Wybrać metro, pociąg czy autobus
Porty lotnicze w Polsce już czują na plecach oddech Euro 2012 i prześcigają się w przygotowaniach do inwestycji - pisze Elżbieta Glapiak
Porty lotnicze w Polsce już czują na plecach oddech Euro 2012 i prześcigają się w przygotowaniach do inwestycji. Ambitne plany rozwoju dotyczą rozbudowy terminali, modernizacji pasów startowych, podnoszenia klasy lotnisk, tak by można było na nich lądować w różnych warunkach pogodowych. Wszystko po to, aby Polska nie musiała się wstydzić przed kibicami piłki nożnej, którzy tłumnie – miejmy nadzieję – zjadą nad Wisłę, żeby wspierać swoich idoli.
Zadanie jest tym trudniejsze, że wszystkie chcą przeprowadzać zmiany, nie przestając ani na chwilę przyjmować i odprawiać pasażerów. Radzą sobie nawet z odwiecznym problemem, przed jakim stoją firmy z szerokim planem inwestycyjnym, czyli pozyskaniem kapitału. O dziwo pomysłów w tym zakresie nie brakuje – od podniesienia kapitału przez udziałowców poprzez emisję obligacji, kredyt, leasing zwrotny swoich nieruchomości po – w ostateczności – pozyskanie nowego udziałowca.
Całośc artykułu na stronie Rzeczpospolitej


Komentarze
Dodaj komentarz