Lasy Państwowe: właściciel rozbitego samolotu miał potrzebne zezwolenia
Lasy Państwowe poinformowały w czwartek, że właściciel rozbitego samolotu miał potrzebne zezwolenia, a ograniczenia godzin lotów nie obejmują akcji gaśniczych. Sprawę wypadku Dromadera podczas gaszenia pożaru w Puszczy Solskiej wyjaśniają prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
We wtorek po godz. 20.00 podczas akcji gaśniczej w powiecie biłgorajskim rozbił się samolot gaśniczy Dromader. W wypadku zginął 65-letni pilot maszyny.
W wydanym w czwartek oświadczeniu Lasy Państwowe poinformowały, że samolotem dysponowała Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie. Z przekazanych informacji wynika, że właściciel samolotu, czyli Mieleckie Zakłady Lotnicze, miał aktualny certyfikat wydany przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego na wykonywanie takich lotów oraz zezwolenie na wykonywanie zarobkowych operacji lotniczych wysokiego ryzyka.
Loty – jak podano – wykonywane są od godziny 10.00 do godziny przed zachodem słońca, z wyjątkiem przypadków, gdy prowadzona jest akcja gaśnicza.
Okoliczności wypadku w trakcie akcji gaszenia pożaru Puszczy Solskiej wyjaśniają Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych i prokuratura.
„W związku z tym nie będziemy spekulować na temat przyczyn tragedii” – zaznaczono w komunikacie.
Śledztwo w sprawie sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Śledczy zamierzają zabezpieczyć wrak maszyny i poddać go specjalistycznym badaniom, a także zgromadzić potrzebną dokumentację i przesłuchać świadków. Zaplanowano również sekcję zwłok pokrzywdzonego.
– To wszystko ma na celu ustalenie przebiegu zdarzenia i jego przyczyn oraz ewentualne rozważenie, czy ktoś powinien z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną – wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec.
Pożar w powiecie biłgorajskim wybuchł we wtorek po południu w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie, gdzie są m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt.
Z informacji służb wynika, że obszar pogorzeliska oceniany jest wstępnie na ok. 300 ha, ale obszar działań operacyjnych na około tysiąc hektarów. W akcji gaszenia ognia bierze udział kilkuset strażaków oraz śmigłowce i samoloty gaśnicze.
Mieleckie Zakłady Lotnicze opublikowały komunikat dot. katastrofy samolotu M18A Dromader, który zamieszczamy poniżej.
Wspólnota Mieleckich Zakładów Lotniczych w żałobie
"Z głębokim smutkiem i żalem informujemy, że podczas wtorkowej akcji gaśniczej w Nadleśnictwie Józefów doszło do tragicznego zdarzenia.
Rozbił się samolot gaśniczy Mieleckich Zakładów Lotniczych, operujący z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Zginął nasz pilot Andrzej — wieloletni kapitan PLL LOT, który po zakończeniu służby liniowej latał jako pilot samolotu M-18 Dromader w MZL, oddany swojej pracy i ludziom. Jego śmierć to bolesna strata dla całej społeczności lotniczej oraz wszystkich, którzy mieli zaszczyt z nim współpracować.
W imieniu Zarządu oraz wszystkich Pracowników Mieleckich Zakładów Lotniczych składamy najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim dotkniętym tą ogromną stratą.
Łączymy się z Państwem w bólu i żałobie zapewniając o naszym wsparciu i gotowości do udzielenia wszelkiej możliwej pomocy w tym niezwykle trudnym czasie.
Jednocześnie informujemy, że współpracujemy z odpowiednimi służbami w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Pamięć o naszym Koledze pozostanie na zawsze w naszej społeczności.
Z wyrazami smutku,
Zarząd i Pracownicy Mieleckich Zakładów Lotniczych"
Przeczytaj również:
Rozbił się M18A Dromader, który uczestniczył w gaszeniu pożaru lasu w powiecie biłgorajskim