Koniec eldorado dla pilotów. Zaszkodził kryzys MAX i wojna handlowa

Piloci w kokpicie samolotu komunikacyjnego, fot. cbc.ca

Dotychczas każdy pilot B737 , który jest najpopularniejszym modelem na chińskim rynku mógł w tym kraju liczyć, że przy niewielkim wysiłku znajdzie wysoko płatną pracę . To już przeszłość.

Chiński rynek lotniczy zaczyna odczuwać skutki wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi , ale przede wszystkim kryzys wywołany przez uziemienie B737 MAX. Chińskie linie lotnicze miały odebrać od marca do końca tego roku 186 B737 MAX. Tak, jak i inni przewoźnicy, nie otrzymały one otrzymały tych maszyn i nadal nie wiadomo kiedy zostanie zniesiony nakaz ich uziemienia.

Dotychczas chiński rynek przewozów pasażerskich rósł jak szalony, że na rynku zaczęło mocno brakować pilotów. Firmy rekrutujące załogi do kokpitów nie nadążały ze znalezieniem chętnych do pracy w Chinach, a zarobki roczne sięgające 300 tys. dol. rocznie plus najróżniejsze dodatki : za rozłąkę, na osiedlenie, na naukę języka, na wyżywienie , plus darmowe bilety powodowały, że wynagrodzenie było naprawdę królewskie.

Czytaj całość artykułu na stronie www.rp.pl
 

Źródło: Rzeczpospolita
comments powered by Disqus