Zamieszanie wokół lotniska w Masłowie. Latać można, problem został

Lotnisko Masłów

Po pięciodniowej przerwie lotnisko w Masłowie zostanie w piątek otwarte. Wiadomo już, że kryzysowa sytuacja powstała m.in. przez złą umowę, jaką dziewięć lat temu podpisał zarząd województwa.

Decyzję o zamknięciu lotniska w Masłowie podjął w poniedziałek prezes Aeroklubu Polskiego Jerzy Makula ze względu na "rażące łamanie przepisów lotniczych". Miało do tego miało dojść dwa dni wcześniej, gdy kielecka firma Smart Aero Service wykonywała loty bez zgody kontrolera z Aeroklubu Kieleckiego.

Przedwczoraj w tej sprawie zwołano spotkanie w urzędzie marszałkowskim. - Ustaliliśmy, że decyzja o zamknięciu lotniska zostaje zawieszona. W ciągu miesiąca ma być wypracowana nowa umowa, która zapobiegnie sporom - mówi Zdzisław Wrzałka, wicemarszałek województwa.

Chodzi o dokument, który dziewięć lat temu podpisał zarząd województwa. We wrześniu 2001 roku ówczesny marszałek Józef Szczepańczyk zawarł umowę z Aeroklubem Kieleckim, dzięki której województwo mogło inwestować w infrastrukturę lotniska w Masłowie, a Aeroklub Kielecki - jako zarządzający obiektem - miał się zajmować organizacją lotów i obsługi samolotów. Był tylko jeden problem - Aeroklub Kielecki nie był i do dzisiaj nie jest podmiotem zarządzającym lotniskiem w Masłowie. W rejestrze lotnisk cywilnych dostępnym m.in. na stronie internetowej Urzędu Lotnictwa Cywilnego sprawdziliśmy, że jest nim Aeroklub Polski w Warszawie.

Odkryła to firma Smart Aero Service, w listopadzie ubiegłego roku poinformowała o tym zarząd województwa i przestała płacić Aeroklubowi Kieleckiemu. - Jako rzetelna firma nie możemy płacić podmiotowi, któremu pieniądze się nie należą. Próbowaliśmy zapłacić Aeroklubowi Polskiemu, ale zwrócili nam pieniądze. Dziwimy się natomiast, dlaczego tak długo zarząd województwa ignorował tę sytuację - mówi Piotr Rogula z firmy Smart Aero Service.

Zamiast wyjaśnić problem w ostatni weekend władze Aeroklubu Kieleckiego wstrzymały loty, aby uziemić SAS i zmusić w ten sposób do wnoszenia opłat. SAS się nie podporządkował więc Krzysztof Kwapisz, prezes Aeroklubu Kieleckiego wystąpił do Aeroklubu Polskiego z wnioskiem o zawieszenie działalności lotniska. I Aeroklub Polski to zrobił.

Na zamieszaniu cierpią nie tylko inni użytkownicy lotniska w Masłowie, ale prestiż całego regionu. Zgodnie z procedurą ULC o zamknięciu jedynego kieleckiego lotniska musiał zawiadomić Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, a ta w specjalnym serwisie - pilotów i firmy lotnicze na całym świecie.

Czytaj całość artykułu na stronie http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,7627911,Zamieszanie_wokol_lotnisk... ">gazeta.pl

Źródło: gazeta.pl
wykop wiadomość  

Komentarze

Barany z AK będą rzucać kłody pod nogi prywatnej firmie, bo prywatna firma chce latać i zarabia na lataniu, a AK im mniej lata, tym więcej ma pieniędzy za odpalenie silników raz na tydzień. Przegnać wreszcie tę komunistyczną aeroklubową hołotę i otworzyć polskie niebo dla tych, co chcą latać!

