ladowałem ostatnio w Białej Podlaskiej i zostałem aresztowany przez ochronę. Póldebili z wąsami osieroconych przez wojsko. Pieprzyli coś o braku zezwolenia od właścicela (AMW). Olałem ich, odpaliłem motory i odleciałem. Na zgodę z AMW nie ma raczej co liczyć. Proponuję lecieć i dogadywać sie flaszkami z wąsatymi.

Skomentuj

Zabezpieczenie antyspamowe 
 
Image CAPTCHA
Proszę przepisać znaki z obrazka. Wielkość liter ma znaczenie.