mieć charakter, to fakt ale miejmy trochę godności i powściągliwości, Szanujmy siebie, a będziemy szanowani. Sam odszedłem z armii po róznych szkolenia i nikt nie zapytał czy napewno jest to dobry pomysł. Tak naprawdę po odejściu człowiek styka się z innnym życiem i zostaje sam. Czy dlatego mam krytykowąc ze złości innych?Prawda jest taka, że nie szanuja wartościowych ludzi, a ochoczo ich pozbywają się, bo edukacja = inteligentny podwładny, który może zaskodzić interesom generalicji i tu szukajmy problemu. Pozdrawiam i więcej życzliwości i uśmieniu.

Panie Rob, przeczytaj pan ten swój post ponownie, a wtedy odejdziesz pan od schematu dziwnych i własnych uzasadnień. Czy pisząc, że pan Łyżwa, aż tak bardzo się zasłużył, przynajmniej przez chwilę pomyślałeś pan, że na ten / na taki lot pożegnalny składa się wielu podatników (nota bene sam tego określenia ,,podatnik'' strawić nie mogę, bo międlą nim w Sejmie i wszędzie, gdzie się da, ale póki, co innej definicji nie ma). Pomyśl pan dalej, może nad tym, kto jeszcze w Polsce płaci podatki. Jeżeli pan nie wiesz, podpowiadam, że każdy rencista, emeryt, każdy pracownik dymany przez tzw. ,,bossów'' za 3/4 złote x godzina, a także ludzie bezrobotni. I co nadal z tych ciężko zrabowanych nam podatków mamy opłacać loty pożegnalne w tzw. armii, której każde dofinansowanie jest analogiczne z karmieniem NOWOTWORU???? Teraz, będąc na emeryturze z łatwością dostrzeżesz pan blaski i cienie życia, które od ponad 20 lat w tej demo - kratycznej Polsce dla 70, a nawet 80 % Narodu jest codzienną walką o przeżycie na granicy minimum socjalnego, a często poniżej. Bardzo wielu ex wojskowych na emeryturze, jak wiemy też rarytasów nie ma. Wysokość emerytury zależy od wielu kryteriów, a to, czy wojskowy emeryt dorobi gdzieś później od stanu jego zdrowia, zdolności odnalezienia się w cywilu i paru innych okoliczności. A z tym różnie bywa. Jeden pilot na wojskowej emeryturze lata w Locie, albo w innej linii lotniczej, inny zakłada nową i dobrze działającą firmę i zatrudnia dobrych starych kumpli z wojska, na których wie, że może liczyć. Niestety, są i tacy, że szybko sięgają totalnego dna, a wtedy i starzy kumple omijają ich po dużym kręgu. No, cóż nie ma złotej recepty, wyłącznie na dobre życie. Szkoda, że wielu byłych pilotów, techników i inżynierów wyszkolonych za ogromne pieniądze pozostaje poza wszelkim zainteresowaniem MON. Będąc cywilem widzę, że te wszystkie ,,okrągłe'' gadki o rekonwersji, to albo kpina, albo mydło na oczy w błysku fleszy podczas oficjałek. Co do generałów i innych przełożonych, masz pan rację. Wielu z nich doszło do takiego poziomu bufonady, że widząc, np. zdolnego i inteligentnego majora, albo na zbyt wiele jemu nie pozwolą, albo po cichu odeślą na tzw. zadupie, żeby ich swoją wiedzą nie deprymował. W cywilu drogi panie, prawie łeb w łeb to samo. Trafisz pan na nowobogackiego ,,bossa'', to często s ..... syn gorszy od tego wojskowego przełożonego z autostradą na portkach. A więc, tak, czy siak, dochodzimy do MERITUM, którym od zawsze był, jest i będzie czynnik ludzki. Pozwolę sobie na chwilę pewnej refleksji. Otóż oglądając tzw. filmy wojenne, wielokrotnie widzimy, gdy jakiś dowódca wrzeszczy ,,chłopcy za mną''. Owszem, podczas II wojny światowej na takie zawołanie ruszali i bardzo młodzi chłopcy i stare byki, ale jak ruszyli to niejedna akcja, czy bitwa, jak nie jest zapisana złotymi literami na kartach Historii Polski, to nadal stanowi wzór rozpatrywany przez nawet bardzo wytrawnych dzisiejszych strategów. Ale, czy dzisiaj, gdyby Polska naprawdę stanęła przed bardzo poważną próbą, czy za kompletnym idiotą dowódcą, bez względu na jego stopień i funkcję też zerwą się i pójdą ,,chłopcy''??? Nie tylko jak mam, co do tego bardzo poważne wątpliwości. To niepojęte, że dzisiaj wydawałoby się, że żołnierz przygotowywany do bardzo nowoczesnego pola walki, praktycznie żadnego ruchu nie wykona, ani samodzielnej inicjatywy nie podejmie bez ,,troskliwej opieki psychologa''. To ostatnie pytanie, niestety musi być ,,wzbogacone'', pewnym polskim przerywnikiem i uzupełniaczem uniwersalnym, a zabrzmi tak: Czy my sobie k... czyjaś mać za nasze podatki utrzymujemy Siły Zbrojne, czy przedszkole polegające na zabawie starych ciulów w Indian i to w opcji takiej, że wodzów mamy od i do cholery, a Indian co roku mniej. No to w razie czego, pozostaje nam jeszcze: Pod Twoją Obronę .....

Po cholerę nam sobie nerwy psuć i marnować czas na polemiki z zadufanymi ,,oficerami''. Jesteśmy w NATO - JESTEŚMY. Czy nie lepiej ogłosić przetarg publiczny w ramach NATO na ministra obrony, na pilotów i na ich zabawki???? W przetargu możemy ustalić takie kryteria, że będziemy wiedzieć za co i ile płacimy z dodatkowym rygorem, że w razie niespełniania warunków łachy nam nikt nie robi, bo inni chętni czekają. Przecież w ten sam sposób
NATO osłania Litwę, Łotwę i Estonię w ramach Air Policing. Wzór zatem jest, na co na te klichy i ich fochy ....

Widzę że nadal na tym forum zabierają głos matołki zakompleksione którzy nie dostali się do Dęblina.Jesli umiecie liczyć to mój kolega gdy szedł na przeszkolenie to miał 32 lata,więc o jakim starym mówisz?Coś ci chyba w życiu nie wyszło.

Trep rezerwista, anie cywil.

Nawyki ,,ponad wszystko'' najmądrzejszych i zadufanych pułkowników i generałów nie mieszczą się w granicach pojmowania właściwości przez normalnie myślących ludzi ......

KTO ZA TO ODPOWIADA?
ILE KOSZTOWAŁO JEGO SZKOLENIE?
Czyli wyszkolili gościa i go oddelegowali na emeryture! Armia chyba na prawdę nie ma co z pieniędzmi robić. OBCIĄĆ IM BUDŻET W CELACH NAUKI PODSTAW EKONOMII

To nie armia rozrzuca pieniądze a MON.
Niech stworzą godne warunki słuzby nikt nie bedzie odchodził z wojska.
Sam odszedłem gdy "madry" dowódca wojsk niejaki Olszewski próbował obnizyć mi uposażenie o połowę. Mi się udało.
Generalicja i ministrowie odpowiadaja za to wszystko.
To nie Armia a jej dowódcy i urzędnicy robią gnój.
To nie to samo.

Anonim, jeżeli to, co piszesz pod adresem generała Olszewskiego jest prawdą, to jak media donoszą, ów ww ma poważne problemy prawno - karne z okresu ,,dowodzenia'' WSOSP i zdaje się, że później też. Nazbierało się owemu 7 poważnych zarzutów prokuratorskich. Sprawa się rypła po pilnym odwołaniu jenerała - bufona z Kambodży, gdzie go wicie, rozumicie na attachat wsadzono, żeby wicie poznał tam ciekawych ludzi i ich kulturę. Na razie zadekowan ów osoba jest gdzieś na Podlasiu, ale media nie odpuszczają, nawet, gdyby Prokurator odpuścił. Już w Dęblinie ów osoba ciekawym był induwiduum. Wchodząc do gmachu komendantury WSOSP od razu się widziało, kto tu rządzi, a o tym chciałeś nie chciałeś uwiadamiała nas ogromna galeria zdjęć, gdzie był, kiedy i co robił ów ww. Trza mieć tupet, żeby WSOSP zmienić w prywatny skansen i folwark. A, ilu takich nadal w naszym wojsku i państwie????

Czy to tak trudno służbom od Dorszy dojść kto podpisywał rozkazy na szkodę budżetu państwa?