Kielczaninie, sam jesteś baranem. Jak nie znasz tematu, to się nie odzywaj.Firma prywatna nie jest problemem dla AK, ona jest problemem sama dla siebie. Konkurencja jest wskazana, nawet potrzebna, ludzie inteligentni powinni się dogadać i współpracować. Nikomu z AK ta wojna nie jest potrzebna, nikt jej nie pragnie.Myślę, że nawet dobrze się stało, że na kanwie tego konfliktu i planowanych nowych umów o zarządzanie, AP jasno i wyraźnie określi,kto, na jakich zasadach, w jakim zakresie i przy jakich uprawnieniach będzie upoważniony do wypełniania niektórych funkcji na lotnisku zarządzanym przez AP. Bo jak pretensje i żądanie ciągłego odśnieżania pasa podczas śnieżnej obecnej zimy, to do AK, jako " rzekomego" zarządzającego lotniskiem, bez względu na celowość i ekonomikę tego działania.Jak uregulowanie "śmiesznych" należności za operacje startu i lądowanie, to nie, bo zarządza AP.Dlaczego firma nie zwracała się o odśnieżanie do AP? Czas to jasno okreslić, kto i za co odpowiada. Może skończą się loty tej firmy w nocy i lądowania na nieoświetlonym pasie( bo szkoda pary zł za opłatę za oświetlenie), jazdy po drogach kołowania samochodami prywatnymi, motocyklami, bo się nie chce wysiąść i otworzyć sobie bramy, odległej 20 m od hangaru firmy. Lepiej i wygodniej przejechać obok tablic zakazujących wjazdu i dalej po stojankach. I główny użytkownik lotniska, AK, nie ma prawa zwrócić uwagi, bo jest "be,be". Może AP, zarządzajacy na to pozwoli.Właściciel firmy otwarcie zapowiedział, że w ciągu 6 m-cy r....li AK. I o jakiej współpracy tu może być mowa. To nie AK był prowodyrem konfliktu i kopać się nie da.Szefowie firmy zapomnieli, gdzie się wyszkolili i gdzie za darmo jeden z nich wznowił kiedyś swoje wygasłe uprawnienia lotnicze. Pamięć ludzka jest krótka. Ale charakteru czlowieka się nie zmieni i stare porzekadło się sprawdza-niedalego pada jabłko jabłoni.Czas pokaże, czy nie zgnije.

Zasadne, niezasadne to pobieranie opłat, czy nie? Tę kwestię niech rozsądzi AP z Aeroklubem lokalnym. Ja lecąc na jakiekolwiek lotnisko zawsze płacę, jeżeli mój samolot przyjmują rozumni, a więc przygotowani do tego ludzie. Tak nakazuje dobry obyczaj, a w lotnictwie szczególnie. Spójrzmy na sprawę opłat przez pryzmat wejścia do kafejki. Jeżeli po wejściu do danej kafejki nie widzimy, że WOŁAMI jest napisane, że kawa taka tyle, a inna tyle kosztuje, to co???. Czy wtedy nie płacimy za podaną kawę. Przecież utrzymanie nawet niewielkiego lotniska, czy lądowiska to też poważne koszty ....

wyślij mi swoje plany lotnicze. Będę czekał na każdym lotnisku z sakiewką. Chętnie skorzystam z Twoich dobrych obyczajów.

Pobieranie opłat przez AR jest tak samo legalne jak legalne są loty czarterowe jakie promuje lotnisko na swojej stronie:
http://www.lotniskokielce.pl/Loty_czarterowe_15m_.html
AR nie widnieje w rejetrze lotnisk jako zarządzający tak samo jak Sky Poland nie widnieje w wykazie firm uprawnionych do wykonywania przewozu lotniczego.
Jeżeli AR pobiera nielegalnie opłaty od nielegalnie operującego przewoźnika to co to jest? Co najmniej paserstwo.

