Wszystkie dane mają charakter informacyjny i mogą służyć jedynie jako materiał dodatkowy do planowania lotu.
Każdą informację należy zweryfikować z aktualnym AIP Polska, właścicielem, bądź użytkownikiem lotniska.
dlapilota.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych przez osoby trzecie wiadomości, opinii i ogłoszeń.
dlapilota.pl zastrzega sobie prawo do usuwania zamieszczanych materiałów bez podania przyczyny.

AXELL do lotnika, który pisze: następny kwiatek- ktoś wpisał Sochaczew i ...... . Tak, to prawda, że wojsko odmawia przyjmowania statków powietrznych w Sochaczewie. Wyjątek, to oczywiście sytuacje awaryjne. Ale, tak do końca to nie jest wina wojska, że odmawia przyjmowania cywilnych operacji lotniczych, chociażby by to był najmniejszy statek powietrzny, wykonujący lot szkolny, turystyczny, etc. Przyjąć statek powietrzny, to jedna strona zagadnienia, a druga, no właśnie, czym i kim taki statek powietrzny obsłuzyć, jak zadbać o załogę i pasażerów, zapewnić paliwo i inne ew. potrzeby. Z Sochaczewa 32 lotniczy już bardzo dawno temu się wyprowadził. Zostały tam jednostki lotnicze, ale są to jednostki obrony powietrznej. Obiektywnie oceniając, wojsko ryzykować nie chce i w tym przypadku, akurat to o dowódcy dywizjonów rakietowych bardzo dobrze świadczy. Z kolei dlaczego tak stosunkowo duże lotnisko stoi bezczynnie od lat w dobrej lokalizacji niedaleko od EPWA. Lokalizacja o tyle dobra, np. do wykonywania lotów szkolnych, bo raczej w Sochaczewie nikt by nie protestował, jak ma to miejsce w przypadku EPBC, który to temat od dawna jest kontrowersyjny i cyklicznie podgrzewany. W Sochaczewie jest przecież powołana z udziałem miasta i gmin okolicznych spółka lotniskowa pod nazwą Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew. Lotnisko powojskowe zostało samorządowi użyczone na lat 30, a zarządzać tym lotniskiem ma ww spółka. Też się od dawna dziwię sytuacji, w której na stronie Portu Lotniczego Sochaczew, od informacji na temat planów, działań i przygotowań oczopląsu można dostać, a tymczasem na samym lotnisku nie ma ani jednej rozumnej osoby, która byłaby w stanie przyjąć i obsłużyć przynajmniej motolotnię. Można zatem uznać, że tegoroczny sezon lotniczy w GA byłby dla tej spółki lotniskowej dobrą okazją do stopniowego zdobywania praktyki lotniskowej w realu, a nie wyłącznie wirtualnie. Zarząd składa się z kilku osób, które pracują jednak w Warszawie, a więc nie w Sochaczewie. Burmistrz, czy wójt, a jednocześnie udziałowca spółki lotniskowej pod samolot też nie wyjdzie, bo oczywistym jest, że trzeba mieć do tego odpowiednie przygotowanie. Zarząd z kolei stoi na stanowisku, że jak kompleksowo dostosuje to powojskowe lotnisko do przepisów dla lotnisk cywilnych, dopiero wtedy je udostępni. Każdy ma swoje ,,uzasadnione'' racje. Tymczasem, rok za rokiem mija ....