W mojej subiektywnej ocenie, najlepsze lotnisko kontrolowane dla lotnictwa GA, to... Swój głos motywuję w komentarzu

EPBY Bydgoszcz Szwederowo
3% (11 głosów)
EPGD Gdańsk
26% (96 głosów)
EPKK Kraków Balice
3% (10 głosów)
EPKT Katowice Pyrzowice
5% (20 głosów)
EPLL Łódź Lublinek
9% (35 głosów)
EPMO Warszawa Modlin
7% (26 głosów)
EPPO Poznań Ławica
7% (27 głosów)
EPRZ Rzeszów Jasionka
27% (102 głosy)
EPSC Szczecin Goleniów
0% (1 głos)
EPWA Warszawa Okęcie
3% (13 głosów)
EPWR Wrocław Strachowice
4% (14 głosów)
EPZG Zielona Góra Babimost
6% (21 głosów)
Całkowita liczba głosów: 376

Komentarze

EPZG. Mały ruch, przyjazny personel, super karczma w pobliżu przyjazna lotnikom

ta, zajebiste tam pierogi mają w tej knajpie! A po zagródce biega Cessna i Piper ;-)

Moze w EPBY jest niezle ale nie dla GA ,oceniam ze na asekuracyjnych poleceniach stracilem kilkaset litrow paliwa,godziny resursu i akumulator.Nigdy nie wiem czy wystartuje albo wyladuje teraz czy za piec minut(start,ladowanie bedzie mozliwe za piec minut)W rzeczywistosci jest to od 10 do 30 minut,jak sie przypomne!.Jak slysze dzwieczny damski glos to jest pewne ze czas pracy silnika bedzie dluzszy,po prostu ma problemy przestrzennego koordynowania i sepracji GA.A ze to nie jest zlosliwosc z mojej strony prosze popatrzec na statystyke operacji lotniczych GA w EPBY w latach 2010- 2012.Zawsze jak mam mozliwosc to omijam szerokim lukiem CTR Bydgoszcz.

EPBY - Paderewskiego sorry za pomyłkę.(Kiedyś jeden z radnych sejmiku chciał, żeby je nazwać "Toruńskie" ;)

EPBY!!! jest podzielone na 2 części: ogrodzony płotem beton oraz trawiasty aeroklub. I tak parę ciekawostek:
- Na trawie mogą lądować wyłącznie samoloty wpisane do listy Aeroklubu Bydgoskiego (zestawienie pęka już w szwach ;))Dlaczego to wymyślono? Nikt nie wie...
- Samoloty z listy mogą startować i lądować na aeroklubowym lotnisku wyłącznie w godzinach otwarcia portu oddalonego parę kilometrów od trawy ;) (sprawdźcie sobie notamy - łatwiej odczytać kiedy nie pracują)
- Z betonowego pasa nie wolno przekołować na część trawiastą ;)
- Poza godzinami otwarcia portu nie wolno lądować na pasie betonowym bo nie ma straży pożarnej. (ciekawe na ilu lotniskach na świecie nie ma wozów strażackich i są przez to zamknięte)...
- Jak ląduje Ryan to wszystko leży na ziemi itd...
Latać się nie chce jak rozmawiasz z przedstawicielami Międzynarodowego Portu lotniczego im. Fryderyka Chopina Masakra jakaś...

Jak dla mnie będzie więcej pasować
Lotnisko Oksywie. (bliżej Gdyni)
Zobaczymy jak sie spisze wojsko w kulturze,a wiadomo różnie to z nimi jest.
Nie mogę się juz doczekać. :-)
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Cywilne-lotnisko-w-Gdyni-wystartuje-...