Anonimowy "mącicielu" AP jest zarządzającym lotniskiem aeroklubowym.Aeroklub regionalny jest jego przedstawicielem i równocześnie głównym urzytkownikiem lotniska. Chcąc utrzymać porządek podczas wszyskich operacji lotniczych mam na uwadze kierowanie lotami ,bo tak trzeba to nazwać po imieniu a jest tego sporo / loty lotniowe,motolotniowe,samoloty U.L skoki spadochronowe,loty szybowcowe,samolotowe,śmigłowce LPR,samoloty gaśnicze ZUA,przylatujące i odlatujące obce samoloty i wreszcie szkolne samoloty "Świętej" FIRMY SMART AERO SERVICE ponosi koszty z tym związane. Ma więc prawo pobierać opłaty.

A konkretnie przy pomocy jakiej służby/organu kieruje lotami? AFIS-u nie ma. Wszystko inne jest nielegalne i/lub niewymagane, i nie ma żadnego legalnego tytułu do pobierania takich opłat. Poza tym dlaczego taka opłata jest pobierana od obcego samolotu, gdy na lotnisku nie ma żadnego innego ruchu? Aeroklub regionalny może mieć taki sam statut, ale jest odrębnym ciałem, osobą prawną, od Aeroklubu Polskiego. Gdy AP jest wpisany jako zarządzający lotniskiem, to nie jest tak że automatycznie aeroklub regionalny go reprezentuje - to z niczego nie wynika.

Każdy wpisany do rejestru użytkownik lotniska mógłby sobie wymyślić jakieś opłaty z tym związane. Ale tak nie jest. Obojętnie czy jest głównym czy nie.

Przy okazji główny użytkownik to tylko użytkownik a nie zarządzający, chyba że zarządzający przekazał mu część lub całość obowiązków - jest taka umowa?

Przekonasz się o tym w następnych miesiącach - gdy te sprawy zostaną uporządkowane.

Szkoda, że zabrakło końcówki artykułu:

"Dlaczego zarząd województwa nie zareagował wcześniej na monity w tej sprawie? - Sprawa tego, kto formalnie jest zarządzającym lotniskiem nie jest taka istotna, wszystko da się wyjaśnić. Spięcia między władzami Aeroklubu Kieleckiego i właścicielem Smart to jakieś osobiste urazy. To prywatna wojna dwóch panów, jeden drugiemu robi na złość - bagatelizuje Wrzałka.

Jednak dla firmy SAS to nie zabawa. W tym tygodniu złożyła doniesienie do Prokuratury Rejonowej Kielce Wschód o możliwości popełnienia przestępstwa przez Aeroklub Kielecki.

- Nie obawiam się doniesienia, nie było złamania prawa z naszej strony. Prokuratura umorzy postępowanie i tyle. A zajmie się złamaniem prawa lotniczego przez SAS. Jesteśmy głównym użytkownikiem lotniska i mamy prawo pobierać opłaty - komentuje prezes Kwapisz."

Jeżeli AP jest zarządzającym lotniskiem EPKA, to zgodnie z prawem tylko AP może pobierać ewentualne opłaty. A.Kielecki nie może. Jest to lotnisko niepubliczne, użytkownik wpisany do rejestru może sobie działać na nim bez problemu, użytkownik niewpisany do rejestru musi uzyskiwać zgodę zarządzającego - czyli AP, a nie A.Kieleckiego. Sytuacja by znormalniała, gdyby gmina/województwo było właścicielem terenu lotniska, istniała by spółka, która by zarządzała i rozwijała lotnisko, AP przestał być zarządzającym (bo to jakaś kpina), a A.Kielecki był tym czy jest - jednym z użytkowników lotniska. I tak powinno się stać ze wszystkimi lotniskami aeroklubowymi. Łatwo to zrobić technicznie, bo nie ma ustawowego zwolnienia aeroklubu z podatku od nieruchomości, wystarczy że gmina cofnie zwolnienie i aeroklub bańczy gdy dostanie 1 czy 2 mln złotych podatku rocznie. Wtedy gmina przejmuje lotnisko i wreszcie sprawy zaczynają się układać sensownie.

Z AP i aeroklubami jest jak z PZPN czy działkowcami - sensownie jest tylko rozpędzić to towarzystwo.

