Od wielu lat wytwarza się mylny obraz dotyczący tzw. czeskich uprawnień: że niski poziom wyszkolenia, że "papiery" robi się za pieniądze, itd. Media co jakiś czas trąbią, że oto spadła znowu "czeska awionetka", a inspektorzy ULC jeżdżą do Czech na skargę. Ale okazuje się, że to tylko propaganda, oficjalna wersja. Nieoficjalnie zaś wiadomo, że polscy inspektorzy robią sobie w Czechach lotnicze uprawnienia.
Panowie Prezesi ULC, agenci obcej organizacji instalują się w Waszym Urzędzie. Łatwo ich wykryć, bo to ci co najgłośniej narzekają na Czechów, a jeszcze lepiej poprosić LAA CR o wykaz pilotów z Polski. Zobaczycie ilu "waszych" tam znajdziecie (co za perfidia).
Zarząd ULC powinien coś z tym zrobić.

Skomentuj

Zabezpieczenie antyspamowe 
 
Image CAPTCHA
Proszę przepisać znaki z obrazka (wielkość liter ma znaczenie).