Niestety trochę źle skonstruowano ankietę, bo to co na niektórych lotniskach wspaniali kontrolerzy "zarobią" to handling, obsługa lub zarządzający spartaczą. Tak jest np w Katowicach gdzie przypadkowy Zarząd (chyba poprzednio towarzysze z kopalni) zrywa umowę z firmą lotniczą po długoletniej nienagannej współpracy bo domaga się swoich praw wynikających z jej zapisów.O Bydgoszczy nie wspomnę, bo jak lotnisko użytku publicznego może określić sobie godziny pracy (nadmieniam, że dotyczy to pory dziennej w ruchu VFR) a kontrolerka mówi, że do południa przyjmie a po południu nie wypuści bo nie pracuje mimo, że port jest czynny. Wina w dużym stopniu ULC-u, że pozwala na działalność takich po-TWORÓW.
ZRÓBCIE CHŁOPAKI ANKIETĘ Z PODZIAŁEM NA POSZCZEGÓLNE SEKTORY DZIAŁALNOŚCI LOTNISK bo Ździsie ze sklepu spożywczego w Wólce Koziej, którym szwagier załatwił robotę w "LOTNICTWIE" będą robiły fatalną robotę pracującym w pocie czoła kontrolerom, którz zawsze będą obrywali za chamskich nieudaczników. Pamiętajmy także, że handlingowcy MUSZĄ robić to co im idiota kierownik każe więc rozdzielmy ich miły do nas stosunek od zaporowych cen, dzięki którym zarząd chce pozbyć się wrzodu (czytaj GA.

W mojej ocenie najlepszy jest Gdansk. Wyrozumiali ludzie na wieży, podejscie do małych samolotów z taka samą atencją jak do dużych, dobry cennik 4h za free, profesjonalne meteo, brak problemów z przyjeciem planu lotów

Największa porażka ro Szczecin - cena z kosmosu, lotnisko na zadupiu z ceną jakby to była Marszałkowska w Warszawie

Mam pytanie, czy opłaty są w ogóle publikowane? Gdzie to można znaleźć? Bo w AIP mimo, że powinno być wszystko to opłat nie ma.

Potwierdzam Gdańsk jest najbardziej przyjazny. Penie w dużym stopniu dlatego ma też jeden z większych przyrostów operacji.

Zdecydowanie najlepszy Gdańsk.!!!
Wszyscy przyjaźni, życzliwi,uczynni/Panie-panowie: kontrolerzy, z handlingu,brefingu,meteo.
Wszystko w jednym miejscu , blisko, tanie opłaty.
Tak dalej Gdańszczanie buźki.

EPBY kontrolerka wyslala mnie po 4 punktach podczas gdy dwa mialem juz za soba. W powietrzu byla cisza a na ziemii tylko Ryan boardingowal wlasnie. Dodam ze lecialem z EPTO. 10 min lotu... Wracanie do punktu wiecej mi zajelo niz sam lot.

EPPO bardzo sprawnie i przyjemnie. Dobrze jednak namierzcie punkt Sierra. Sam sie przekonalem jak jeden pilot polecial nad stadion Lecha i tam, prawie na sciezce podejscia, oczekiwal na zgode na ladowanie podczas gdy do 28 schodzil wizz. Starego punktu Sierra juz nie ma a nowy znajduje sie w miejscu starego Romeo

EPZG cichutko i spokojnie. Poza porannym rejsem do stolicy i wieczornym powrotnym nie dzieje sie tu prawie nic. Mozna do woli T&G, cwiczyc low passy, trenowac podejscia, od niedawna rowniez w oparciu o VOR, a niedlugo tez i ILS. Szkoda tylko ze po zmroku lipa ze swiatlami.

Po ktorych punktach w EPBY?

Plan lotu złożyłem na EPTO-EPBY Whisky-EPBY Sierra-EPBY. Łączność z wieżą nawiązałem będąc jeszcze poza CTR, na południe od CTR, na wysokości połowy drogi między Charlie a Whisky. Kotrolerka nakazała wlot przez Charlie, dalej meldunek na Whisky, dalej meldunek na Kilo, potem na Sierra. Na szczęście po Whisky dostałem "skrót" na Sierrę i zgodę na lądowanie. Tak to było. Wystarczy spojrzeć na AIP EPBY, żeby wiedzieć, że Charlie leży praktycznie na wysokości EPTO. Powrót do tego punktu oznaczał dla mnie powrót do lotniska wylotu.
Żeby było jasne, nie mam do nikogo ani żalu ani pretensji, po prostu zdziwiła mnie procedura, którą mi przydzielono w warunkach kiedy nad lotniskiem nie było żadnego ruchu. Tyle. Poza tym EPBY jest bardzo przyjemnym lotniskiem. Kontrolerzy są pomocni i nie robią problemów, szczególnie gdy trzeba przeciąć CTR w locie z N na S lub odwrotnie.

