Boeing zatrudnia pilotów, aby pomóc przewoźnikom wznowić loty na B737 MAX

B737 MAX 8 należący do linii American Airline, fot. Airways Magazine

Starając się zapewnić płynny powrót B737 MAX do wykonywania operacji lotniczych z pasażerami, koncern Boeing zatrudnia 160 pilotów do wsparcia linii lotniczych, które użytkują ten model. Jak poinformował Reuters, nowo zatrudnieni piloci B737 będą mieli pracować jako instruktorzy lub obserwatorzy w kokpicie w różnych liniach lotniczych przez 35 dni. Program ten może potencjalnie kosztować firmę łącznie 32 mln dolarów.

Nowo zatrudnieni piloci będą musieli spełnić wymóg posiadania 1000 godzin doświadczenia instruktorskiego, braku wcześniejszych incydentów lub naruszeń oraz posiadać uprawnienia na B737 lub inne modele Boeinga. Firmą odpowiedzialną za zatrudnianie pilotów w imieniu koncernu jest CCL Aviation. To przedsięwzięcie jest częścią szerszego programu wsparcia klientów Boeinga we wszystkich modelach komercyjnych, a także przywrócenia zaufania do uziemionego do niedawna 737 MAX.

Założenie koncepcji obejmuje całodobowy nadzór lotów 737 MAX na całym świecie w celu zapewnienia monitorowania jego operacji w czasie rzeczywistym i szybkiego rozwiązywania problemów. Boeing przygotował również dokumenty, z których będą korzystać linie lotnicze i personel pokładowy. „Nadal ściśle współpracujemy z nadzorami lotniczymi i klientami, aby bezpiecznie przywrócić modele 737-8 i 737-9 do użytku na całym świecie” – oświadczył Boeing.

B737 MAX wraca do służby po 20 miesiącach spędzonych na ziemi. W marcu 2019 r. samolot został uziemiony na całym świecie po dwóch katastrofach w Indonezji i Etiopii, w których zginęło łącznie 346 osób. 9 grudnia 2020 r. brazylijskie linie lotnicze GOL Airlines wykonały pierwszy lot pasażerski tym modelem, bazując na decyzji brazylijskiej Narodowej Agencji Lotnictwa Cywilnego (ANAC), która 25 listopada 2020 r. wydała zezwolenie na użytkowanie uziemionych statków powietrznych. 18 listopada br. podobną decyzję podjęła Federalna Administracja Lotnictwa USA (FAA), a Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej wciąż analizuje temat i nie wydała jeszcze zgody na powrót samolotu do służby.

Źródło: AeroTime
comments powered by Disqus