Bezpieczeństwo lotów w transporcie lotniczym, autor Edmund Klich

Bezpieczeństwo lotów w transporcie lotniczym, autor Edmund Klich

Komentarze

czy istnieje w internecie gdzieś spis treści? Potrzebuje coś o terroryzmie w transporcie lotniczym, a nie wiem czy coś takiego w tej książce w ogole jest.

Czy na każdym forum internetowym musi znaleźć się troll typu axell co zaśmieca swoimi wypocinami całe strony

Te Bxell, sam jesteś TROLL typu Bxell. Jest nas to bardzo wielu, którzy wolą czytać Axella zamiast tego waszego ,,gwiazdora'' E. Klicha oraz wszelkich tobie podobnych .... . Od kilku miesięcy nie zdarzyło się, żeby Axell na tym Portalu pobieżnie podchodził do SPRAW WAŻNYCH. Jak nie możesz z nim podjąć rzeczowej dyskusji, to go zaczynasz opluwać, analogicznie w stylu dyżurnych i po socjalistycznemu czujnych cenzorów na wp.pl

A nie przyszło Ci do głowy geniuszu, że książka została napisana w minionych latach?
Myślcie ludzie, to nie boli...

Obiektywnie oceniając, sam nie masz ani krzty zdolności logicznego myślenia, a wszystkich krytykujesz lub chcesz im ,,doradzać''. Wczytaj się UWAŻNIE w tekst własnego postu, to może wreszcie sczaisz ,,geniuszu'', jaka może być na potrzeby obecnego czasu wartość, czy przydatność książki ,,napisanej w minionych latach'' przez tego Klicha w aspekcie badania wypadków lotniczych samolotów nowej generacji. Te wszystkie ,,eksperty'' wojskowe w PKBWL oraz ,urzędnicy wojskowi'' w ULC nie są w stanie inaczej patrzeć na sprawy nowoczesnego lotnictwa cywilnego i wojskowego także, jak przez ,,pryzmat'' Lima 15, Iskry - TS 11, czy Miga 21, no, ew. Miga 29. To, co na obecne czasy potrzebne, to dla nich i ciebie również, nadal: TERRA INCOGNITA .....

Przyganiał kocioł garnkowi :)

Niech się zatem Aaben zdecyduje, czy robi za kocioł, czy za garnek!!!!

Czy któryś z panów w ogóle trzymał tę książkę w rękach? Szukacie taniej sensacji i możliwości wyplucia się nad czymś, czego zupełnie nie znacie. Sama publikacja jest typowo naukową, i dr inż. Klich na pewno cieszy się, że osiągnęła nakład nieporównywalnie wyższy niż jej podobne, a może nawet zwrócą się koszty druku.

