Szybowcowe Mistrzostwa Polski na lotnisku w Turbi rozegrane

Szybowcowe Mistrzostwa Polski na lotnisku w Turbi  (fot. Łukasz Wójcik/FB)

W dniach 12-19.05.2018 r. na lotnisku Turbia k. Stalowej Woli rozegrane zostały Szybowcowe Mistrzostwa Polski w klasie Otwartej, Krajowe Zawody Szybowcowe w klasie Standard oraz Regionalne Zawody Szybowcowe w klasie 15/18m.

Podczas kilkudniowych zmagań jednym z ważniejszych wydarzeń było wręczenie przez szefa kadry narodowej flagi Aeroklubowi Stalowowolskiemu w związku z tym, że w 2019 roku na lotnisku w Turbi będą odbywać się Szybowcowe Mistrzostwa Europy.

Na majowe mistrzostwa w Turbi przyjechało blisko 50 załóg. Oprócz polskich pilotów w rywalizacji wzięli udział piloci z Niemiec, Szwajcarii oraz Finlandii.

Pierwszą konkurencją rozegraną 12 maja była obszarówka o czasie oblotu 3 h. W klasie otwartej tego dnia tryumfował Łukasz Wójcik. – Wszystko poszło tak jak potrzeba. Manewry na starcie, zgrany lot w parze z Piotrkiem i udana ucieczka od peletonu. Pozwoliło to nam wygrać pierwszą konkurencję. Pogoda mimo, że bezchmurna była bardzo dobra. Maksimum jakie wykręciliśmy to było 2100 m nad lotnisko, tuż przed odejściem na trasę pod jedynym cumulusem. Później nie było już tak wysoko ale nosiło czasami powyżej 3 m/s – opowiada Łukasz Wójcik.
Zwycięzcą 1 konkurencji w klasie Standard był Leszek Staryszak, a w klasie 15m + 18m Frąckowiak & Bartczak.

13 maja została rozegrana druga konkurencja, obszarowa o trasie oblotu 2h15. Łukasz Wójcik tak wspomina task 2: – Drugi dzień mamy szczęście do pogody. Straszył nas co prawda front podchodzący od wschodu ale okazało się, że nie taki groźny. Przed odejściem udało się nam dostać na słabą falę i z 2800 wystartowaliśmy na trasę. Przed strefą jedna dokrętka i zobaczyliśmy przed sobą rozlane chmury z deszczem. Przelatujemy kilka które nie chce nosić i odbijamy od strefy na południe. Tracimy sporo czasu na wygrzebanie się z opresji. Na północ od TMA Rzeszów łapiemy wreszcie dobre noszenia i oblatując od południa poligon koło Stalowej mkniemy szybko na zachód. Noszenia już lepsze do 4 m/s, podstawa 2600. Nadrabiamy stracony czas cały czas po szlaku i na mecie wykręcamy niezłe 124 km/h. Pomimo dwunastego miejsca na mecie Łukasz obronił tego dnia pozycję lidera.
Zwycięzcą 2 konkurencji w klasie Open był Tomasz Hornik, w klasie Standard Arkadiusz Downar, a w klasie 15m + 18m Frąckowiak & Bartczak.


Widok z szybowca podczas drugiej konkurencji (fot. Łukasz Wójcik/FB)

14 maja organizatorzy zawodów przygotowali Konkurencja trzecią, obszarową o czasie oblotu 2h. Brawa dla kierownika sportowego Tomka Kroka, który mimo kiepskich prognoz nie dawał za wygraną i wysłał pilotów na 2 godzinną obszarówkę. Szybownicy z lekkim niedowierzaniem patrzyli na niebo, szczególnie gdy po wyholowaniu standardów kilka padło na lotnisko. Starty zostały wstrzymane ale po przejściu obszaru rozlanych chmur z powrotem je wznowiono. – Ja po wyczepieniu przez chwilę walczyłem o każdy metr ale w kolejnych kominach wariometr pokazywał często powyżej 2. Podstawa 1200 m nad lotnisko. Po otwarciu startów kilka minut wyczekiwania aż ruszą szybowce i pędzimy naszą trójcą z Piotrkiem i Jurkiem. Chmur dużo wokół i opady deszczu ale nosi dobrze do 3 m/s. Udaje nam się dogonić szybowce przed nami i uciec tym, którzy polecieli po nas. W pierwszej strefie ponawiamy manewr w dnia wczorajszego i z obawy o przedwczesny powrót wlatujemy głębiej. Odbijamy mocno od kierunku lotu ale lecimy po szlaku, pod którym cały czas nosi. Podstawa chmur przed nami obniża się do 800 m... Zawracamy i po tej samej linii wracamy. Lot na zachód to już bułka z masłem. Podstawa podnosi się do 1400 metrów, noszenia 3 a momentami nawet 4 m/s a od przekroczenia Wisły szlak do drugiej strefy. Zaliczamy ją do końca wiedzać, że i tak wrócimy przed czasem. Powrót znów po szlaku ale widząć przed sobą rozległe opady deszczu wyrabiamy spory zapas +600 m. Na dolocie jest jeszcze czas na małą sesję z Karolem Staryszakiem, hamulce na 500 metrach i lądowanie w delikatnym deszczu. Zrobiliśmy dzisiaj najwięcej kilometrów i z racji tego, że wszyscy przylecieli przed czasem wygraliśmy konkurencję umacniając się na prowadzeniu – relacjonuje Łukasz Wójcik.
Zwycięzcą 3 konkurencji w klasie Open był Piotr Jarysz, który objął tego dnia prowadzenie w tabeli. W klasie Standard zwycięzcą był Arkadiusz Downar, a w klasie 15m + 18m Frąckowiak & Bartczak.


