KE nie odnotowała problemów z systemem wjazdu/wyjazdu w Polsce
Komisja Europejska nic nie wie o tym, żeby Polska miała problemy z działającym od niedawna w UE systemem zarządzania granicami wjazdu/wyjazdu - powiedział w czwartek PAP rzecznik KE Markus Lammert. Z wnioskiem o zawieszenie systemu zwrócił się do polskiego rządu Ryanair.
Pod koniec kwietnia Ryanair zaapelował do władz wszystkich 29 państw strefy Schengen o zawieszenie do września 2026 r. nowego cyfrowego systemu kontroli granic tzw. systemu wjazdu/wyjazdu. Irlandzki przewoźnik obawia się, że turyści z krajów trzecich utkną w wielogodzinnych kolejkach podczas kontroli paszportowych w okresie wakacyjnym, kiedy ruch się wzmaga. Jeśli chodzi o Polskę, Ryanair konkretnie wskazał lotniska w Katowicach i Krakowie, gdzie czas oczekiwania w kolejkach ma - zdaniem linii - przekraczać już 1-2 godziny.
Nowy system wjazdu/wyjazdu (ang. entry/exit; EES) obowiązuje w całej strefie Schengen. System dotyczy rejestracji wjazdów/wyjazdów obywateli państw trzecich przyjeżdżających do UE na pobyt krótkoterminowy. Zamiast stemplowania paszportów, wjazdy, wyjazdy lub odmowy wjazdu są rejestrowane cyfrowo; rejestrowany jest również wizerunek twarzy podróżnych, odciski palców i dane osobowe z dokumentu podróży. W praktyce oznacza to, że na każdym przejściu granicznym odciski palców i wizerunki twarzy podróżnych są obecnie sprawdzane pod kątem danych biometrycznych przechowywanych w systemie.
Mimo ostrzeżeń Ryanaira, Komisja Europejska przekazała w czwartek PAP, że nie odnotowała problemów z systemem w Polsce. - System wjazdu/wyjazdu jest w pełni operacyjny we wszystkich krajach strefy Schengen - zapewnił rzecznik KE Markus Lammert.
Według niego system, którego głównym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa granic i ochrona obywateli UE, przynosi już dobre efekty. - Od października 2025 r. zarejestrowano prawie 66 mln wjazdów i wyjazdów, a także ponad 32 tys. odmów wjazdu - powiedział dodając, że dzięki systemowi udało się też zatrzymać ponad 800 osób, które stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa Unii.
Lammert podkreślił, że system w obecnym kształcie oferuje elastyczność. Przepisy pozwalają państwom członkowskim na czasowe zawieszenie np. obowiązku rejestracji danych biometrycznych. Takie odstępstwa obejmą okres letni i będą dopuszczalne do września. Lotniska mogą zawiesić gromadzenie danych biometrycznych jednorazowo na sześć godzin, co znacząco skróci kontrolę graniczną.
Pobieranie odcisków palców pochłania najwięcej czasu, ale wykonywane jest tylko raz. To oznacza, że pasażer, którego dane znajdą się już w systemie, nie będzie musiał przechodzić procedury ponownie. Komisja Europejska szacuje, że w większości państw członkowskich rejestracja osób przybywających do UE po raz pierwszy trwa średnio nieco ponad minutę; potem przekraczanie granic powinno zająć już tylko 30 sekund.
Lammert przypomniał, że zapewnienie prawidłowego wdrożenia systemu EES w praktyce należy do państw członkowskich.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana i Magdalena Cedro (PAP)
jowi/ mce/ kj/