Ja rozumiem tradycje i pewien ,,ceremoniał''. Ale, czy w czasach, kiedy ta pożal się Boże armia lamentuje o każdy grosz, te ,,pożegnalne loty'' to poważne nadużycie finansowe. Może niech się ktoś wreszcie walnie w czachę, czy zamiast marnować paliwo, a więc żywą kasę oraz resurs samolotów na wykonywanie owych lotów pożegnalnych należałoby te środki i czas przeznaczyć na szkolenie pilotów. A jak już tak bardzo chce ktoś te loty ,,pożegnalne'', to niech skorzysta z symulatora nawet klasy Microsoft Flight Symulator w dużej sali z kumplami i niech już wam będzie przy flaszce Johnny Walkera. A zdjęcie pożegnalne przy F - 16 też z kumplami można zrobić i dziury w niebie nie będzie. Poza tym, będzie i taniej i bezpieczniej i oczywiście ,,wspomnieniowo''. To jakiś absurd, żeby pilot z jakimś tam nalotem, odchodzący na emeryturę marnował publiczne pieniądze na ,,pożegnalne loty''. Ten Łyżwa już swoje nalatał, decyzję o odejściu podjął i OK. Gdyby tak w PLL LOT lub innej linii lotniczej piloci odchodzący na emerytury mieli ten ,,przywilej lotów pożegnalnych'', no nie, sorry dalej już pisać się nie daje, bo szlag człowieka trafia na wieść o marnowaniu kasy na pizdziejewka. W każdym gabinecie nawet mniej ważnego wojskowego widzimy dziesiątki ozdobnych duperel na ścianach, na kilimkach, na biurkach. Ktoś te gadżety projektuje, zamawia i w końcu za nie płaci z naszych podatków. A z drugiej strony lamenty Klicha w Sejmie, że na to, czy na tamto, nie dano, nie zatwierdzono, no i z tego powodu - NIE WYKONANO .... . A może by tak pani oficer prasowa doinformowała, dokąd to się ten Łyżwa odpala po odejściu, jak sądzę na wcześniejszą emeryturkę, czyli na ,,z góry upatrzoną pozycję'' do Lotu, czy innej linii lotniczej. Jeżeli Łyżwa się odpala do lotnictwa cywilnego, to będzie zawiedziony, tu jest ciężka harówa i licz waszeć na lot ,,przywitalny'', a później na ,,pożegnalny'' ... . W lotnictwie cywilnym moda na bizantyjskie ,,ceremoniały'' na szczęście się nie przyjęła!!!!

To żeś gamoń Waść, to z daleka widać i to Ci mówi wstrętny cywil rezerwista. To że ten człowiek odchodzi ze swojej jednostki, to jeszcze nie oznacza, że nie zostanie powołany do rezerwy. Żołnierzem rezerwy jeszcze przez długie lata będzie pozostawał. W USA, ci co odeszli do rezerwy ciągle latają na F-16 i się szkolą i nikt ale to nikt nie powie im, że to strata pieniędzy, jeszcze im za to płacą, ale ojczyzna bedzie w potrzebie, to zawsze może wezwać do obrony.

Tylko jest mała różnica - wiek tego p.pułk a wiek rezerwisty USA. To był istny kretynizm szkolić starych pilotów przed emeryturą przecież to jest jawne wyprowadzanie pieniędzy podatnika.

A nie zgadzam się. Miałem kiedyś przyjemność poznania tych ludzi, tak się jakoś nasze losy splotły i tam byli różni wiekowo, ale 90%, to ludzie po wojsku, byli piloci wojskowi. Może władze w Polsce również zadbałyby o wszystkich odchodzących z lotnictwa i od czasu do czasu umożliwiliby im wykonywanie lotów np z instruktorem. Nawet jeżeli lataja dalej w lotnictwie cywilnym, to powinni być oswajani z samolotami, na których być może będa wykonywać kiedyś zadania bojowe.

Proszę odróżnić 2 rzeczy. Sama idea jest dobra - ale w naszych warunkach jak się w gościa właduje kilka mln na szkolenie - to nie po to żeby był wyszkolony dla lini!

Defraudacja kasy i tyle!

Ludzie.. przecież tam był też drugi pilot! I to był 'jego' lot szkoleniowy !!!! Nikt nie dawał 'odchodzącemu' paliwa na darmowy lot. Szczypta myślenia przy czytaniu w celu kojarzenia faktów zawsze się przyda.

a to dobre :) lot szkolny ... Idzie to szkolenie ..z kopyta