AP jest zarządzającym lotniskiem aeroklubowym.AR jest jego przedstawicielem /dilerem/ i jednocześnie głównym użytkownikiem tego lotniska. Na AR spoczywa obowiązek koordynacji poszczególnych operacji lotniczych dla zapewnienia bezpieczeństwa wykonywanych lotów / loty własnych statków powietrznych - loty śmigłowca LPR -loty samolotów gasniczych i rolniczych -loty obcych samolotów przylatujacych i odlatujących - loty szkolne samolotów FIRMY SMART,W zwiazku z powyższym ponosi koszty. Ma więc prawo pobierać za to opłaty. Chyba to logiczne .

Nie - to jest logiczne. W aktualnej sytuacji prawnej AR nie ma żadnego tytułu do pobierania opłat. Jaka koordynacja? Z czego to wynika? Z jakiejś umowy? prawa lotniczego? przepisów? AR nie ma żadnego takiego obowiązku koordynacji - to bzdura. To jest lotnisko niekontrolowane, nawet łączności nie musi być. ATZ? Nie ma ATZ bez AFIS. Jakiś pseudo-organ RADIO coś tam coś tam? To nie jest PAŻP. Nie jest nikomu potrzebny ani obowiązkowy. Zwykłe niewielkie lotnisko kontrolowane z mniej lub bardziej żałosnym ruchem. Niektórym się ciągle jeszcze marzy kierownik lotów. Komuno wróć! Prawda? Przykro mi, nic z tego!

Zarządzający to konkretnie określona osoba. Jedna a nie dwie. AP i AR to dwie całkowicie odrębne osoby prawne. AR nie jest żadnym przedstawicielem AP. To nie jest Aeroklub w dwójcy jedyny - AP i AR. Żeby tam wylądować potrzebuję zgodę Zarządzającego, czyli AP. Może można to zrobić przez AR, ale AR musi dysponować na tę okoliczność stosownym dokumentem/umową z AP i mi go przedstawić. Jedynie AP może pobrać opłaty lotniskowe, choć może to zrobić przez AR na mocy odpowiedniej umowy z AR, którą musi mi przedstawić. Inaczej AR pozostaje dla mnie tylko jednym z wielu użytkowników lotniska. W razie wypadku na wskutek złego stanu technicznego lotniska odpowiedzialność spada na AP. W razie nie zapewnienia ochrony statkom powietrznym - również na AP. Wszystko jest pięknie opisane w prawie lotniczym.

Na pocieszenie, ponoś wsioki z AP zostali wreszcie zmuszeni do zrobienia porządku z tym bałaganem - jest jakaś szansa że za jakieś 2-3 miesiące będzie dużo mniej po białorusku.

Czyli sprawa jest jasna. Lecąc na lotnisko aeroklubowe, trzeba sprawdzić w rejestrze lotnisk (wystarczy AIP) kto zarządza lotniskiem - AP czy aeroklub regionalny, i zwrócić się odpowiednio o zgodę na użycie lotniska (chyba że jest się użytkownikiem wpisanym do rejestru - na lotniskach zarządzanych przez AP takim użytkownikiem jest aeroklub regionalny). I lecieć dopiero po uzyskaniu takiej zgody? Gdzie tkwi problem? Jeżeli przy lądowaniu będziemy mieli wypadek, a zwróciliśmy się o zgodę do aeroklubu regionalnego, gdy zarządzającym jest AP, wówczas okaże się że nasza operacja była nielegalna (ubezpieczenie, prokurator, itd). Ale też aeroklub regionalny w takim przypadku nie może pobierać od nas opłat lotniskowych - może to zrobić jedynie AP. Polecam PL art 54.1, 70.1, 75, 78.1, 80.

Dodaj komentarz

Zabezpieczenie antyspamowe 
 
Image CAPTCHA
Proszę przepisać znaki z obrazka (wielkość liter ma znaczenie).