Lot podczas trzeciej konkurencji (fot. Łukasz Wójcik/FB)

15 maja szybowników czekała czwarta konkurencja, prędkościowa z dwoma punktami zwrotnymi o dystansie 304,7 km. Czwarty dzień Mistrzostw Polski przywitał zawodników błękitnym niebem i cumulusami od rana. Zagrożeniem był podchodzący od południa niż, który we wczesnych godzinach popołudniowych miał wytłumić termikę. Kierownik sportowy Tomek Krok zarządził wczesne starty i niezbyt długą trasę po trójkącie o długości 300 km. Czwartą konkurencję udało się rozegrać przed deszczem. Łukasz Wójcik tak zrelacjąnował to zadanie: – Skusiliśmy się niezłymi prognozami zachęcającymi mimo wszystko do późniejszego odejscia na trasę. Staraliśmy się jednak zminimalizować ryzyko lecąc pół godziny po wszystkich... No cóż, okazało się to mimo wszystko niepotrzebne. Start z 1600 m i pierwszy bok wyszły nam bardzo dobrze. Wykręciliśmy się po drodze w trzech mocnych kominach po 3-4 m/s. Przy pierwszym punkcie podstawa obniżała się do 1100 m. Po jego zaliczeniu spory kawałek lecieliśmy w poszukiwaniu dobrego komina. W końcu ponownie w trójce dokręciliśmy sufit. Nie wpadliśmy na pomysł aby wykorzystać słabo zaznaczony pas konwergencji, który znajdował się na północ od naszego toru lotu. Po przekroczeniu Wisły w okolicach Sandomierza pogoda się pogorszyła, choć wg prognoz miała być tam najlepsza... Szlak, pod którym lecieliśmy nie był tak mocny na jaki wyglądał a z południa powoli zaczynało nasuwać się grube zachmurzenie. Znów nie mogliśmy znaleźć mocnego noszenia, dopiero nad lasami koło Starachowic. Mocna dwójka do podstawy i dalej już na punkt. Po punkcie prawie w tym samym miejscu trójka i wydawało się, że powrót do domu to będzie pestka. Niestety koło Ostrowca zatrzymaliśmy się w meterku na 500 metrach... i tam cała nasza prędkość zniknęła. Straciliśmy 15 minut zanim doszliśmy do podstawy. Ostatnie kilkadziesiąt kilometrów lecieliśmy północą wykorzystując konwergencję, którą wcześniej zlekceważyliśmy. Była to jedyna szansa na ukończenie trasy. Całe szczęście bo podczas czyszczenia skrzydeł spadła mi muchołapka Dolot wyszedł szybki ale strata do zwycięzcy dnia – Karola była spora i zaowocowała spadkiem w tabeli. Kolejne 2-3 dni nie wyglądają ciekawie ale na koniec zawodów powinna być szansa na odrobienie strat. Oby nas tylko nie zalało..."
Zwycięzcą 4 konkurencji w klasie Open był  Karol Staryszak, który objął tego dnia prowadzenie w tabeli. W klasie Standard zwycięzcą był Mateusz Siodłoczek, a w klasie 15m + 18m Frąckowiak & Bartczak.

Przez Kolejne trzy dni niestety pogoda nie była łaskawa dla szybownictwa – ciągle padało i konkurencje zostały odwołane. Pogoda nie dawała szans na zmiany w tabeli.

19 maja miała być rozegrana ostatnia konkurencja z trzema punktami zwotnymi, prędkościowa lub obszarowa w zależności od warunków pogodowych. Piloci rozpoczęli starty. Jednak i ta konkurencja została odwołana. Tym samym Szybowcowe Mistrzostwa Polski na lotnisku w Turbi dobiegły końca.

Zwycięzcami zostali:

W klasie Open:
1 miejsce – Karol Staryszak – na szybowcu ASG 29e uzyskał 2,963 punkty
2 miejsce – Piotr Jarysz – na szybowcu ASG 29 uzyskał 2,932 punkty
3 miejsce – Łukasz Wójcik – na szybowcu JS 1c Evo/18m uzyskał 2,928 punktów


Podium w klasie Open (fot. Aeroklub Stalowowolski/FB)

W klasie Standard:
1 miejsce – Jacek Flis – na szybowcu Jantar std 3 uzyskał 2,799 punktów
2 miejsce – Łukasz Błaszczyk – na szybowcu Discus 2A uzyskał 2,739 punktów
3 miejsce – Arkadiusz Downar – na szybowcu Pegase C-101A uzyskał 2,681 punktów


Podium w klasie Standard (fot. Aeroklub Stalowowolski/FB)

W klasie 15m + 18m:
1 miejsce – Frąckowiak & Bartczak – na szybowcu DuoDiscus XLT uzyskali 2,842 punkty
2 miejsce – Paweł Marchelewski – na szybowcu ASH 26e uzyskał 1,634 punkty
3 miejsce –  Stanisław Wróbel – na szybowcu ASH 26e uzyskał 1,210 punktów


Podium w klasie 15m + 18m (fot. Aeroklub Stalowowolski/FB)

Pełne wyniki można zobaczyć na stronie: www.soaringspot.com

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus