Wszystkie dane mają charakter informacyjny i mogą służyć jedynie jako materiał dodatkowy do planowania lotu.
Każdą informację należy zweryfikować z aktualnym AIP Polska, właścicielem, bądź użytkownikiem lotniska.
dlapilota.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych przez osoby trzecie wiadomości, opinii i ogłoszeń.
dlapilota.pl zastrzega sobie prawo do usuwania zamieszczanych materiałów bez podania przyczyny.

Uwzględniając uwagi Anonima z pierwszej pozycji, nie są to raczej uwagi bezzasadne. Sposób zarządzania Lotem, to ciągle wzloty i upadki. Czy tylko z powodu uwarunkowań: koniunktura / dekoniunktura ????. Niech już będzie ta ,,administracja'', na której temat, co chwila padają zmienne opinie, jak nie z podwórka Lotowskiego, to z zewnątrz. Raz, że administracja rozbudowana, innym razem, że zbyt mała i nie daje rady. Tę część administracji, która odpowiada za technikę, za sprawy operacyjne, co automatycznie przekłada się na bezpieczeństwo lotnicze - zostawmy w spokoju. Patrząc na to wszystko razem, nadal brakuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego ktoś w tej ,,administracji'' czysto ,,administracyjnej'' nie obserwuje uważnie rynku, siatki połączeń, pod kątem tego, co Anonim dość dokładnie wyłożył, wskazując, której linii, który kierunek połączeń się opłaca. Dziwne, że Lot ,,wypada'' z takich destynacji. A może i nie dziwne, jeżeli płace nie są np. powiązane z wynikami pracy. Ile to razy prasa serwowała nam informacje, że w sytuacjach, które wymagały szczególnej troski o interesy pasażerów w obcych portach lotniczych, za czorta nie można było często nawet znaleźć odpowiedzialnego pracownika / przedstawiciela zagranicznej placówki Lotu. Kto, zatem, po co i jakich ludzi deleguje na placówki zagraniczne??? Czyżby oddelegowanie na taką placówkę szło z takiego samego klucza, jak za tamtego ustroju ,,desygnowano'' na ambasadorów???. Poza tym z zadumą przeczytałem dzisiaj informację, w której prezes Mikosz podał do publicznej wiadomości, że jest kilku ,,kupców'', bardzo zainteresowanych Lotem. Kiedyś pomysł na management z AMR i Service Partner - nie wyszedł, ze SwissAir - nie wyszło, w Aliansie międzynarodowym też jakoś Lot cienko idzie, experyment z Centralwings także niewypał, a więc wyjścia nie ma, trzeba linie sprzedać. Ale ten, który kupi Lot chyba się nie obawia, że straci i z tego powodu będzie za miesiąc, dwa szukał kolejnego ,,kupca''. kto zatem w Polsce i czy w ogóle ma jakąś koncepcję lub przynajmniej jej projekt na efektywne zarządzania jedną z najstarszych linii lotniczych na świecie???. Szermowanie hasełkiem o Locie, jako o przewoźniku narodowym to slogan pozostający poza zainteresowaniem pasażera. Pasażera interesuje dogodna siatka połączeń, jakość obsługi i koszt podróży lotniczej. Na koniec, chyba pytanie najważniejsze. Czy powołanie pana Mikosza na stanowisko prezesa PLL LOT S.A., miało na celu poprawić sposób zarządzania Lotem, czy przygotowanie Lotu do sprzedaży, niewykluczone, że analogicznemu ,,inwestorowi'', jak ten od stoczni ... .