Może wyjaśnię w imieniu wieży - nikt przy zdrowych zmysłach świadomie nie nakazałby czegoś takiego robić. Musiała zajść pomyłka, najprawdopodobniej niejasność w komunikacji. Często słyszy się "SP-XXX po starcie z Torunia" - wtedy kontroler zezwoli na wlot przez punkt C, ponieważ nie można być pewnym manewrów po starcie, i czy samolot nie znajdzie się dalej na północ od EPTO, co by już kolidowało z podejściem proceduralnym do 26.

Życzę mniej takich przygód i zapraszam do Bydgoszczy :)

A pewnie że przylecę! Mam tam znajomych, których zawsze chętnie odwie

W EPBY nie podoba mi się zmuszanie GA do opłaty za handling natomiast co do kontrolerów zawsze miałem pozytywne wrażenia. Dodam, że w tym roku wykonałem tam kilkadziesiąt operacji.

Co do opisywanej wyżej sytuacji kolegi lecącego z EPTO to myślę że to po prostu jakiś mały błąd i gdyby kolega się wysłowił odpowienio i szczegółowo swoją pozycję określił to problem by nie wystąpił.

Może tak. Myślę, ze nie było złej woli ze strony wieży. Tak jak napisałem wyżej, zaskoczyła mnie procedura jaką mi przypisano. Liczyłem na krótki lot i oczekiwałem szybkiego przeskoku a tym czasem dostałem procedurę po kręgu wojewódzkim ;-)
Ale bez urazy.

Napisze w kolejnosci Eppo.Eprz sa przyjazdne dla mlodych i starych piltow.A na drugim biegunie Panie z Epby . Powinne isc do Was na szkolenie aby nauczyc sie .ze kontroler ma kordynowac a nie uziemiac albo odsylac bo jeden statek powietrzny jest w CTR,albo smiglowiec przemieszcza sie z progu na plyte postojowa,Zreszta jakie miasto tacy kontrolerzy.Wstyd mi za Was.

Rzeszów - nie obowiązkowy handling, mniej kasy wydajemy

Rzeszow Jasionka bez dwoch zdan. Niesamowicie cierpliwi kontrolerzy, tanie paliwo i bezplatny parking. Czego chciec wiecej?

Na korzyść EPRJ przemawia anielska niemal cierpliwość kontrolerów dla lotów szkolnych, tych z OKL PRz, Chełma, Mielca, Aeroklubów i wszelkiej maści firm lotniczych szkolących od PPL po type rating na ATR, A320, B737 kończąc. Nie znam innego lotniska kontrolowanego w Polsce obsługującego taką ilość lotniczych "L". Komentarz kapitana EMB: "Jezu, jak na Heathrow" mówi sam za siebie. Szanowni koledzy kontrolerzy: w dniu waszego święta wielkie dzięki za wszelką współpracę, najlepszego i do zobaczenia na trace'rze! pozdrawiam

edit: Szanowne KOLEŻANKI I KOLEDZY kontrolerzy: w dniu waszego święta wielkie dzięki za wszelką współpracę, najlepszego i do zobaczenia na trace'rze!
Do trzech razy sztuka! To poeta miał na myśli.
pozdrawiam

EPRZ/EPRJ miałem na myśli:) koledzy obsługują dwa lotniska / dwa pasy, a niebawem będą 3 więc ewenement na skalę krajową!
Pozdrawiam raz jeszcze.