Panie Aaben, jasne, jasne, że twoje wywody są bardziej ciemne i to jak TABAKA W ROGU. Z czego się dr Klich cieszy, to jego sprawa, ale chyba najbardziej z tego, że do kupy z ex wojskowymi kolesiami sklecił tę ,,przedmiotową książkę'', mającą oznaczenie ISBN078-83-7204-909-0 ze zlepków innych, głównie wojskowych polskich i zagranicznych opracowań. Jeżeli ty lub ktokolwiek maiłby jakiekolwiek dalsze wątpliwości, to sobie wejdźcie na str. 250 owej ,,książki'' i z uwagą przeczytajcie indeksy materiałów ,,wsadowych'', tabel, ilustracji, schematów itp. dywagacji. Już sam tytuł ,,Bezpieczeństwo w transporcie lotniczym'', zaprzecza treści, bo do transportu lotniczego ma się w tej ,,książce'', jak tek samo, jak garbaty do ściany. Nie wierzysz, to zerknij na str. 146 na zdjęcie Iskry - TS 11 i poczytaj sobie o skutkach zderzenia tego typu samolotu z bocianem. Oczywiście, z góry wiem, że z uwagi na ,,autorytet / ałtorytet Klicha i jego współrobotników książkowych nie zakwestionujesz także, tego, że TS - 11 Iskra jest .... samolotem transportowym i mieści się w niezwykle pojemnej treści tej ,,książki'', wbrew temu, co jej tytuł oznacza, czy sugeruje. Wypadek Airbusa - A 320 na warszawskim Okęciu, jako, tako opisany. Ciekawe, dlaczego ,,ałtor'' i jego współrobotniki pominęli całkowicie dwie tragiczne w skutkach katastrofy Iłów - 62 M w okolicach Okęcia? Czy dlatego, że te katastrofy badał i zbadał niezwykle dokładnie Zespół bardzo kompetentnych osób z udziałem i pod kierunkiem Profesora Maryniaka, któremu ten. E. Klich NIGDY do pięt nie dorośnie??? Ciekawej informacji dostarcza też nazwa wydawcy tej ,,książki'', którym jest Wydawnictwo Naukowe Instytutu Technologii Eksploatacji - z siedzibą w Radomiu. Technologii Eksploatacji, hm ..... czego, jakiej ,,eksploatacji'' - cisza, koniec, kropka. Mając od wielu lat dostęp do Urzędowej Bazy Danych ULC z zakresu badania wypadków lotniczych, średnio kumaty student jest w stanie napisać KSIĄŻKĘ o niebo lepszą, niż pan gwiazdor medialny E. Klich. W Radomiu, wiadomo, tamtejsza Politechnika ,,produkuje'', jak nie nowych doktorów wojskowo - cywilnych, to nowe książki. W zeszłym roku byłem tam na ogólnopolskiej konferencji, podczas, której jednym z paneli ,,dowodził'' ex wojskowy imć Profesor dr Brygady. Trza było panie Aaben tam być i gościa widzieć w akcji. Jeżeli ,,coś'' prezentował uczestnikom owej konferencji ex wojskowy ,,profesor brygady'' pozwalał się takiemu ,,wypocić'' z jego ,dziełem do końca. Jeżeli przyszła kolej na prezentację autorstwa PAŻP, czy ULC ,,profesor brygady'' w sposób jednostronny i ,,jedynie słuszny'' w tańcu się nie certolił i natychmiast zabierał delikwentowi mikrofon, komentując: to, to ,,my'' już znamy, następny proszę. A zatem, jeżeli Aaben jesteś takich indywiduów rzecznikiem, a raczej chyba promotorem to lepszym pożytkiem dla lotnictwa będzie, gdy zamiast urabiania Czytelników pod ,,waszą'' opcję pojmowania lotnictwa założycie sobie w związku emerytów wojskowych jakieś kółko lotnicze. Najwyższa pora, aby takie kółko lotnicze wreszcie powstało, pod swoje ,,skrzydła'' przyjmując, jak najszybciej WSZYSTKICH ex wojskowych, a z ULC - u i tej niby cywilnej PKBWL - w szczególności. Żegnam panie Aaben, w przekonaniu, że waść tym postem ukontentowanym jesteś.

Owszem, rozbawiłeś mnie do łez. :D Powodzenia na niwie kabareciarskiej.

Powodzenia, to Aaben życz raczej sam sobie na niwie twoich kabarecików wojskowych. Guten Aaaaend ....

Nie ma co wyjeżdżać, czy ktoś ma parcie na szkło, czy nie. W końcu to problem autora tej książki, oczywiście pod warunkiem, że nie zaniedbuje obowiązków wynikających z pełnionego urzędu. Znacznie ważniejsze jest to, że szanowny autor, albo jest niesamowicie zdolny, albo ma niesłychaną podzielność uwagi. Nieczęsto się zdarza, żeby jeden i ten sam człowiek mógł badać tak poważną katastrofę lotniczą, jak ta w Smoleńsku i w tym samym czasie napisać książkę, a pomiędzy jednym, a drugim udzielić kilkudziesięciu wywiadów prasowych i telewizyjnych. Jednym słowem: FENOMEN ...

Mąż się może wkurzyć za tą książkę, bo autor ma parcie na szkło i nie latał w transporcie lotniczym.

proszę bardzo o pomoc, potrzebuję tej książki dla mojego ukochanego męża, czy ktoś wie, gdzie można ją zdobyć?