Wszystkie dane mają charakter informacyjny i mogą służyć jedynie jako materiał dodatkowy do planowania lotu.
Każdą informację należy zweryfikować z aktualnym AIP Polska, właścicielem, bądź użytkownikiem lotniska.
dlapilota.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych przez osoby trzecie wiadomości, opinii i ogłoszeń.
dlapilota.pl zastrzega sobie prawo do usuwania zamieszczanych materiałów bez podania przyczyny.

Zagadnienie bezpieczeństwa lotów powinno być priorytetem LAF czy jakiejkolwiek innej organizacji tego typu. Z moich rozmów z Czechami zaangażowanymi w LAA to wcale tam nie jest tak różowo jak nam się w Polsce wydaje. Statystyki wypadkowości w lotnictwie mikrolotowym są w Czechach dość nieciekawe w ostatnich dwóch latach a do tego presja społeczno-medialno-urzędnicza w tym kraju odciska się piętnem na LAA. Każdy samolot ultralekki, czy też motolotnia lub paraplan ze znakami OK, który "spada" jest dla LAA wielkim kłopotem. Znacząca ilość zdarzeń lotniczych z ich udziałem ma miejsce w Polsce i innych krajach poza Czechami. Kładzie się to dużym cieniem na LAA, m.in. stąd właśnie polscy "eksperci" spod znaku Pana Hypkiego ukuli mit "słabego czeskiego szkolenia".Dlatego też LAA w odpowiedzi na tą sytuację zaczęła nagle promować bezpieczeństwo (o czym można poczytać na ich stronie) i kontaktować się z nadzorami lotniczymi krajów ościennych (głównie Polska i Niemcy) w których piloci wyszkoleni w Czechach (lub "filiach" czeskich szkół). Sprawa jest o tyle ciekawa, że zarząd LAA po cichu podróżuje i przekazuje np. ULCowi kompletne listy z danymi "swoich" polskich pilotów, numery ich licencji oraz wszelkie informacje na temat aktualności ich kwalifikacji. Dlatego pomaleńku zmienia się z organizacji czysto społecznej w machinę urzędniczą, dla której coraz ważniejsza jest pozycja w mediach a nie misja popularyzacji latania.
Cóż, wolność jak widać też kosztuje. Dlatego, jeżeli Zarząd LAF tak bardzo powiela czeskie wzorce (vide nazwa) to powinien już teraz ustrzec się jej błędów i od początku prowadzić szeroką kampanię na rzecz bezpieczeństwa lotów.
Dlatego też z niecierpliwością oczekuję konkretnych informacji o LAF, jej założcielach, zobaczenia strony internetowej, programu działania i wizji realizowania szumnych zapowiedzi. Macie fajny pomysł na organizację, ale chyba zdałoby się nieco więcej konkretów.
Dla mnie dziwne jest to, że zapowiedź w prasie branżowej w zasadzie nie przyniosła nic, żadnych informacji o tej organizacji. Może zanim się coś rozpocznie, to warto już wcześniej opracować szczegóły i jakąś wizję informowania ludzi z branży. Mamy wszak XXI wiek. Jak narazie Panów działalność jest dla mnie co najmniej dziwna, bo ograniczacie się jedynie do "animowania" forami internetowymi i "stymulowania" dyskusji wygodnymi dla Was postami. W ten sposób dajecie raczej mało ciekawy sygnał o Waszym profesjonalizmie.
Pozdrowienia