Żadnego komentarza z Poznania? No cóż, w takim razie będę pierwszy. Wspaniałe lotnisko z bardzo przyjaznymi kontrolerami. Paliwo na Ławicy jest tańsze niż na warszawskich Babicach. Wszystko można załatwić szybko i sprawnie. Opłaty za loty szkolne są o połowę tańsze niż za normalne loty - 50 zł netto. T&G oczywiście nic nie kosztuje. Do 3 godzin postój na płycie nic nie kosztuje. Po 3 godzinach opłata wynosi 10 zł netto od każdej tony. Lotnisko jest położone blisko miasta. Niedaleko lotniska mamy ogromne centrum handlowe King Kross, tor wyścigowy, stadion piłkarski i Jezioro Kierskie. Wszystko widać, jak na dłoni. Bez problemu można poćwiczyć podejścia według ILS z lewego lub prawego kręgu. Polecam Ławicę wszystkim przylatującym do Poznania, jak i uczniom pilotom, którzy chcą zasmakować dużego lotnictwa. Ruch na Ławicy jest zdecydowanie większy niż na innych lotniskach, ale nie na tyle duży, żeby wpływało to stresująco na ucznia pilota. Trzeba tylko dokładnie zapoznać się z punktami wylotowymi Sierra i November, w których należy oczekiwać, jak planowane są starty i lądowania dużych ptaszków.

Kraków i Katowice super, zawsze przyjazni i pomocni i nie robią problemów. Natomiast dwa dni temu poleciałem na trase przez Wrocław... Chciałem zrobić tam touch and go, ale mało przyjazny kontroler uprzedził mnie że jeśli chce tak zrobić to...muszę zrobić pełne lądowanie i zapłacić bo konwojer jest płatny! No masakra... Więcej tam nie polecę, bardzo nieprzyjazne miejsce.

Jestem jednym z tych latających kontrolerów z wrocławskiej wieży. Znam specyfikę obu stron.

Z punktu widzenia pilota, to nic nie irytuje bardziej jak płatne T&G czy drogie lądowanie a na koniec handling. Zdarza mi się uprzedzić planujących T&G, że taka akacja będzie płatna. Jeśli słyszę, że człowiek leci pierwszy raz (a to raczej od razu słychać) i chciałby "dotknąć" betonu, to dlaczego ma bez sensu wydawać pieniądze? Uczciwie uprzedzam, żeby człowiek nie miał do nikogo pretensji. I w tym wszystkim jest troska o portfel być może nieświadomego pilota. Sam chciałbym dostać taką informację, zanim zapłacę. Mało tego, jako kontroler odbieram w ten sposób pieniądze dla portu...

Jednak ceny i zasady korzystania z lotniska ustala Zarządzający Portem Lotniczym. Kontrolerzy pracują dla PAŻPu i świadczą usługi dla portu, nic więcej. Nie mamy wpływu na opłaty, "obowiązkowy" handling i ewentualną niemiłą obsługę na ziemi.

To co usłyszycie w powietrzu, to też skład ponad 20 osób. Czytam ten wątek z punktu widzenia mojej (i kolegów) pracy i zastanawia mnie, czy oceniacie ją pozytywnie. A może coś trzeba zmienić? Płatne T&G, z którym już kilka razy próbowałem zawalczyć jest idiotyzmem ale naprawdę, nie ja to ustalam. I niewiele mogę.

Mam cichą nadzieję, że przynajmniej z obsługi w powietrzu jesteście zadowoleni ;)

Szanowny TWR Wrocław, bardzo dobrze, że z pozycji kontrolera, a jednocześnie pilota zwróciłeś uwagę na występujące problemy i kontrowersje. Niestety, to trudna sprawa, żeby wszystkim i wszystko dopasować i optymalnie pogodzić wzajemne relacje. Kiedyś miałem taką sytuację, że kilkuosobowym samolotem prywatnym polecieliśmy na lotnisko współużytkowane z wojskiem, na którym działał podmiot nieźle zarządzający cywilną częścią tego lotniska i wynikającymi z tego uprawnieniami. Mieliśmy z tego lotniska zabrać jeszcze dwóch paxów i lecieć z nimi dalej, już w locie międzynarodowym. Dane lotniska były opublikowane w AIP, włącznie z informacją, że odprawa graniczna jest zapewniana odpłatnie po wcześniejszym zgłoszeniu. Po krótkim locie z EPZG (gdzie nas zresztą bardzo sprawnie i za niewygórowanymi opłatami obsłużono), po wylądowaniu na lotnisku xxx, czekały nasze paxy i Straż Graniczna. Obsługa w xxx też była dobrze przygotowana, na lotnisku czynnym był nawet porządny barek i zaplecze sanitarne, paliwo mogliśmy nie tylko dotankować, ale i mieć pewność, że jest odpowiedniej jakości, bo okazano nam wyniki aktualnych badań laboratoryjnych, za wymyślone z księżyca ,,handlingi'' żadnych opłat nie było, czyli wszystko OK. Problemy zaczęły się dopiero przy regulowaniu należności, które zgodnie z info w AIP trzeba było zapłacić przed odlotem. Płatnikiem był mój ,,szef'', jednocześnie pilot ,,naszego'' samolotu. Ten właśnie ,,szef'' podjął z zarządzającym tym lotniskiem karczemną awanturę, że nie zapłaci za odprawę graniczną, jeżeli płaci za start / lądowanie, - mimo, że info na ten temat było w AIP. No i się zaczęło, udowadnianie, czy post ważniejszy od karnawału, chociaż ten ,,cały szef'' doskonale wiedział, że zarządzający solidnie go informował o obowiązku opłat za odprawę graniczną, ponieważ ponosił koszty transportu związane z przywiezieniem i odwiezieniem SG na to lotnisko. W tej ,,niestandardowej'' sytuacji nie chciało mi się słuchać durnej awantury ,,szefa'' o chyba 120 złotych, który z tego powodu ,,zapomniał'', że jak nie odlecimy stamtąd o czasie, to się nam komplikuje plan lotu na dalszej trasie. Zapłaciłem te 120 zł z własnej kieszeni, bo upór ,,szefa'' niebawem sięgnąłby stratosfery. W tydzień po tym zdarzeniu złożyłem wypowiedzenie z pracy i pożegnałem raz na zawsze tego ,,szefa'', bo z takim ,,czynnikiem'', który trudno nazwać ludzkim naprawdę nie warto pracować. Od tamtych lat wiele się w lotnictwie zmieniło na lepsze, granice mamy otwarte, planów lotu nie wymaga się na wszystkie loty. Niemniej, jeżeli nie będzie wzajemnego poszanowania interesów pomiędzy zarządzającymi lotniskami, a pilotami GA i oczywiście odwrotnie, to pewnie długo jeszcze będziemy czytać różne komentarze z kategorii ,,gorzkie żale''.

Natomiast, odnosząc się do Pańskiego zdania: ...Mam cichą nadzieję, że przynajmniej z obsługi w powietrzu jesteście zadowoleni ;)..., chylę czoła przed kontrolerami RL, ponieważ odpowiedzialne osoby w tym zawodzie są na WAGĘ ZŁOTA. Pozdrawiam

Zdecydowane TAK dla EPGD...Dlaczego? bo:wszystko można załatwić w jednym miejscu (opłaty i meteo,briefing), nie zapomnial, że załogi mają nogi i bezpiecznie (w kamizelkach) dojdą sami do pobliskiego budynku. Ponieważ latam helikopterem, zdecydowanie najniżej obstawiam EPKK, Tam śmigłowców bardzo nie lubią a jak już przyjmą, to stawiają na krzyżówce dróg kołowaia, i bez handlingu to nawet z WC nie skorzystasz.

Baaaardzo przyjazne to EPZG bo tam nic się prawie nie dzieje :D jak przylecisz to sensacja :D

Katowice Pyrzowice są super! :) Można polatać w bardzo profesjonalnych warunkach, wśród "tych dużych" jako "ten mały" :) Pozdrowionka dla kontrolerów! :-)

Rzeszów-Jasionka = rewelka!!! :-)

Katowice są OK, bardzo sprawni kontrolerzy, duża fachowość. Tak trzymać !

Jasionka na topie teraz :)

Brawo Gdansk !!!!! Bywam tam,i jestem mocno "za"
drugiego głosu nie moge oddać,ale Rzeszów też B.OK.

Przede wszystkim elastyczny i jeden z tańszych.

ale który?